Ważą około 120 kilogramów i mają prawie trzy metry wzrostu. To nie opis filmowych gumbasów, ale strusi hodowanych na specjalistycznej farmie pod Wyczechowem. Egzotyczne ptaki przyciągają co roku tłumy ciekawskich turystów i mieszkańców prawie całej Polski.
Kto nie widział strusia? Chyba wszyscy wiedzą jak wyglądają te dostojne ptaki. Niewielu z nas miało jednak okazję oglądać je z bliska. W naszej świadomości pokutują one jako mityczne zwierzęta żyjące gdzieś w odległej Afryce. Wystarczy natomiast udać się w okolice Wyczechowa, aby na własne oczy zobaczyć strusia i to nie jednego. Na specjalistycznej farmie bowiem hodowanych jest około stu strusi.
- Ptaki trzymamy w grupach rodzinnych oraz wiekowych. Zaraz po wykluciu struś waży zaledwie kilogram i przypomina połączenie kaczki z jeżem - śmieje się Paweł Góralski, opiekun strusi. - Trzymamy je w grupach stadnych aż osiągną piętnaście miesięcy. Ptaki mają wtedy około 270 centymetrów i ważą średnio 120 kilogramów, nasza rekordzistka jednak osiągnęła wagę 150 kilogramów!
Dorosłe strusie to nie potulne baranki i gdy się zdenerwują potrafią być naprawdę groźne. Kopnięcie tego ptaka jest porównywalne z uderzeniem końskiego kopyta. Strusie mają bardzo dobry wzrok i słuch, dlatego w Afryce są symbolem czujności. Spośród innych ptaków odróżniają się ilością palców. Posiadają tylko dwa, podobnie jak dwa żołądki.
Struś żyje do piętnastu miesięcy w błogiej nieświadomości, nie wiedząc, że gdy osiągnie ten wiek spotka go smutny los.
- Ptaki idą wtedy pod nuż. Trzeba bowiem zaznaczyć, że są to też zwierzęta rzeźne. Ich mięso otrzymujemy tylko z ud. Jest wyśmienite i przypomina nieco dziczyznę połączoną z bardzo delikatną wołowiną - zapewnia Paweł Góralski.
Ptaki, które unikną tragicznej śmierci znoszą jaja. Przeciętnie samica powinna ich złożyć 50-100 rocznie. Jedno jajko waży średnio półtora kilograma, co odpowiada około 20-30 zwykłym jajom kurzym. Okres inkubacji trwa 42 dni, po których wykluwa się małe strusiątko. Każdy fanatyk jajecznicy może oczywiście nabyć takie jajo. Jego cena kształtuje się na poziomie 70 złotych.
Oprócz jajek i mięsa ze strusi otrzymuje się skóry. Te jednak odbiera z fermy specjalistyczny zakład garbarski. Gdyby ktoś miał taką fantazję i chciał nabyć strusia, nie ma z tym żadnego problemu. Są one łatwe w hodowli. Należy je karmić dwa razy dziennie specjalistycznym granulatem. Warto jednak zaznaczyć, że strusie są zwierzętami wyjątkowo stadnymi, więc sztuki odizolowane od reszty stada po prostu nie przeżyłyby samotności. Jeżeli planujemy zakup strusia, to musimy nabyć minimum samca i samicę.
Kto nie ma warunków i odpowiednio dużej działki aby hodować strusie może je obejrzeć w Wyczechowie. Wystarczy zadzwonić pod tel. 685-39-81 i umówić się na wizytę. Przyjmowane są tylko grupy zorganizowane, co najmniej dwie, trzy osoby. Wstęp na farmę jest oczywiście odpłatny, ale koszt zwiedzania jest wręcz symboliczny i wynosi kilka złotych. Warto jednak ponieść te niewielkie koszty, bowiem możliwość zobaczenia strusi to prawdziwa gratka. Ponadto na farmie można zobaczyć egzotyczne gęsi, a także łowić ryby w dwóch stawach. Na terenie gospodarstwa znajduje się też mini restauracja, niestety, nieczynna w tym roku z powodu bardzo zmiennej aury. Hitem ubiegłego lata były hamburgery ze strusia.
K.M
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze