Reklama

Dyrektor nielegalnego rajdu nie ponosi odpowiedzialności - kuriozalny wyrok sądu

Lesław O. nie odpowie za organizację 11. Rajdu Kaszub na terenie parku wbrew zakazowi. Mimo tego, że był on dyrektorem rajdu i występował o zgody i pozwolenia na jego organizację, to sąd uznał, że to nie on był organizatorem rajdu. W ocenie sądu prowadząca w tej sprawie postępowanie Komenda Miejska Policji w Gdyni skierowała do sądu wniosek o ukaranie wobec niewłaściwej osoby.

Przypomnijmy, że 11. Rajd Kaszub odbył się w Kaszubskim Parku Krajobrazowym wbrew zakazom obowiązującym na jego terenie. Wiedzę o tym, że na terenie obszaru chronionego planowany rajd samochodowy nie może się odbyć zgodnie z prawem posiadał zarówno organizator, samorządowcy, jak też policja i prokuratura.

Zarząd parku wyraźnie wskazał, że na jego terenie obowiązuje bezwzględny zakaz organizacji rajdów motorowych i samochodowych, od którego nie ma żadnych wyjątków ani odstępstw. Apelował także o zmianę trasy rajdu tak, aby nie przebiegała ona przez obszar prawnie chroniony. Stanowisko to podtrzymywał samorząd wojewódzki, którego radni uchwalili zakaz.

Pomimo posiadania informacji o przygotowaniach czynionych do rajdu, kartuscy policjanci na polecenie swojego komendanta, nie tylko nie zapobiegli niezgodnej z prawem organizacji rajdu, ale pomagali organizatorom zabezpieczając trasę przejazdu na terenie parku.

W konsekwencji w tydzień po zakończeniu rajdu, do Komendy Powiatowej Policji w Kartuzach trafiło zawiadomienie o możliwości popełnienia wykroczenia złożone przez Dyrekcję Pomorskiego Zespołu Parków Krajobrazowych w Słupsku. Ostatecznie postępowanie w tej sprawie prowadziła Komenda Miejska Policji w Gdyni, która skierowała do kartuskiego sądu wniosek o ukaranie organizatora rajdu za zorganizowanie rajdu samochodowego na terenie Kaszubskiego Parku Krajobrazowego wbrew zakazowi.

Początkowo tutejszy sąd wydał wyrok nakazowy, nakładając na dyrektora rajdu Lesława O. grzywnę w wysokości 3.000 zł. Obwiniony odwołał się od tegoż orzeczenia, w efekcie czego przed kartuskim wymiarem sprawiedliwości rozpoczął się jego proces. Jeszcze przed rozpoczęciem przewodu sądowego obrońca Lesława O. złożył wniosek o umorzenie postępowania, z uwagi na to, że jego mocodawca nie był organizatorem 11. Rajdu Kaszub. Prawnie miało być nim Sopockie Stowarzyszenie Sportu Automobilklub Orski, które jest reprezentowane przez jednoosobowy zarząd - prezesa Annę O., prywatnie córkę Lesława O. Sędzia Joanna Stella-Borkowicz zadecydowała jednak o przeprowadzeniu czynności procesowych.

Obwiniony Lesław O., nie przyznał się do zarzucanego mu czynu. W złożonych wyjaśnieniach zaznaczał, że odwołanie rajdu na kilka dni przed datą jego przeprowadzenia naraziłoby stowarzyszenie na ogromne odszkodowania, a samo wyłączenie z ruchu dróg publicznych na osiem godzin (na czas trwania rajdu) było oddechem, a nie obciążeniem dla środowiska. Z kolei przedstawiciele Kaszubskiego Parku Krajobrazowego jednoznacznie stwierdzili, że nie możliwości, aby rajd w obowiązującym stanie prawnym był legalny.

Świadkowie podczas procesu zeznawali też, że o zgody na przeprowadzenie rajdu występował obwiniony Lesław O. Sąd Rejonowy w Kartuzach uznał jednak, że nie on był organizatorem 11. Rajdu Kaszub (sic!), a tym samym uniewinnił go od popełnienia zarzucanego mu czynu.

- Sąd badał to, czy rzeczywiście obwiniony był organizatorem rajdu. Po dowodach, które zostały przedstawione w trakcie przewodu sądowego, przede wszystkim też z wydruku Krajowego Rejestru Sądowego, wynika, że organizatorem było Sopockie Stowarzyszenie Sportu Automobilklub Orski, wobec czego w związku z obowiązującymi zasadami prawa, w imieniu stowarzyszenia odpowiada jego prezes - argumentowała wyrok sędzia Joanna Stella-Borkowicz.

- W ocenie sądu wniosek o ukaranie został skierowany wobec niewłaściwej osoby. Rozumiem natomiast dlaczego policja przyjęła, że to obwiniony odpowiada za organizację rajdu. Był podpisany pod kilkoma dokumentami jako dyrektor rajdu. Dyrektor nie jest to funkcja, która umożliwia pociągnięcie do odpowiedzialności karnej. Nie było innej możliwości niż przyjęcie, że Lesław O. nie odpowiada za organizację tego rajdu. Kwestią drugorzędną jest to, że wszelkie decyzje niezbędne do organizacji rajdu zostały zaakceptowane przez Polski Związek Motorowy, który był inicjatorem zorganizowania rajdu, co tym bardziej świadczyło o tym, że obwinionego należało uniewinnić od popełnienia zarzucanego mu wykroczenia - kontynuowała.

Wyrok jest nieprawomocny. Komenda Miejska Policji w Gdyni, jak podaje jej rzecznik, wystąpi do sądu o uzasadnienie wyroku, po czym zdecyduje o podjęciu dalszych kroków w tym zakresie.

Wprowadzenie zakazu organizacji rajdów motorowych na terenie Kaszubskiego Parku Krajobrazowego nie było przypadkiem lub kaprysem wojewody i radnych województwa, ale celowym działaniem mającym na celu ochronę wspólnego dobra, jakim jest przyroda. Jednym z argumentów przemawiającym za słusznością zakazu jest nadmierny hałas generowany przez samochody rajdowe.

Tymczasem jak widać na powyższym przykładzie można w porozumieniu z policją i urzędami nie stosować się do zasad ochrony i bezkarnie organizować nielegalne rajdy. Organy państwa nie dość, że pomagają w łamaniu prawu wydając bezprawne zgody i pozwolenia oraz zabezpieczają przebieg zawodów, to potem nie potrafią ustalić właściwego winnego i postawić go przed wymiarem sprawiedliwości. Idąc natomiast tokiem rozumowaniem sądu, można łamać prawo, twierdząc, że działa się w czyimś imieniu, nie posiadając żadnego pełnomocnictwa i z tego powodu nie ponieść za swoje działania jakiejkolwiek odpowiedzialności.

Do sprawy wrócimy.

AL
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    ciekawski - niezalogowany 2017-04-12 09:43:34

    Smutny wyrok. Sąd ma imię i nazwisko, może je poznamy. Tyle lat minęło na ustaleniu, kto złamał prawo? Sprawa raczej niezbyt skomplikowana

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Kazimierz - niezalogowany 2017-04-12 07:38:00

    Niech organizator załatwi wszystkie zgody. Zabezpieczy rajd. Posprząta po rajdzie taśmy zabezpieczające i inne śmieci które pozostawił. Naprawi rozryte szutrowe drogi. Rajd -promocją regionu?...a jaką? Promujemy Kaszuby jako czyste jeziora lasy.... a po rajdzie syf....smród .....

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Sj - niezalogowany 2017-04-11 16:48:28

    :( płacze bo Rajdy Sa fajnym elelementem promocji regionu i nie wiem co sie stanie jak na dwa dni odbedzie sie rajd...Polska!!!!!!!!! to chory kraj!!!!!!!!!!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości