Najbliższe trzy miesiące w areszcie spędzi 27-letni mieszkaniec powiatu kartuskiego, który groził pozbawieniem życia swojemu rodzeństwu, uszkodził samochód brata i zaatakował interweniujących policjantów.
Do zdarzenia doszło w czwartek. Funkcjonariuszy kartuskiej komendy wezwano na interwencję w związku z awanturą domową.
- 27-letni mieszkaniec powiatu kartuskiego zachowywał się agresywnie groził swojemu rodzeństwu pozbawieniem życia. Uszkodził też bratu samochód. Gdy mundurowi przybyli na miejsce mężczyzna nie stosował się do ich poleceń, nie chciał rozmawiać, zaczął popychać policjantów i naruszył ich nietykalność cielesną. Musieli go obezwładnić - informuje st. asp. Piotr Gdaniec, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Kartuzach.
Mężczyzna odpowie za kierowanie gróźb pozbawienia zdrowia i życia, naruszenie nietykalności cielesnej policjantów i uszkodzenie mienia. Grozi mu kara pięciu lat pozbawienia wolności.
W niedzielę na wniosek prokuratury sąd wobec mężczyzny środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztu na okres trzech miesięcy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
I Bardzo dobrze, może areszt czegoś takiego nauczy . jak tak można traktować rodzeństwo . przez takich ludzi ich bliscy cierpią najbardziej a taki człowiek wcale sprawy nie zdaje sobie z tego
Pewnie koleżka tych czerwono-tęczowych ścierw , które już plują na policjantów.
I Bardzo dobrze, może areszt czegoś takiego nauczy . jak tak można traktować rodzeństwo . przez takich ludzi ich bliscy cierpią najbardziej a taki człowiek wcale sprawy nie zdaje sobie z tego
Pewnie koleżka tych czerwono-tęczowych ścierw , które już plują na policjantów.