Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Po prostu zrozum, że jedne kursy są bardziej, inne są mniej rentowne (obłożone). Przykładowa sytuacja: Pierwszy kurs w obie strony - wymagany normalny autobus Drugi kurs wykonywany przez tego samego kierowcę - tak mało ludzi, że pomieściliby się swobodnie w busie Trzeci kurs - wymagany normalny autobus. Myślisz, że opłacałoby się tracić czas (pamiętaj, że to są koszty) kierowcy i innych tylko po to aby zamienić autobus na taki bus który spali kilka litrów mniej (wypalając dodatkowo w drodze do bazy)? Oczywiście po powrocie z drugiego kursu operacja znowu musiałaby być powtórzona - tym razem bus zostałby odstawiony. A w zimę to musisz pamiętać, że trzeba odpowiednio wcześniej włączyć ogrzewanie tylko po to aby w autobusie było ciepło i ludzie nie narzekali. Rozumiem, że w Twojej firmie w takim razie jeden autobus stałby i się grzał, a drugi był w trasie :lol: Im się nie opłaca żonglowanie busami i autobusami. Utrzymanie każdego pojazdu kosztuje. Wożenie powietrza masz wliczone w cenę biletu - niezależnie czy stoisz (bo wszystkie siedzenia zajęte) czy jedziesz prawie pustym. Jakby się im to nie opłacało to podnieśliby ceny biletów.
@szucio: nie do końca rozumiem co mają do tego koszty stale, tak czy inaczej kwestia busów obniżylaby koszty calkowite poprzez zmniejszenie kosztów zmiennych :) Nie podważam Twoich argumentów i być może masz racje, ale ja nadal nie dostrzegam dlaczego na dluższą metę mialoby to być mniej oplacalne niż autobus. Przykladowo w Krakowie w większości jeżdżą busy i im to się jakoś oplaca.
@mieszkaniec: już kiedyś pisali w gazecie (chyba Tygodnik Kartuzy) o takich "wspaniałych" pomysłach żeby dawać busy zamiast autobusów. Otóż gdyby się to im opłacało to by puszczali. Pamiętaj, że są stałe koszty (wynagrodzenie dla kierowcy). W tamtej gazecie pisali, że gdyby się to im opłacało to tak właśnie by robili. Oczywiście z busów korzystają (np. obsługa takiej wiochy jak Pomieczyńska Huta). Poza tym wyobraź sobie, że na pewno w wielu przypadkach jest tak, że np. rano z Kartuz do Mirachowa autobusy jeżdżą prawie puste, a w drugą stronę całkowicie zapełnione. Tak mogło być i w tym przypadku. Prawie tak samo masz w tym naszym kartuskim pociągu :lol: ludzie rano wyjeżdżają z Kartuz, a po południu wracają (w pozostałych dwóch kursach jest o wiele mniej ludzi). Pomińmy to, że godziny odjazdów zostały ustawione pod "turystów z Trójmiasta", którzy mieli tłumnie przyjeżdżać do naszego miasta. No i dla mnie logiczne jest korzystać z autobusów jednakowego typu - zawsze mniej problemów z serwisem. Żebym nie był prorokiem, ale w przypadku sprzedania PKSu można spodziewać się podwyżki cen w ciągu roku (monopol znowu będzie na kartuskich przystankach, a to nie sprzyja niskim cenom. pretekst w postaci podwyżki kosztów pracy, cen paliwa i podatków również się znajdzie). O zarządzanie również proszę się nie martwić - pan Gołuński jest dyrektorem administracyjnym :)
Dla przykladu: mój ojciec byl świadkiem sytuacji, gdy na przystanek podjechal najnowszy autokar jaki mają, nikt nie wisadl, po czym PUSTY odjechal zgodnie z rozkladem na jakąś wioskę (nie pamiętam jaką). To czy zamiast tego nie można puścić busa, który spali co najmniej o polowe mniej paliwa?
@Drab: A może zmienić sposób zarządzania? Przejrzeć trasy, obciążenie, a potem wprowadzać zmiany. Zlikwidować to nie jest opcja. Po prostu powinien się za to zabrać ktoś, komu się chce.
DROGA WERO: MYSLE ZE PISZESZ O DWOCH roznych kierowcach... jeden sie pilnuje drugi nie... i radze nastepnym razem wyjechac troche szybciej co pozwoli ci na swobodne dojscie np. do przychodni z dzieckiem
witam. według mnie kierowca autokaru nie ma prawa zatrzymywać się poza przystankiem,a jeśli to robi dla kolegi to zgadza się na poniesienie konsekwencji czyli kary 3000 zł.Ja na miejscu kierowcy też nie zatrzymałbym się obcej osobie która z razie płacenia kary powie dziękuje,zostawiając kierowce z problemem !!! pozdrawiam...
DO gorzata666!!! A niewiem czy się doczytałaś, ale pisałam, że dla swoim kolegom kierowcy się zatrzymują. Więc skoro dla nich mogą, i nie obawiają się kary; dlaczego dla innych tak strasznie przestrzegają przepisów???!!!
@mieszkaniec: Zlikwidować , 2 kursy Gdańsk - Kartuzy zostawić bo to się jeszcze opłaca . Ludzie będą zmuszeni kupić stare auta i jakoś to będzie.
@alica: Nie wiem czy to taki pozór skoro cały ten PKS nierentowny jest
Większy wchłania mniejszego (słabszego) - monopolizacja rynku - ciekawe kiedy zaczną likwidować kursy pod pozorem "nieopłacalności"... a pasażerowie, nie mając żadnego wpływu na decyzję firmy, zostaną na przysłowiowym lodzie. Samorząd jak widać umywa ręce. pozdrawiamy www.KaszebskoRewolucejo.pl
Mnie martwi problem monopolu jaki może powstać po tej fuzji. Gryf przez lata walczył o otrzymanie pozwolenia na kursy do i z Gdańska, po jego przyznaniu nastąpiła znacząca poprawa jakości usług na tej trasie oraz ceny były bardziej adekwatne do faktycznych kosztów itd. Owszem byli również mniejsi przewoźnicy, ale wątpliwe aby wrócili do tego typu działalności.
DO WERA: aczy wiesz ze za zatrzymanie sie przed przystankiem kierowca moze zaplacic kare d0 3000pln?? chyba nie wiesz... i wcale sie mu nie dziwie ze tak powiedzial bo watpie ze stac go na to by ta kare zaplacic
Wszystko super pięknie, tylko dlaczego panowie kierowcy z GRYFA są tak nieuprzejmi??? Ostatnio nawet kiedy poprosiłam kierowcę o zatrzymanie się troszkę szybciej niż na wyznaczonym przystanku, gdyż miałam dziecko na rękach, a byłam spóźniona do lekarza, pan kierowca odpowiedział stanowczo NIE!!! Bo nie mogą się zatrzymywać między przystankami, skoro nie mogą się zatrzymywać między przystankami, dlaczego więc zatrzymują się swoim kolegom???
Po prostu zrozum, że jedne kursy są bardziej, inne są mniej rentowne (obłożone). Przykładowa sytuacja: Pierwszy kurs w obie strony - wymagany normalny autobus Drugi kurs wykonywany przez tego samego kierowcę - tak mało ludzi, że pomieściliby się swobodnie w busie Trzeci kurs - wymagany normalny autobus. Myślisz, że opłacałoby się tracić czas (pamiętaj, że to są koszty) kierowcy i innych tylko po to aby zamienić autobus na taki bus który spali kilka litrów mniej (wypalając dodatkowo w drodze do bazy)? Oczywiście po powrocie z drugiego kursu operacja znowu musiałaby być powtórzona - tym razem bus zostałby odstawiony. A w zimę to musisz pamiętać, że trzeba odpowiednio wcześniej włączyć ogrzewanie tylko po to aby w autobusie było ciepło i ludzie nie narzekali. Rozumiem, że w Twojej firmie w takim razie jeden autobus stałby i się grzał, a drugi był w trasie :lol: Im się nie opłaca żonglowanie busami i autobusami. Utrzymanie każdego pojazdu kosztuje. Wożenie powietrza masz wliczone w cenę biletu - niezależnie czy stoisz (bo wszystkie siedzenia zajęte) czy jedziesz prawie pustym. Jakby się im to nie opłacało to podnieśliby ceny biletów.
@szucio: nie do końca rozumiem co mają do tego koszty stale, tak czy inaczej kwestia busów obniżylaby koszty calkowite poprzez zmniejszenie kosztów zmiennych :) Nie podważam Twoich argumentów i być może masz racje, ale ja nadal nie dostrzegam dlaczego na dluższą metę mialoby to być mniej oplacalne niż autobus. Przykladowo w Krakowie w większości jeżdżą busy i im to się jakoś oplaca.
@mieszkaniec: już kiedyś pisali w gazecie (chyba Tygodnik Kartuzy) o takich "wspaniałych" pomysłach żeby dawać busy zamiast autobusów. Otóż gdyby się to im opłacało to by puszczali. Pamiętaj, że są stałe koszty (wynagrodzenie dla kierowcy). W tamtej gazecie pisali, że gdyby się to im opłacało to tak właśnie by robili. Oczywiście z busów korzystają (np. obsługa takiej wiochy jak Pomieczyńska Huta). Poza tym wyobraź sobie, że na pewno w wielu przypadkach jest tak, że np. rano z Kartuz do Mirachowa autobusy jeżdżą prawie puste, a w drugą stronę całkowicie zapełnione. Tak mogło być i w tym przypadku. Prawie tak samo masz w tym naszym kartuskim pociągu :lol: ludzie rano wyjeżdżają z Kartuz, a po południu wracają (w pozostałych dwóch kursach jest o wiele mniej ludzi). Pomińmy to, że godziny odjazdów zostały ustawione pod "turystów z Trójmiasta", którzy mieli tłumnie przyjeżdżać do naszego miasta. No i dla mnie logiczne jest korzystać z autobusów jednakowego typu - zawsze mniej problemów z serwisem. Żebym nie był prorokiem, ale w przypadku sprzedania PKSu można spodziewać się podwyżki cen w ciągu roku (monopol znowu będzie na kartuskich przystankach, a to nie sprzyja niskim cenom. pretekst w postaci podwyżki kosztów pracy, cen paliwa i podatków również się znajdzie). O zarządzanie również proszę się nie martwić - pan Gołuński jest dyrektorem administracyjnym :)