Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Przecież to proste, do pracy w Angli i Irlandi pojechali.......... :P :P :P :lol:
Żółci kosmici odlecieli, ale nie daleko. Ufolodzy twierdzą, że piktogramy powstałe na polach wykonali obcy przybysze. Świadkowie twierdzą, że słyszeli jakieś odgłosy: "Nie jedźmy!" - "Chodźmy wydeptać na polu fajne malowidła" W woj. kujawsko-pomorskim każdego lata na wielu polach pojawiają się znaki wyciśnięte w zbożu. Zjawisko to stanowi fenomen na skalę globalną. http://informacje.wm.pl/gals/zaj_20060804164406ufo2.jpg http://informacje.wm.pl/gals/zaj_20060804164346ufo3.jpg http://informacje.wm.pl/gals/zaj_20060804164334ufo4.jpg http://ti.org.pl/images/articles/piktogramy2006/piktogramWalily01.jpg http://www.most.org.pl/ZB/ZB/176/img00007.jpg http://www.nautilus.org.pl/images/Image4_343.jpg http://img.interia.pl/wiadomosci/nimg/Piktogramy_polu_Polsce_1111373.jpg http://ti.org.pl/images/articles/piktogramy2006/piktogramPiekarySl02.jpg Z kąd biorą się według was kręgi zbożowe? a) UFO b) Głupie żarty c) Nieznane zjawisko atmosferyczne d) Nieznane technologie wojskowe e) inne -jakie? W tym roku znacznie spadła liczba odnotowanych piktogramów na całym świecie. Zmniejszyła się nawet liczba znaków stworzonych przez ludzi. Myślę, że sprawiły to upały. Ludzie są zmęczeni. Nie chce im się już, tak jak w latach ubiegłych, wydeptywać kręgów w zbożu. Polskie media stopniowo coraz bardziej interesują się tym tematem. Podejście do zagadnienia jest różne - w większości prześmiewcze, z góry zakładające rozrywkowy charakter całego tematu, traktowane jest jako kolejny punkt w "sezonie ogórkowym". Co bardziej roztropni dziennikarze zadają sobie większy trud i drążą temat. Kończy się jednak zazwyczaj na dobrych chęciach i w efekcie końcowym zagadnienie rozważane jest na kanwie pytania - czy kręgi wykonują ludzie czy kosmici?. Każdy jednak, kto odrobinę bliżej przyglądał się kiedykolwiek samemu zjawisku agrosymboli, każdy kto zajmuje się ich rzetelnym badaniem od razu stwierdzi, że należy rozpatrywać to zupełnie inaczej.
ariso skąd ty bierzesz takie mądre wypowiedzi? Mógłbyś chociaż napisać ich źródło. Twój pierwszy tekst przypomina mi ten http://www.networkpl.com/modules.php?name=News&file=article&sid=14894 Podawaj chociaż źródło nie swoich wypowiedzi :))))
Kilkadziesiąt lat temu pewien szwajcarski hotelarz nazwiskiem Daniken stworzył fascynującą hipotezę dotyczącą odwiedzin Ziemi przez przybyszów z kosmosu. Hipoteza okazała się bardzo atrakcyjna i zdobyła rzesze zwolenników na całym świecie, a jego książki zrobiły furrorę. Szybko pojawiły się rzesze entuzjastów i naśladowców Danikena i tak oto w świadomości ludzkiej na dobre zadomowiła się idea, mówiąca o odwiedzinach Ziemi przez przybyszów z kosmosu. Idea ta ewoluowała na niezliczoną ilość sposobów i do dziś jest ciągle żywa, rozwijając się i tworząc różne mutacje. Entuzjaści tej idei we wszystkim dopatrują się dowodów na ingerencję przybyszów z kosmosu - już nie tylko w rozwój całej ludzkiej cywilizacji, ale nawet w nasze życie codzienne. Wytłumaczeniem tego fenomenu w pierwszym rzędzie powinni zająć się psychologowie i socjologowie, co zresztą z mniejszym lub większym powodzeniem próbują robić (np. C.G. Jung "Współczesny mit"). Nie zmienia to jednak faktu, że idee te szerzą się i mutują w zastraszającym tempie, niejednokrotnie stając się przyczyną tragedii oraz konfliktów społecznych i osobistych. Tymczasem nie istnieją żadne materialne dowody na to, że kiedykolwiek takie odwiedziny miały miejsce, zaś przytaczane przez entuzjastów dowody pośrednie są w istocie mało przekonujące i mogą być zupełnie inaczej interpretowane. Nie twierdzę, że w kosmosie nie istnieje życie czy nawet inne cywilizacje na różnym stopniu rozwoju. Biorąc pod uwagę wielkość wszechświata wydaje się wysoce nieprawdopodobne aby mogło być inaczej. Mogą istnieć miliardy różnych cywilizacji w kosmosie, a nawet w samej tylko naszej galaktyce co jednak nie oznacza, że przedstawiciele którejś z tych hipotetycznych cywilizacji kiedykolwiek odwiedzili naszą planetę. Dokonanie takich odwiedzin wymagało by niesamowitych technologii i nakładów. Najbliższa Ziemi gwiazda znajduje się w odległości ok. 4 lat świetlnych co jak na kosmiczne warunki to bardzo mało. Jednak hipotetyczna podróż do tej gwiazdy nawet gdyby była technicznie możliwa musiała by trwać co najmniej ok. 10 lat. Możemy jednak założyć, że nasi domniemani kosmici rozwinęli niewyobrażalny postęp techniczny, posiedli wiedzę przekraczającą nasz sposób pojmowania świata, przestrzeń tahionowa, korytarze podprzestrzenne i te sprawy więc dla nich to żaden problem. Tylko dlaczego z nieprzeliczonej liczby gwiazd mieli by wybrać jako cel swojej podróży ziemię. Załóżmy więc, że ich świat okrąża którąś z sąsiednich gwiazd więc Ziemia jest ich naturalnym celem więc przylatują tu i stwierdzają, że istnieje tu nisko rozwinięta cywilizacja nie ma tu nic co by ich mogło zainteresować więc nie kolonizują ziemi, ani nie nawiązują kontaktów z dzikusami - niech i tak będzie. Tylko w takim wypadku po jakiego grzyba mieli by tu non stop latać jak twierdzą zwolennicy tych hipotez. Powiedzmy, że ich prawa nie dopuszczają do ingerencji w nisko rozwinięte kultury w związku z tym ukrywają swoja obecność i tylko nas obserwują. W takim wypadku doskonale znają nasze możliwości i na pewno nie dali by się wykryć, nie szwendali by się po całej ziemi jak chcą poszukiwacze UFO. Można snuć wiele tego typu rozważań, ale wniosek może być tylko jeden jeśli przybysze z kosmosu bywają tu i nie ingerują, ponieważ ani nas nie podbili, ani nie zniszczyli i nie wznieśli nas na wyżyny rozwoju nie ma więc powodu do obaw, ani do pokładania nadziei w kosmitach jak ma to miejsce wśród wyznawców tych hipotez. Czym więc są porwania przez UFO, bliskie spotkania trzeciego stopnia, przekazy od kosmitów itp. Pomijając mistyfikacje, których tu nie brakuje znaczna część tych relacji jest odbiciem wewnętrznych procesów psychicznych przyjmujących formę współczesnego mitu. Czytałem wiele relacji i opisów niesamowicie wręcz pokrywającymi się z doświadczeniami LD czy OOBE, Jung zwracał uwagę na niesamowitą zbieżność tych opisów z archetypowymi modelami inicjacyjnymi. Dla przeżywającego tego typu doświadczenie jego obiektywność i autentyczność nie pozostawia wątpliwości mimo iż w istocie jest to wewnętrzne przeżycie. Jeśli chodzi o UFO to pierwszą rzeczą jaka zwraca uwagę czytającego różne relacje dotyczące tych obiektów to ich niejednorodność, mamy tu świetliste kule, latające spodki i masa różnego typu innych obiektów. Oczywiście i tu nie brakuje mistyfikacji, jednak z wyjątkiem świetlistych obiektów większość relacji daje się wyjaśnić jako różnego rodzaju konstrukcje latające, helikoptery, balony, samoloty. Świetliste kule zaś mają typowo psychiczno duchowy charakter o czym pisał Jung. Ktoś może zakrzyknąć a co z Roswell i podobnymi przypadkami tuszowanymi przez wojsko? Kluczem jest tu wojsko, jeśli dzieje się coś dziwnego i niemal natychmiast ni z tego ni z owego pojawia się tam wojsko to chyba nie trzeba filozofii, żeby się domyślić iż i w tym czymś dziwnym wojsko musiało maczać palce. Tajne eksperymenty wojskowe z nowymi typami broni, samolotów nie zaskakują chyba nikogo. Jest też inny pośredni dowód. Gdyby wojsko faktycznie zdobyło pojazd będący wytworem pozaziemskiej technologii i badało go przez kilkadziesiąt lat to chyba przez ten czas (zwłaszcza, że spora część tego czasu przypadała na okres wyścigu zbrojeń) to niewątpliwie znalazło by to odbicie w jakiś oryginalnych rozwiązaniach w nowych rodzajach broni, podczas gdy nic takiego nie miało miejsca. Wiem, że to romantyczne i pociągające wierzyć w czających się za winklem kosmitów, w spiski miedzygalaktyczne itp. Niewątpliwie dostarcza to emocji i rozgrzewa wyobraźnię, nie ma w tym nic złego - dopóki nie przekracza się pewnej granicy poza którą przestaje to być zabawne i staje się niebezpieczne, przybierając formę obsesji, fanatyzmu bądź szaleństwa.
Kawał o kosmitach: Przyleciało dwóch kosmitów na łąkę i patrzą zwierze w łaty, spoglądają do atlasu: Krowa, pije wodę, daje mleko. Wzięli ją nad strumień, jeden wsadził jej łeb do wody, a drugi nadstawia miskę od tyłu. Po chwili wylatuje krowi placek wtedy ten z miską mówi: - Podnieś jej łeb wyżej, bo muł z dna bierze.
Czy Kościoły na Ziemi są gotowe na spotkanie z obcą cywilizacją? Zjawisko UFO jest negowane przez większość osób pomimo tylu dowodów. UFO i kosmici to wymysł ludzkiej fantazji. Nie wierzę w kosmitów.
Te anormalne właściwości: w wersji z balonem meteorologicznym wyjaśniano, że taki latający obiekt musiał posiadać bardzo lekką konstrukcję, a więc testowano w tym czasie jakiegoś rodzaju folię, czy coś takiego. Dla zwykłych ludzi takie coś było nowością (zapamiętywanie kształtu :mrgreen: ), bo tego nie znali. Ariso, a czy zastanawiałeś/aś się nad tym, czemu właśnie tam się to wydarzyło? A może po prostu testowano tam obiekt wywiadowczy, który nieszczęśliwie zniknął z radarów? Może najzwyczajniej w świecie takie coś jest tajemnicą wojskową, więc nawet w samych siłach zbrojnych i rządzie wielu ludzi nie miało zielonego pojęcia, co tam się działo? Może dlatego zabroniono rozpowszechniania wszelkich informacji na ten temat? A czemu oni nie mogli być już "trochę do przodu"? Wszak każdy wie, że to, co mają zwykli ludzie, to jest dla wywiadów państw/dla wojska przestarzały sprzęt. Tyczy się to m.in. kompów :P. "Kosmici są wśród nas, uważajcie może któregoś dnia właśnie w waszym ogródku" :mrgreen: . Także... beeep, beeep, wi-taj-cie Zie-mia-nie :twisted: .
Jakiś czas temu brytyjska prasa podała, że niejaki Barney Broom na poddaszu swego domu zakupionego kilka miesięcy temu natrafił na niezwykłe znalezisko. Tym przedmiotem był szklany słój zawinięty w „Daily Mirror” z 1947 roku. To, co ciekawsze znajdowało się we wnętrzu słoja. W płynie o intensywnym zapachu tkwiła 30 centymetrowa figurka miniaturowego kosmity. Szara figurka o czteropalczastych stopach i zdeformowanej twarzy miała wybity amerykański numer seryjny. Mały kosmita do złudzenia przypominał te, jakie pokazano w filmie ukazującym sekcję zwłok kosmity z Roswell. Czy ktoś zetknął się z terminem incydent z Roswell. Jeśli nie to historia warta jest przypomnienia. To moim, i z pewnością nie tylko moim, najciekawszy i najbardziej wiarygodny dowód na istnienie pozaziemskich cywilizacji. Rancho w Roswell 8 lipca 1947 roku o godzinie 5.26 agencja AP podała, że w miejscowości Roswell odnaleziono latający spodek i przetransportowano do siedziby wojskowej w Wright Field w stanie Ohio. W ciągu następnych godzin informację zdementowano, rozpowszechniając wersję, że tajemnicze znalezisko to zwyczajny balon meteorologiczny. Taka wersja była powszechnie obowiązującą przez kolejnych 47 lat, aż do czasu, kiedy grupa wyborców zgłosiła się do jednego z Kongresmanów z wnioskiem o zbadanie sprawy. Po trzech latach jedna z osób, które brały osobiście udział w incydencie sporządziła raport, z którego wynikało, że z latającego spodka rozbitego na polach Roswell wydobyto ciała kosmitów. Cofnięto się do czasów zdarzenia i osób bezpośrednio biorących w nim udział. Przeanalizowano między innymi fotografie wykonane w tym czasie. Na jednej z nich widnieje Generał Ramey szef Powietrznych Sił Zbrojnych USA, który to składał publicznie informacje na temat katastrofy. Generał informując opinię publiczną o znalezieniu rozbitego balonu meteorologicznego trzyma w ręku zadrukowaną kartkę. Dzisiejsza technika pozwoliła na częściowe odtworzenie zapisków. Dowody Treść pisma jest szokująca. Kilkakrotnie powtarzają się słowa „latający dysk” i „ofiary”. Pismo, jakie trzyma generał Ramey jest telegramem do Pentagonu. Telegram rozpoczyna się od słów: „kolejnym nowym znaleziskiem jest dysk”. Następne zdanie informuje, że ofiary wypadku oraz wrak odnaleziony w trakcie operacji na ranczu i przetransportowano do Fortu Worth w Teksasie. Dalej widnieje informacja, że ciała lotników zostana przetransportowane do naczelnego chirurga wojskowego w bazie Forth Worth. W kolejnych zdaniach depeszy Generał informuje Pentagon jak jego zdaniem zinterpretować treść wydarzeń i jak zatuszować całą sprawę. Z pewnością wersja balonu meteorologicznego mogła wydać się prawdopodobna jedynie w roku 1947 i to jedynie przez krótki czas. Balony tego typu po pierwsze nie przewoziły osób, czyli nie mogły w razie rozbicia się pochłonąć jakiekolwiek ofiary. Wielu świadków tamtych wydarzeń w sposób niezawoalowany informowało, że doszło do katastrofy latającego spodka i odnalezienia wewnątrz statku martwej załogi. W gruncie rzeczy generał otwarcie mówił o istnieniu tych ciał i dysku. Już wówczas należało wykluczyć, aby katastrofa była wypadkiem wojskowego samolotu nowej generacji. Wydaje się wysoce nieprawdopodobne, aby w tamtych czasach istniał statek o technologii, jaką stosuje się dopiero dzisiaj. Ponadto całkowitą niemożliwością było, aby rząd był nieświadomy katastrofy własnego pojazdu i dowiadywał się o tym od farmera, który zgłosił go instancjom woskowym. Do roku 1995 wojsko USA wykluczyło jakikolwiek wypadek lotniczy samolotu konwencjonalnego, bądź eksperymentalnego na terenie Roswell. W swoich wspomnieniach po latach szef wywiadu w Roswell i pierwsza osoba, jaka przeprowadziła wstępną analizę odkrycia powiedział, że szczątki pojazdu nie pochodziły z ziemi i posiadały anormalne właściwości. O tych dziwnych właściwościach mówił też gen. Lovekin, któremu pokazywano części znaleziska i informowano o 3 bądź 5 istotach, z których jedna jeszcze żyła. Członkowie załogi samolotu, który przewoził do Forth Worth szczątki z Roswell wspominają z kolei, że na lotnisku czekali na nich bardzo wysokiej rangi wojskowi i przedstawiciel.....zakładu pogrzebowego. Glenn Dennis ów pracownik zakładu pogrzebowego opowiadał po latach o dziwnych telefonach z bazy wojskowej, które miały dotyczyć specyficznej techniki konserwacji zwłok oraz zapotrzebowania na trumienki dla dzieci. Poszlaki W 1981 roku pilot Henderson przyznał się rodzinie i przyjaciołom, że był tą osobą, która przewoziła ciała obcych i szczątki pojazdu do Wright Field. Twierdził, że widział zarówno pojazd jak i ciała. Wiele osób, które zetknęły się z fragmentami pojazdu wspomina o jego przedziwnych właściwościach - zapamiętywaniu kształtu. Materiał ten pomimo działanie na niego różnych sił tj. gniecenia, zwijania - powracał do pierwotnego kształtu. Roswell maleńkie amerykańskie miasteczko, jakich wiele w lipcu 1947 roku zostało praktycznie odcięte od świata. Kordon wojska blokował dostęp do miasta ze wszelkich możliwych stron. Współwłaściciel stacji radiowej KGFL w Roswell nagrał wywiad radiowy z miejscowym farmerem, który poinformował odpowiednie władze o zaistniałej katastrofie na swym polu. Po nagraniu wywiadu dziennikarz otrzymał ostrzeżenie z Waszyngtonu, że stacja radiowa może utracić licencję, jeżeli nie powstrzyma się od emisji. Lydia Sleppy telefonistka i jednocześnie jeden z najwcześniejszych świadków wspomina, że zadzwonił do niej reporter radiowy informując, iż widziany rozbity statek kosmiczny i słyszano o ciałach załogi. Według słów Lydii rozmowa telefoniczna została przejęta przez FBI, a następnie przerwana. Wszelkie te wspomnienia oparte na faktach, dokumentach, poszlakach i zapiskach urzędowych potwierdzają jedno - na polach Roswell 8 lipca 1947 roku doszło do katastrofy obiektu latającego, w którym uczestniczyły i zginęły istoty pozaziemskie. Innego uzasadnienia tych faktów po prostu nie ma. Pozostaje rzeczą wtórną, z jakiego powodu Rząd Stanów Zjednoczonych do dnia dzisiejszego nie zdecydował się na pełne ujawnienie faktów, jakie miały miejsce w niedalekiej przeszłości. Co kryją tajemnicze skrzynie przewiezione samolotami do Fortu Wright Field? Czy nowoczesne techniki wojskowe, którymi się szczycą US nie są przypadkiem powieleniem technik pozaziemskich odtworzonych po katastrofie w Roswell? Czy przypadkiem amerykańskie samoloty niewykrywalne przez radary w kształcie spodków to nie kosmiczne pojazdy sprzed sześćdziesięciu lat? Pytania można mnożyć w nieskończoność. Fakt pozostaje faktem pozaziemskie cywilizacje istnieją naprawdę. Kosmici są wśród nas, uważajcie może któregoś dnia właśnie w waszym ogródku.
Przecież to proste, do pracy w Angli i Irlandi pojechali.......... :P :P :P :lol:
Żółci kosmici odlecieli, ale nie daleko. Ufolodzy twierdzą, że piktogramy powstałe na polach wykonali obcy przybysze. Świadkowie twierdzą, że słyszeli jakieś odgłosy: "Nie jedźmy!" - "Chodźmy wydeptać na polu fajne malowidła" W woj. kujawsko-pomorskim każdego lata na wielu polach pojawiają się znaki wyciśnięte w zbożu. Zjawisko to stanowi fenomen na skalę globalną. http://informacje.wm.pl/gals/zaj_20060804164406ufo2.jpg http://informacje.wm.pl/gals/zaj_20060804164346ufo3.jpg http://informacje.wm.pl/gals/zaj_20060804164334ufo4.jpg http://ti.org.pl/images/articles/piktogramy2006/piktogramWalily01.jpg http://www.most.org.pl/ZB/ZB/176/img00007.jpg http://www.nautilus.org.pl/images/Image4_343.jpg http://img.interia.pl/wiadomosci/nimg/Piktogramy_polu_Polsce_1111373.jpg http://ti.org.pl/images/articles/piktogramy2006/piktogramPiekarySl02.jpg Z kąd biorą się według was kręgi zbożowe? a) UFO b) Głupie żarty c) Nieznane zjawisko atmosferyczne d) Nieznane technologie wojskowe e) inne -jakie? W tym roku znacznie spadła liczba odnotowanych piktogramów na całym świecie. Zmniejszyła się nawet liczba znaków stworzonych przez ludzi. Myślę, że sprawiły to upały. Ludzie są zmęczeni. Nie chce im się już, tak jak w latach ubiegłych, wydeptywać kręgów w zbożu. Polskie media stopniowo coraz bardziej interesują się tym tematem. Podejście do zagadnienia jest różne - w większości prześmiewcze, z góry zakładające rozrywkowy charakter całego tematu, traktowane jest jako kolejny punkt w "sezonie ogórkowym". Co bardziej roztropni dziennikarze zadają sobie większy trud i drążą temat. Kończy się jednak zazwyczaj na dobrych chęciach i w efekcie końcowym zagadnienie rozważane jest na kanwie pytania - czy kręgi wykonują ludzie czy kosmici?. Każdy jednak, kto odrobinę bliżej przyglądał się kiedykolwiek samemu zjawisku agrosymboli, każdy kto zajmuje się ich rzetelnym badaniem od razu stwierdzi, że należy rozpatrywać to zupełnie inaczej.
ariso skąd ty bierzesz takie mądre wypowiedzi? Mógłbyś chociaż napisać ich źródło. Twój pierwszy tekst przypomina mi ten http://www.networkpl.com/modules.php?name=News&file=article&sid=14894 Podawaj chociaż źródło nie swoich wypowiedzi :))))