W minioną niedzielę rolnicy i mieszkańcy gminy Przodkowo dziękowali za tegoroczne zbiory. Dożynkowe uroczystości rozpoczęły się od mszy świętej, którą w miejscowym kościele odprawił ksiądz Józef Kuchta, proboszcz parafii Czeczewo. Po zakończeniu liturgii barwny korowód przemaszerował ulicami wsi na przodkowski stadion.
Tam przedstawiciele poszczególnych sołectw wykonując dwie honorowe rundy wokół murawy stadionu, mogli zaprezentować się w pełnej krasie. Były misternie wykonane wieńce dożynkowe, odświętnie przybrane bryczki, wozy drabiniaste, a nawet... kombajn, na którym przyjechała reprezentacja Przodkowa. W kolorowym korowodzie nie zabrakło też młodych amazonek na przepięknych koniach.
Zgodnie z tradycją podczas święta plonów przekazano symboliczny bochen chleba. Na ręce wójta przodkowskiej gminy Andrzeja Wyrzykowskiego przekazali go starostwie tegorocznych dożynek – Ewa i Kazimierz Fularczykowie, rolnicy z Kobysewa.
Państwo Fularczykowie posiadają ponad 17-hektarowe gospodarstwo w Kobysewie. Mają 18 krów i około 100 świń. Na niezbyt urodzajnej glebie uprawiają zboże i buraki pastewne. Spory areał zajmują łąki. Tegoroczne zbiory oceniają jako średnie.
- Mamy trójkę dzieci, Kamilę, Daniela i Tomka – powiedziała nam pani Ewa. – Chcielibyśmy, aby w przyszłości któreś z nich przejęło gospodarstwo. – Myślę, że najstarszy syn Tomek ma ku temu największe predyspozycje.
Wójt gminy podziękował wszystkim rolnikom za ich trud i ciężką pracę. - Oby nigdy nie zabrakło chleba na naszych stołach – dodał.
Po tych słowach gospodarz gminy przekazał dożynkowy bochen chleba Franciszkowi Rzeszewiczowi, przewodniczącemu Rady Gminy Przodkowo. W trakcie imprezy obaj panowie częstowali kromkami chleba wszystkich uczestników dożynek.
Jak na dożynkowy festyn przystało nie mogło obyć się bez konkursów, loterii fantowej i występów estradowych. Na scenie zaprezentowały się m. in. zespoły Przodkowianie i Steps. Dużym zainteresowaniem cieszyły się wśród licznie przybyłej publiczności ciekawe konkursy, w których brali udział sołtysi oraz przedstawiciele poszczególnych wsi.
Rzucano beretem na odległość, lotkami do tarczy i ziemniakami do kosza. Jednak najwięcej emocji wzbudził bieg na... trzech nogach. Para zawodników ze związanymi nogami musiała w jak najszybszym czasie dobiec do mety. We wszystkich przeprowadzonych konkurencjach widać było wielkie zaangażowanie i poświęcenie. Różne też były techniki walki. Jedni biegali boso, inni klęcząc, rzucali beretem. Nie obyło się bez upadków. Na szczęście, niegroźnych. Zwyciężczynie (konkurencja tylko dla pań) rzutu ziemniakami do kosza wywalczyły nagrodę specjalną – wyjazd do sopockiego akwaparku.
Całą imprezę prowadził Edmund Lewańczyk, którego dowcipne komentarze wprowadzały elementy dobrego humoru i zabawy.
Wyniki poszczególnych konkursów przedstawiają się następująco:
Rzut beretem zdecydowanie wygrało sołectwo Załężę (prawie 16 metrów). Na drugim miejscu uplasowało się Kosowo, a na trzecim – Smołdzino.
W rzucie ziemniakami do kosza zwyciężyła reprezentantka Kobysewa. Pozostałe miejsca ustalono dopiero po... trzech dogrywkach. Dwa równorzędne drugie miejsca zdobyły sołectwa Kczewo i Tokary, a trzy równorzędne trzecie miejsca zajęły sołectwa – Czeczewo, Hopy i Pomieczyno.
W biegu na trzech nogach najlepsze było sołectwo Warzenko (niewiele ponad 7 sekund). Tuż za nim uplasowały się sołectwa Kłosowo i Rąb.
Lotkami do tarczy najlepiej trafiało Przodkowo Działki (82 punkty). II miejsce zajęło Załężę, a III miejsce wywalczyło Kczewo.
Longina Templin
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze