Reklama

Jazz w lesie - gwiazdy zagrały dla Jarka Śmietany

To była niezapomniana sobota - tak mówią wszyscy ci, którzy mieli okazję uczestniczyć w drugim dniu tegorocznego Jazzu w Lesie. Na scenie cała plejada gwiazd nie tylko polskiego, ale i światowego jazzu. Do tego piękna, letnia pogoda i niepowtarzalny klimat sulęczyńskiej imprezy sprawił, że czas płynął tam zdecydowanie za szybko.

Sobota miała być wieczorem "Jarka Śmietany" i była. To dla niego na kaszubski festiwal, w którego organizację zaangażowany był o początku, zjechał wielkie muzyczne nazwiska, dając prawdziwy koncertowy maraton.

Rozpoczął kwartet Ilony Damięckiej i Tomasza Licaka, a potem można już było się tylko rozpływać nad dobiegającymi z usytuowanej w lesie, nad brzegiem jeziora sceny dźwiękach. Wystarczy wymienić nazwiska, które zapowiedziały swoja obecność już jakiś czas temu: Hanna Banaszak, Karen Edwards, Bill Neal, Wojtek Karolak, Andrzej Olejniczak, Maciej Sikała, raperzy Bzyk i Guzik, zespół Ajagore, Piotr Wyleżoł, Adam Kowalewski, Marcin Lamch, Adam Czerwiński.

Dla każdego miłośnika jazzu trudno o większą zachętę. Sulęczyńskie muzykowanie trwało do późnych godzin nocnych.

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości