Reklama

Hopowo. Urządzają niebezpieczne boisko, którego oficjalnie nie ma. Łamią prawo, aby uniknąć krytyki przed wyborami?

Boiska w Hopowie, z uwagi na bliskość krajowej drogi nr 20, nie ma i nigdy nie było - twierdzi somoniński urząd, jednocześnie przystępując do prac modernizacyjnych na gminnym terenie urządzonym do gry i zabaw. Wójt, jak podkreśla jego zastępca, jest całym sercem za rozwojem sportu w gminie. Ale co z bezpieczeństwem i przestrzeganiem prawa przez urzędników samorządowych?

Wracamy do sprawy niebezpiecznego boiska w Hopowie. Przypomnijmy, że mieszkańcy wsi zwrócili się do nas z prośbą o interwencję. Teren gminny, który przystosowano do gry i zabawy, zdaniem lokalnej społeczności, jest niebezpieczny dla dzieci z niego korzystających. Z problemem nie raz zwracano się do somonińskiego urzędu, ale mimo składanych obietnic, władze nic nie zrobiły, by jedyne miejsce we wsi, w którym dzieci i młodzież mogą aktywnie spędzać czas, było dla nich bezpieczne.

W tej sprawie o wyjaśnienia poprosiliśmy wójta gminy Somonino.

- W Hopowie nie ma i nigdy nie było boiska - czytamy w przesłanej do nas odpowiedzi - Boisko powinno być zbudowane zgodnie z projektem budowlanym i spełniać wszystkie wymogi boiska piłkarskiego. Bliskość drogi krajowej nr 20 uniemożliwia sprostaniu tym wymaganiom - podkreśla wicewójt Jerzy Kowalewski.

- Po telefonicznej interwencji jednej z mieszkanek, na posesji której chłopcy grali w piłkę, wysoka trawa z terenu gminnego została usunięta specjalistycznym sprzętem. Dodatkowo na polecenie wójta bramki zostaną pomalowane i ponownie zamocowane do podłoża. Po tym zabiegu stworzymy dla dzieci w Hopowie miejsce, na którym można grać i bawić się piłką. Nie jest to jednak boisko do rozgrywania zawodów - informuje Jerzy Kowalewski.

Wicewójt gminy Somonino, jednoznacznie podkreśla, że zgodnie z prawem boiska w sąsiedztwie drogi krajowej być nie może. Z tego powodu nie ustalono regulaminu określającego warunki korzystania z terenu. Jednocześnie twierdzi, że wójt ze względu na presję mediów i mieszkańców, nakazał mu urządzić miejsce do zabaw i gier dla dzieci, które boiskiem nie jest.

Wystarczy jednak zajrzeć do dowolnego słownika języka polskiego, aby ustalić czym jest boisko. To wydzielony teren pokryty trawą lub nawierzchnią sztuczną, przeznaczony do uprawiania sportu. Przepisy prawa są jednoznaczne. W przypadku urządzania przez gminę terenów z funkcją sportową konieczne jest ustalanie regulaminu, który określa warunki bezpiecznego korzystania z obiektu. Jeśli go nie ma, gmina ponosi całkowitą odpowiedzialność za wszelkie wypadki.

Jerzy Kowalewski jest świadomy tego, że zgodnie z prawem gmina musi ten teren zamknąć. Nie zrobi jednak tego, gdyż w jego opinii, naraziłaby się na falę oburzenia mieszkańców.

Co jest więc ważniejsze? Działanie zgodnie z prawem, w szczególności jeśli idzie to w parze z bezpieczeństwem dzieci czy wykonanie prowizorki tylko dlatego, żeby uniknąć krytyki w okresie przedwyborczym?

Podkreślamy, że według Czytelników, którzy zwrócili się do nas z prośbą o interwencję, nadrzędną sprawą było właśnie bezpieczeństwo. Jedynym zgodnym z prawem rozwiązaniem, które zadowoliłoby mieszkańców, jest budowa nowego boiska w innym miejscu. Jeśli radni wyrażą zgodę, być może takie boisko powstanie.

- Na terenie Hopowa gmina nie posiada terenu do zbudowania klasycznego boiska. Niemniej jednak, jeśli radni uchwalą w przyszłorocznym budżecie środki finansowe na budowę boiska w Hopowie, to zostanie zakupiona odpowiednia działka i podjęte zostaną stosowne działania, aby taki obiekt powstał - obiecuje wicewójt.

Anna Lehmann
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Tedi - niezalogowany 2014-08-05 17:39:26

    Japco piszesz tak jak jest zamykamy oczy i nic nie widzimy :cool: A dzisiaj bramki malowali, bramkę pozostawili na środku a kamienie jak były tak są, skoro boiska niema to, po co wydana kasa na malowanie?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Japco - niezalogowany 2014-08-05 16:11:34

    Co z tego wynika? Gmina powinna postawić informację o zakazie wstępu, aby nie łamać prawa. Jednocześnie powinna po cichu powiadomić, że nikogo nie będzie stamtąd goniła... Mieszkańcy natomiast sami powinni "zagospodarować" to miejsce "niezgodnie z przeznaczeniem" :)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości