Young & Zgreds, Hoodoo Band, a ponadto zabytkowy Chrysler Newport - to tylko niektóre atrakcje, które można było zobaczyć wczoraj 17 lipca br. w Mirachowie. Do miejscowej leśniczówki przybyli prawdziwi miłośnicy bluesa. Atmosfera była niepowtarzalna.
Impreza, znana jako "Blues w Leśniczówce", przyciągnęła nie tylko wiernych fanów tego gatunku muzyki, ale też tych, którzy zamierzali poznać go lepiej.
Co ma w sobie takiego blues, że można go pokochać ? - Jest to muzyka płynąca prosto z serca, do której sympatią można łatwo się zarazić - oznajmiła Natalia z zespołu Young & Zgreds. - Imprezy bluesowe różnią się od wszystkich innych, nawet piwo i kiełbaski smakują na nich lepiej - dodała z uśmiechem wokalistka.
Według piosenkarki muzyka ta łączy pokolenia, o czym świadczy skład jej zespołu, do którego należą zarówno ludzie młodzi, jak i ci nieco starsi.
Podczas piątkowej imprezy wystąpił również zespół K3 wraz z Adamem Kuliszem, najlepszym wykonawcą boogie w Polsce.
Jedną z atrakcji imprezy był zabytkowy samochód z końca lat sześćdziesiątych - Chrysler Newport. Pojazd był prawdziwym oczkiem w głowie swojego właściciela - Roberta Sakowicza ze Słupska. Samochód niewątpliwie przyciągał uwagę wszystkich zgromadzonych na imprezie. Zarówno dzieci, jak i dorośli robili sobie zdjęcia przy "perełce", jak nazwał swoje auto jej właściciel. Kolejnym cackiem należącym do Roberta Sakowicza był również motor zbudowany z imitacji instrumentów muzycznych.
Leśniczówkę w Mirachowie odwiedziły też panie - starosta Janina Kwiecień i burmistrz Mirosława Lehman. Obie otrzymały od organizatorów statuetki "Dobrodziej bluesa" oraz koszulki w ramach podziękowania za pomoc w realizacji imprezy.
"Blues w Leśniczówce" był inicjatywą Leszka Przewoskiego oraz jego przyjaciół. - Początkowo przygoda z tym gatunkiem muzyki wiązała się z występami okolicznościowymi, m. in. w restauracjach na wieczorach bluesowych - powiedział. - Obecnie w Mirachowie zorganizowana została już trzecia edycja imprezy. - Planujemy też realizację koncertów bluesowych zimą, które odbędą się w Centrum Kultury "Kaszubski Dwór" w Kartuzach lub w innych zaprzyjaźnionych instytucjach - dodaje Leszek Przewoski.
Podczas imprezy licytowano koszulki oraz płyty z muzyka bluesową. Wierni miłośnicy tego gatunku oraz inni zgromadzeni w leśniczówce gotowi byli oddać spore sumy pieniężne w zamian za gadżety. Zgromadzone środki przeznaczone miały być m. in. na organizację kolejnego "Bluesa w Leśniczówce".
Z godziny na godzinę przybywało coraz więcej osób. To efekt zapowiedzianego wcześniej, wieczornego występu Alicji Janosz - piosenkarki znanej z pierwszej edycji programu "Idol" - z zespołem Hoodoo Band. Grupa poprosiła publiczność aby podeszła pod samą scenę. Muzyka zespołu sprawiła, że w słuchaczach obudził się iście bluesowy duch. Przez cały wieczór wszyscy świetnie się bawili.
Andrzej Baranowski
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
i ja tam byłem i pifko wypilem :cool: