Reklama

Edukacja po stężycku - sprawdziany wedle wskazań wójta?

Szykuje się reforma w szkolnictwie w gminie Stężyca. Chcąc podnieść wyniki stężyckich uczniów podczas egzaminów, wójt oczekuje od nauczycieli nowego podejścia do nauczania. Według Tomasza Brzoskowskiego, nauczyciele mają głównie wymagać od uczniów w zakresie przedmiotów, z których zdają egzaminy. - Pracujemy nad tym, aby wyniki naszych uczniów były coraz lepsze. Może będzie trzeba nawet powiedzieć, ile ma być klasówek z danego przedmiotu - akcentował włodarz Stężycy.

Na środę zaplanowano spotkanie wójta z dyrektorami stężyckich szkół. Grono pedagogiczne musi sprostać niemałemu zadaniu, które postawił przed nimi włodarz Stężycy. Wymaga on bowiem zreformowania nauczania uczniów, którzy mają osiągać coraz lepsze wyniki w egzaminach kończących edukację w gminnych placówkach.

- Dyrektorzy szkół zostali zobligowani do przygotowania konspektu dotyczącego efektywności poprawienia wyników w nauczaniu. Ma polegać to na tym, aby kłaść nacisk na główne przedmioty, a więc matematykę, język polski i angielski. Z kolei przedmiotami, z których nie ma egzaminów, nie absorbować uczniów. Z tych przedmiotów na przykład mogłaby być jedna kartkówka i klasówka w ciągu półrocza. Nauczyciele mają skoncentrować się na  głównych przedmiotach, z których są egzaminy. Absorbuje się uczniów dwudziestoma kartkówkami w ciągu tygodnia, a potem jak przychodzi do wyników z egzaminów, to są one różne - podkreśla wójt Tomasz Brzoskowski.

Reklama
Tomasz BelgrauTomasz Belgrau

- Jutro (środa - przyp. red.) wszyscy dyrektorzy będą przedstawiać, jaki mają pomysł na dobrą edukację w naszych szkołach. Pracujemy nad tym, aby wyniki naszych uczniów były coraz lepsze. Może będzie trzeba nawet powiedzieć, ile ma być klasówek z danego przedmiotu. Z tych przedmiotów, z których będzie mniej sprawdzianów, nauczyciele mają skupić się na przekazywaniu wiedzy na lekcjach. Nauczyciele mają uczyć na lekcjach. Jeśli będzie taka potrzeba to tak długo powtarzać dany temat, aż uczniowie zrozumieją. Nawet po 20 razy, a nie powiedzieć, rzucić wszystko i kazać się uczyć w domu. Nacisk ma być na przedmioty poddawane egzaminom. Wszystko dla dobra dla dzieci - dodawał.

Jak akcentował włodarz Stężycy, jest to autorski pomysł stężyckiego samorządu.

Reklama

- Myślę, że ze wszystkim można sobie poradzić, bo nie wiem w czym nasze dzieci różnią się od tych z innych gmin - podsumował wójt Tomasz Brzoskowski

Czy dyrektorzy szkół sprostają oczekiwaniom wójta?

 

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2019-12-03 14:39:27

    Niestety moim zdaniem pomysl nie trafiony dzieci w szkolach srednich nie beda sobie radzily z innymi przedmiotami chemia biologia fizyka itp. Sa programy nauczania prosze sie ich trzymac a nie odkrywać ameryki

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Mieszkaniec steżycy - niezalogowany 2019-12-03 15:39:50

    Jest pan śmieszny może zamiast absurdalnych kolejnych pomysłów może skupić się na bieżących problemach nie dawno wymyślił pan sobie liceum i czyim kosztem właśnie uczniów podstawówki zamiast klasy 20 osobowych są teraz 30, dzieci zamiast przebywać w klasach do tego przystosowanych siedzą w salkach katechetycznych bo trzeba było gdzieś ulokować uczniów z liceum. Wtedy pan wójt nie myślał o dzieciach z podstawówki byle pokazać że jak sobie coś wymyślę to tak będzie. Może niech się pan zajmie tym na czym się zna a szkole zostawi w spokoju i tak już dużo pan namieszał

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2019-12-03 16:22:18

    Nie wierzę! Jak możemy wychować myślącego, młodego człowieka o szerokich horyzontach, ograniczając jego edukację do trzech przedmiotów? Brak słów komentarza! To żałosne! A wydawałoby się, że czasy, kiedy narzucano nam treści nauczania z góry, już mamy za sobą... Brak słów!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości