Reklama

Dzień Otwarty w banińskiej podstawówce w nowej formule

W Szkole Podstawowej w Baninie odbył się, jak co roku, Dzień Otwarty, ale w tegorocznej edycji w nieco innej odsłonie. W latach poprzednich było to dwudniowe wydarzenie. Tym razem zaproszono rodziców na piątkowe lekcje, w których mogli być obserwatorami normalnego dnia pracy nauczycieli z uczniami. Tradycyjnie też przygotowano kiermasz wiosenno - wielkanocny.

Dlaczego zmieniono formułę? W latach poprzednich Dni Otwarte organizowano w piątek i w sobotę, z głównym akcentem na sobotę, aby jak najwięcej rodziców i przyszłych uczniów mogło szkolę zwiedzić. W związku z tym, że to dzień wolny prezentowano dodatkową ofertę edukacyjną dotyczącą tego, co dzieje się na zajęciach pozalekcyjnych.

- W tym roku postanowiliśmy zmienić formułę i zrobiliśmy Dzień Otwarty wtedy, kiedy szkoła realizuje podstawy programowe, w salach odbywają się lekcje, w których rodzic mógł być obserwatorem zwykłego przeciętnego dnia pracy - powiedziała Ewa Kosznik, dyrektorka szkoły.

- O co rodzice w takim dniu najczęściej pytają? Czy będzie można z panią porozmawiać? Mają bowiem okazję odpytać dyrektora na okoliczność wszystkich swoich wątpliwości, a dotyczą one m. in. organizacji zajęć, opieki świetlicowej czy też jak funkcjonuje dziecko z chorobami przewlekłymi - dodała nasza rozmówczyni.

Szkoła prowadzi dwa rodzaje zajęć pozalekcyjnych - nieodpłatne i płatne. Do tych pierwszych zaliczają się zajęcia prowadzone przez nauczycieli w ramach godzin społecznych. W tym pakiecie są zajęcia wyrównawcze, rozwijające, te kierowane dla uczniów pod kątem ich zainteresowań i uzdolnień. Są zajęcia artystyczne, przedmiotowe, teatralne, taneczne i wiele innych.

Wśród zajęć dodatkowych płatnych są zajęcia sportowe - judo, karate, ale też taneczne, z ceramiki i wyjazdy na basen. Funkcjonują też dwie szkoły nauki języka angielskiego.

W tej chwili w szkole pracuje 100 nauczycieli, którzy edukują 1010 uczniów i 170 gimnazjalistów. W oddziałach przedszkolnych jest dwuzmianowość.

- Podczas wizyty w szkole w Dniu Otwartym rodzice najczęściej pytali o zajęcia dodatkowe. Bardzo dokładnie oglądali sale lekcyjne. Większość zwiedzających to byli rodzice dzieci przyszłych zerówkowiczów. Zainteresowani byli też nową pracownią - chemiczną, udoskonaloną przyrodniczą i halą sportową. Zaskoczeni pozytywnie byli tym, że posiadamy salkę korekcyjną - oznajmiła nauczycielka Daria Piekarska - Szreder, koordynatorka Dnia Otwartego.

- Chcieliśmy pokazać rodzicom normalny dzień pracy, który wykonujemy w dni powszednie. Przez cały czas nasza szkoła wzbogaca się o nowe pomieszczenia i nowe rodzaje wyposażenia. W każdej sali dydaktycznej jest komputer i projektor, a w 17 salach są tablice interaktywne. Ciekawym spostrzeżeniem rodziców była opinia, że jesteśmy szkołą, w której bardzo dba się o czystość - dodała nauczycielka Ewelina Włódarczk, koordynatorka przedsięwzięcia.

Dominika Bethke - Faron na Dzień Otwarty przyszła odebrać syna Dawida, który uczęszcza do klasy zerowej. Szkołę więc zwiedziła już w ubiegłym roku. W przyszłości uczennicą baninskiej podstawówki będzie też jej córka. Bardzo ceni sobie różnorodność zajęć dodatkowych, bo to dla niej oznacza, że nie musi syna dowozić gdzie indziej. Bardzo ważna jest możliwość korzystania ze świetlicy, w której jej dziecko ma fachową opiekę i dobrze się tam czuje.

Tradycją jest, że podczas Dni Otwartych odbywa się kiermasz wiosenno - wielkanocny, który w tym roku odbywa się pod hasłem wiosenna radość.

To co oferowano na kiermaszu to efekt pracy opiekunek świetlicy przy udziale uczniów. Przygotowania do kiermaszu zaczęły się już w styczniu. W ofercie były m. in. kartki świąteczne, misternie wykonane koszyki z papierowej wikliny, upiększone bukszpanem, jajeczka w kapturkach z kolorowej włóczki, wianuszki wielkanocne z białej wikliny i wiele innych świątecznych gadżetów. Kiermasz będzie trwał do wyczerpania asortymentu.

- Celem nie tylko jest zysk (przeznaczony na zakup materiałów i działalność własną), ale przede wszystkim kształtowanie wrażliwości estetycznych. Dzieci uwielbiają obsługiwać klientów, lubią robić reklamę, one często wpadają na pomysły marketingowe. Uczą się w ten sposób ekonomii, przedsiębiorczości i odpowiedzialności - stwierdziła pracująca w świetlicy Małgorzata Mosakowska.

L.T.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Babino the Best - niezalogowany 2018-03-17 22:41:40

    moloch,moloch ,bo dzieci przybywa. Powinno się już rozpocząć budowę nowej szkoły w Baninie,bo coraz więcej osób z Trójmiasta przenosi się do Banina. Ta szkoła jest "nowa" a już pęka w szwach :)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kukułka - niezalogowany 2018-03-17 19:38:09

    Co za moloch !!! Ponad 1000 uczniów ? I zadziwiające , ze dla rodzica najważniejsze są zaj. pozalekcyjne...a nie jacy nauczyciele tam uczą. Pewnie dziecko z glowy na cały dzień. Ale poza tym nowoczesna , fajna szkoła.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości