Reklama

Działacz PSL Tomasz D. z Żukowa zatrzymany za "lek" na koronawirusa

Zarzut oszustwa siedmiu osób oraz wprowadzenia na rynek substancji bez wymaganych zezwoleń usłyszał Tomasz D., który od lat twierdzi, że ma lek na raka, a od niedawna lek na koronawirusa. Toczące się wobec niego postępowanie ma charakter rozwojowy, więc może usłyszeć kolejne zarzuty. O godz. 10. sąd zadecyduje, czy działacz PSL zostanie tymczasowo aresztowany.

Prokuratura Okręgowa w Gdańsku już od jakiegoś czasu prowadzi postępowanie w sprawie działalności Tomasz D. Od lat bowiem prowadził on konferencje głosząc na nich, że ma lek na raka. Ostatnio głośno było o tym, że mieszkaniec Żukowa ma również lek na koronawirusa. To spowodowało, że Pomorski Inspektor Farmaceutyczny złożył zawiadomienie do prokuratury. 

W toku podjętych przez śledczych działań w piątek, 24 kwietnia przeszukano dom Tomasz D., a dzień później został on zatrzymany.

- Postępowanie zostało wszczęte w zakresie usiłowania nieustalonej liczby osób do niekorzystnego rozporządzenia mieniem, czyli oszustwo poprzez wprowadzenie w błąd co do rzeczywistych wartości rynkowej oferowanej do sprzedaży substancji oraz jej właściwości leczniczych. Tomasz D. nie od dziś handluje swoimi farmaceutykami. Twierdzi, że ma lek na raka. Ostatnio reklamował te substancje jako "lek na koronawirusa" - mówi prokurator Mariusz Duszyński z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

Reklama

Jak dodaje, okazało się, że te substancje Tomasz D. wytwarza chałupniczym sposobem oraz nie ma żadnego zezwolenia na obrót lekami. Podczas przeszukania jego mieszkania ujawniono różne substancje, płyny, czy opakowania. 

- Z dotychczas poczynionych ustaleń wynika, że Tomasz D. kupuje różne suplementy diety, witaminy. Przepakowuje je do nowych opakowań, gdzie nakleja swoje logo i sprzedaje w ramach prowadzonej przez siebie fundacji. Niby nie płaciło się za substancje, ale wpłacało się darowizny na cele statutowe fundacji - wyjaśnia prokurator. 

Reklama

- 25 kwietnia Tomasz D. został zatrzymany. W poniedziałek, 27 kwietnia został doprowadzony do Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, gdzie prokurator przedstawił mu zarzut oszustwa na szkodę ustalonych dotychczas siedmiu osób oraz zarzut wprowadzenia do obrotu  produktu leczniczego bez wymaganego pozwolenia z ustawy o Prawie farmaceutycznym - informuje prokurator Mariusz Duszyński. 

Za oszustwo Tomaszowi D. grozi mu od sześciu miesięcy do ośmiu lat pozbawienia wolności. Jak podkreśla prokurator, sprawa jest rozwojowa. Trwa ustalanie kolejnych poszkodowanych. 

Reklama

O godzinie 10. sąd zadecyduje, czy Tomasz D. zostanie tymczasowo aresztowany. 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2020-04-28 09:37:51

    Pozdrowienia dla grafika :P hahahaha
    to zakrycie oczu - level hard :D

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2020-04-28 09:45:19

    Wydaje mi się że w ubiegłym tygodniu PSL go zawiesił więc chyba tytuł nie jest już aktualny

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Cudownie.... - niezalogowany 2020-04-28 09:51:07

    Cudownie a teraz niech zwróci pieniązki wszystkim oszukanym...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości