Reklama

„Dziś oczyszczamy jeziora, jutro miasto z bloków” - debatowali nad zmianą planu zagpospodarowania jez. Klasztornego

Do 25 listopada można składać uwagi odnośnie planu zagospodarowania przestrzennego terenów nad jeziorem Klasztornym Małym w Kartuzach. Do projektu planu wniesiono wcześniej zgłoszone uwagi mieszkańców. Ponowna dyskusja publiczna w tym zakresie tradycyjnie nie obyła się bez burzliwej wymiany zdań.

Przypomnijmy, że podczas wrześniowej sesji radni nie zgodzili się na wprowadzenie do porządku obrad uchwały dotyczącej przyjęcia planu zagospodarowania przestrzennego jeziora Klasztornego Małego. Ich zdaniem, sprawa jest kontrowersyjna i wymaga przeanalizowania oraz dyskusji z mieszkańcami.

W tym celu zaplanowano specjalne posiedzenie komisji gospodarczej z udziałem mieszkańców. Spotkanie to doprowadziło do porozumienia, a  radni zapowiedzieli wprowadzenie do planu uwag, o które wnosili mieszkańcy.

Reklama

Tym samym procedura ruszyła od początku. Pod koniec października odbyła się dyskusja publiczna w sprawie uaktualnionego plany. Zmiany, jakie dokonano w projekcie, przedstawiał dr Daniel Załuski, projektant planu.

Z planu została wykreślona odległość zabudowy od granicy działki. To znaczy, że w tej chwili odległości są ustalane na podstawie rozporządzenia. Tym samym jeżeli budynek stoi na granicy działki, to można się do niego „przykleić”, ale nie w większej wielkości niż istniejąca zabudowa. Jeżeli na granicy nie znajduje się żaden budynek, to odległość od granicy wynosi trzy metry dla budynku bez okien lub cztery metry dla budynku z oknami. Jest to minimalna odległość, jaką musi spełnić inwestor – mówił projektant planu dr Daniel Załuski.

Reklama
Daniel ZałuskiDaniel Załuski

Strefę biologicznie czynną zwiększono z 25 proc. do 30 proc. natomiast procent zabudowy może wynieść 35 proc. działki.

- Obniżone zostały wysokości – w obowiązującym planie jest mowa o 12 metrach i w związku z tym jeden z właścicieli wnosił o zachowanie tej wysokości. Dlatego zachowujemy 12 metrów, a uzupełniamy parametry dla budynków gospodarczych i garaży do sześciu metrów. Dla wszystkich kominów, anten, linii energetycznych do 20 metrów – wyjaśniał dr Daniel Załuski.

- Dodatkowo wprowadzono zapiski, które nie były w poprzednim dokumencie, a teraz są wymagane. Chodzi o parametr – intensywność zabudowy. Jeżeli jest zabudowa 35 proc., a intensywność na działce wynosi 0,9, to znaczy, że inwestor może wybudować maksymalnie trzy kondygnacje, a ostatnia nie może być pełna i dodatkowo ostatnia musi być z dachem spadowym. Nowy budynek nie może przysłonić słońca istniejącej zabudowie. Piwnice i garaże mogą znajdować się poniżej poziomu gruntu nie więcej jednak niż na 60 proc. powierzchni całej działki. Są to najważniejsze ustalenia planu, które ulegają zmianie - podsumował.

Reklama

Na czas dyskusji publicznej w sprawie planu zagospodarowania przestrzennego przerwano obrady Rady Miejskiej w Kartuzach. Radni postanowili bowiem wziąć udział w spotkaniu. Tradycyjnie nie obyło się bez burzliwej dyskusji.

- Uważam, że rada miejska nie powinna zgodzić się na zabudowę tych działek. Turyści będą bowiem oglądać tylko bloki i samochody. Rozumiem, żeby stworzyć tam tereny rekreacyjne, ale nie budynki, bloki mieszkalne – podkreślał jeden z mieszkańców Nowego Osiedla.

- Te 30 proc. zieleni w moim odczuciu jest to zdecydowanie nic, zdecydowanie za mało. To i tak będzie jedno wielkie blokowisko – dodawał inny mieszkaniec.

Reklama
- Nie wyobrażam sobie, aby przy tej promenadzie stanęły bloki. Nie po to idziemy nad jezioro, aby iść do bloków. Oprzytomnijmy w końcu i zachowajmy to, co w Kartuzach jest dla nas, dla przyszłych pokoleń najważniejsze. Dziś oczyszczamy jeziora, a za kilkanaście lat będziemy oczyszczać to miasto z bloków nad jeziorem, bo wszyscy chcą mieć normalną przyrodę – podkreślał radny Andrzej Pryczkowski.
Andrzej PryczkowskiAndrzej Pryczkowski
- Plan był wyłożony. Mieszkańcy wnieśli swoje uwagi. Zostały one uwzględnione. Tak naprawdę jednak decyzja należy do rady, co będzie mogło dziać się na tym terenie. Jest jednak prośba, aby ten plan z uwagami uchwalić. Jeżeli mieszkańcy coś sugerują, radni będąc przedstawicielami mieszkańców, powinni wziąć to pod uwagę. Stąd prośba do państwa radnych, aby ten plan uchwalić. Jak państwo wiecie powiat ma w tym rejonie dwie działki, szpital jedną. Chcemy te działki sprzedać. Czeka nas duża inwestycja – rozbudowa szpitala o blok operacyjny. Powiat potrzebuje środków finansowych na rozbudowę tego szpitala, który będzie służył wszystkim mieszkańcom powiatu kartuskiego. Dlatego proszę, aby państwo radni, podeszli poważnie do tego planu – mówił wicestarosta Piotr Fikus.

Reklama
Piotr FikusPiotr Fikus

- Nie rozumiem, dlaczego panie starosto, tak bardzo zabiega pan o to, aby te działki sprzedać – pytała radna Klaudia Kałużna.

- Niezależnie od tego, za ile sprzedamy te działki, to i tak będziemy rozbudowywać szpital. Jestem wicestarostą, tak jak starosta i zarząd, odpowiadam za realizację budżetu, który realizujemy. Mamy majątek, który chcemy spieniężyć – odpowiadał wicestarosta Piotr Fikus.

- Cały czas mówimy o rozwoju naszego miasta, a czasami chcemy zachować coś, o czym wiele lat temu ktoś zadecydował, w jakim kierunku zmierzamy. Miasto jest miastem. Kiedyś było tu pole. Ale ta miejscowość już dawno zmieniła swój charakter. Dzisiaj miasta budują blok w blok, dom w dom. Mamy zmieniać oblicze tego miasta. Z czego to miasto żyje? Z czego robimy promenadę? Z tych podatków, które tworzymy. Miasto ma być ładne, zadbane i estetyczne, dopasowane do potrzeb mieszkańców. Jeżeli mamy wrócić do historii, to zburzmy to miasto i wróćmy do tego, że kolegiata została wybudowana w miejscu, gdzie nic się nie dzieje. Historia się zmienia. Tworzymy coś nowego. Budujmy coś nowego, a nie „nie bo nie” – podkreślał burmistrz Kartuz Mieczysław Grzegorz Gołuński.

Reklama
Mieczysław Grzegorz GołuńskiMieczysław Grzegorz Gołuński

Uwagi do planu zagospodarowania można składać do poniedziałku, 25 listopada. Następnie rozpatrywać będzie je burmistrz Kartuz. Ostatecznie jednak decyzja należy do rady, czy uchwali plan z zaakceptowanymi lub odrzuconymi przez burmistrza poprawkami. Jeśli nie, procedura ruszy od początku. I po raz kolejny pojawi się możliwość wnoszenia uwag do dokumentu.

Do sprawy wrócimy

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2019-11-09 13:50:19

    Trudno uwierzyć, ze Burmistrz tak zabiega o ten plan miejscowy, przecież to jest jedno z najbardziej urokliwych miejsc w Kartuzach. Przykro patrzeć.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    @Gość - niezalogowany 2019-11-09 14:17:24

    Mnie już nic nie dziwi. W ciągu ostatnich lat jeden deweloper kartuski dostaje wszystko. To on występuje o zmiany planów zagospodarowań i pan burmistrz robi wszystko pod jego "potrzeby "., nie biorac pod uwagę zdania mieszkańców

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Nn - niezalogowany 2019-11-09 15:32:21

    Przestańcie pisać bzdury miasto musi się rozwijać chore wizję P Pryczkowskiego i Trrdera porażka P Pryczkowski nigdy nic dobrego nie zrobił dla gminny tylko dużo mówi

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości