Choć w sobotni wieczór pogoda się nieco zepsuła, a z nieba spadł deszcz, w Ostrzycach nikomu to specjalnie nie przeszkadzało. Wszystko za sprawą kolejnych trzech świetnych koncertów w ramach Festiwalu Przyjemności Muzycznych. Najbardziej przypadł do gustu publiczności naładowany energią występ zespołu Bubliczki.
Po znakomitych koncertach sióstr Pruś, Grażyny Łobaszewskiej i Stanisława Soyki, wykonawcy, którzy zaprezentowali się podczas drugiego dni ostrzyckiego festiwalu ponownie stanęli na wysokości zadania, racząc publiczność muzyką na najwyższym poziomie.
Zaczęła formacja kryjąca się pod tajemniczą nazwą Kobiety, na tyle skutecznie rozkręcając widownię, że podczas kolejnego koncertu publika bawiła się już w najlepsze. Spora w tym także zasługa samej grupy Bubliczki z Brus, która zaprezentowała pełną energii mieszankę lokalnego folku, muzyki cygańskiej i bałkańskiej. Widownia odwdzięczyła się im wstając z miejsc, tańcząc, skacząc i klaszcząc. Nie obeszła się rzecz jasna bez obowiązkowego bisu.
Na sam koniec festiwalu tempo znów wyraźnie spadło, a zgromadzeni na placu przed Centrum Informacji Turystycznej w Ostrzycach mogli dać się porwać magicznemu głosowi Doroty Miśkiewicz.
Bartek Gruba
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze