We wtorek uczniowie klas ósmych rozpoczęli zmagania z egzaminami podsumowującymi wiedzę zdobytą podczas ostatnich lat nauki. W związku z pandemią nie mogli się do nich przygotowywać w szkolnych ławkach, mając bezpośredni kontakt z nauczycielami. Kartuska Jedynka znalazła jednak rozwiązanie, by pomóc młodzieży jak najlepiej się przygotować. To projekt "Egzaminacyjne last minute".
Przez ostatnie trzy tygodnie od 25 maja do 15 czerwca uczniowie klas ósmych Szkoły Podstawowej nr 1 im. św. Kazimierza w Kartuzach przygotowywali się do egzaminów w nowatorski sposób. Placówka wdrożyła projekt "Egzaminacyjne last minute" - zdalny blok przygotowań do testów.
- W ubiegłych latach wyniki egzaminów w naszej szkole znacznie przewyższały wyniki innych szkół. W tym roku nauczyciele również poświęcili dużo energii, by zrealizować z uczniami wymagania egzaminacyjne. Jednak ze względu na pandemię uznaliśmy, że warto zrobić coś więcej - mówi dyrektor Jedynki, Dariusz Zelewski.
Każdy dzień tygodnia poświęcono kompleksowo jednemu egzaminacyjnemu przedmiotowi. Od poniedziałku do czwartku uczniowie mieli zajęcia zdalne w godz. 10-15. Przez ten czas łączyli się on-line, spędzali czas na pracy własnej, omawiali tematy i podsumowywali. Uczniowie pracowali w małych grupach oraz indywidualnie z nauczycielem. W piątki odbywały się zajęcia online z innych, nieegzaminacyjnych przedmiotów.
Projekt chwalili zarówno rodzice, jak i uczniówe.
- Egzaminacyjne last minute pozwoliło przede wszystkim ukierunkować, zmobilizować i zachęcić uczniów do intensywnej pracy na ostatniej prostej przed testami. Dzięki skondensowanej formie powtórzeń uczeń mógł wychwycić braki w zdobytej wiedzy i je uzupełnić. Taka forma przygotowań jest bardzo potrzebna, bo widzę po córce, że bardzo jej się podoba i przydaje. Jest, podobnie jak my - rodzice, pod wrażeniem ogromnego zaangażowania nauczycieli - mówi pani Lucyna, mama ósmoklasistki.
Podobnego zdania jest wielu rodziców.
- Uważam, że ten projekt jest super pomysłem, uczniowie mogą szybko powtórzyć i utrwalić materiał do egzaminu oraz uzupełnić ewentualne braki. Taka forma przygotowań bardzo przydaje się mojemu synowi, nie musi sam siedzieć od rana do wieczora w książkach, ale może pracować z kolegami, nauczycielami i w razie wątpliwości zawsze może poprosić nauczyciela o pomoc, o wyjaśnienie - podkreślała mama Oskara.
Sami uczniowie bardzo pozytywnie oceniają tę formę nauki przed egzaminami.
Zdaniem Mikołaja, dzięki lekcjom last minute uczniowie mogli się bardziej przygotować do egzaminów i zdobyć większy wynik.
- Według mnie zdalne nauczanie last minute jest w obecnej sytuacji dobrą opcją. Uważam, że działanie to było potrzebne dla ósmoklasistów. Lekcje last minute przyniosły efekty - dodaje Wanessa.
Mateusz najbardziej chwali sobie zajęcia z języka angielskiego.
- Pani dobrze i czytelnie tłumaczyła - dodaje.
Nikola i Gracjan najbardziej byli zadowolone z zajęć z j.polskiego, ponieważ nauczycielka "pani Mariola stosuje różne metody pracy". - Pani jest miła i cierpliwa, powtarza i tłumaczy każdemu indywidualnie - dodał Gracjan.
- Zajęcia indywidualne są świetne, gdyż uczeń spokojnie na bieżąco omawia trudności z materiałem. Wielkie podziękowania należą się pani Bożenie Wieczorek - mówi Martyna.
-Moim zdaniem w obecnej sytuacji nauczanie zdalne jest lepsze, ponieważ mamy więcej godzin i nauczyciel może nam więcej wytłumaczyć. Może to nas dobrze przygotować do egzaminów ósmoklasisty i też zrozumieć tematy z matematyki lub angielskiego, których do tej pory nie rozumieliśmy. Uważam, że to jest dobry pomysł - dodaje Oliwia.
- Dużo rzeczy mogłem szybko powtórzyć i utrwalić i przez to lepiej przygotować się do egzaminu. Podobały mi się te zajęcia - podsumował Oskar.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Czy jeżeli na tym portalu pojawia się artykuł o szkole to musi być koniecznie o Jedynce? Litości, Wasza faworyzacja tej szkoły (i dyrekcji) jest obrzydliwa... Proponuje się rozejrzeć, co i w jaki sposób z maturzystami robili nauczyciele w maju czy czerwcu i to za darmo, bo maturzyści w kwietniu skończyli szkołę, a ósmoklasisci nadal do niej chodzą... Ale pewnie, praca innych szkół jest bez znaczenia, liczy się tylko Jedynka :)))))
Chętnie poczytam o tym w jaki niecodzienny sposób uczyli się licealiści... Hmmm no właśnie...
bo Jedynka to Jedynka :)
Czy jeżeli na tym portalu pojawia się artykuł o szkole to musi być koniecznie o Jedynce? Litości, Wasza faworyzacja tej szkoły (i dyrekcji) jest obrzydliwa... Proponuje się rozejrzeć, co i w jaki sposób z maturzystami robili nauczyciele w maju czy czerwcu i to za darmo, bo maturzyści w kwietniu skończyli szkołę, a ósmoklasisci nadal do niej chodzą... Ale pewnie, praca innych szkół jest bez znaczenia, liczy się tylko Jedynka :)))))
Chętnie poczytam o tym w jaki niecodzienny sposób uczyli się licealiści... Hmmm no właśnie...
bo Jedynka to Jedynka :)