Reklama

Gedania – Pronar 1:3. Drugi set z rzędu!

11/02/2010 20:50
W relacji z ostatniego meczu Gedani Żukowo pisaliśmy, że nasze siatkarki wreszcie zdołały przełamać ciągnącą się od 12 spotkań niemoc i ugrały pierwszego seta w sezonie. W miniony weekend powtórzyły ten wyczyn w starciu z Pronarem Zetą Astwa AZS Białystok. Ostatecznie przegrały jednak 1:3 (25:20,15:25,14:25,14:25) i wciąż pozostają jedyną ekipą bez punktów w Plus Lidze Kobiet.

Żukowianki ponownie wyszły na parkiet bez swojej kapitan – Justyny Sachmacińskiej, która zasiadła na ławce rezerwowych. Nie przeszkodziło im to jednak w zaskoczeniu rywalek kilkoma udanymi akcjami, dzięki czemu już od pierwszych piłem gra była niezwykle wyrównana. Miejscowe prowadzenie oddały rywalkom tylko na chwilę, tuż przed przerwą techniczną. Taki stan utrzymywał się również po powrocie na parkiet, choć na drugą przerwę to przyjezdne schodziły już z minimalną zaliczką. To, co stało się później można już jednak określić mianem nokautu. Podopieczne Pawła Kramka zaliczyły serię pięciu kolejnych punktów, popisując się m.in. dwoma udanymi blokami. Po odpowiedzi białostoczanek dorzuciły kolejne dwa. Prowadzenia 22:17 nie można już było roztrwonić i Gedania mogła tym samym zapisać na swoim koncie drugiego seta w sezonie. Wyszła też na pierwsze, historyczne prowadzenie w meczu.

Nie było jej jednak dane cieszyć się nim zbyt długo. W kolejnych odsłonach wyraźnie już bowiem odstawała od przeciwniczek. Dość dodać, że partię numer dwa nasze siatkarki rozpoczęły od 2:7, a trzeciego 3:8. W kolejnych minutach nie było wcale lepiej i przewaga Pronaru systematycznie rosła. Pojedynczymi próbami tą feralną passę próbowały przerywać Plebanek lub Lizińczyk. Nieźle radziła sobie pod siatką także Szymańska, a zespół po raz pierwszy w sezonie mógł się pochwalić lepszym przyjęciem niż przeciwniczki. W przeciwnym obozie po równo „kąsała” nas jednak niemal cała drużyna. Dwucyfrowy dorobek punktowy zapisały bowiem na swoim koncie: Cieśla, Szeszko, Gierak, Wysocka oraz ex-gedanistka – Natalia Ziemcova. Statystyki dotyczące skutecznych kontr i wszystkich ataków łącznie także były dla miejscowych druzgocące. Nie powinny więc dziwić wysokie przegrane odpowiednio do 15 i 14.

W ostatnim secie nadzieje na pierwszy punkt odżyły. Mimo słabszego otwarcia, po którym Białystok wyszedł na prowadzenie 3:0, Gednia zdołała odrobić straty i toczyć z rywalkami zaciętą walkę do pierwszej przerwy technicznej. Po powrocie na parkiet przepadła jednak zupełnie. Pronar zaliczył kapitalną serię 13:2 i z remisu 8:8 wyprowadził wynik na 21:10! Trener Kramek próbował jeszcze ratować mecz dwukrotnie prosząc o czas. Nie bał się też zmian, ale na niewiele się to wszystko zdało. Przyjezdne zepsuły jeszcze dwie piłki meczowe, ale ostatecznie i tak wygrały tego seta do 14, a cały mecz 3:1, przeskakując w tabeli Stal Mielec.

Gedania Żukowo – Pronar Zeto Astwa AZS Białystok 1:3 (25:20,15:25,14:25,14:25)

Gedania: Kurnikowska 7, Lizińczyk 11, Szymańska 8, Plebanek 9, Jeromin 1, Łozowska 6, Siwka (libero) oraz Sachmacińska 1, Łukasik, Pasznik, Kocemba 3

Pronar: Cieśla 15, Szeszko 13, Godos 3, Gierak 11, Wysocka 13, Zemstova 15, Saad (libero) oraz Gajewska

Bartek Gruba

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości