Reklama

Jazz w Lesie - jubileusz X lecia!

01/08/2005 01:20
Jazz w lesie to impreza niezwykła, która już od 10 lat odbywa się w Leśnym Dworze w Sulęczenie. Trudno o bardziej romantyczną i urokliwą scenerię niż rozpostarte korony drzew tworzące sklepienie nad głowami przybyłych słuchaczy oraz widok na jezioro o zachodzie słońca. Wspaniała muzyka oraz otaczający starodrzew sprawił, iż atmosfera w tym czasie i w tym miejscu jest niepowtarzalna.

W piątek odbył się pierwszy etap festiwalu. Rozpoczęły go młode talenty trio "Raminiak Garbowski Gradziuk" z towarzyszeniem wokalistki Natalii Pastewskiej. Później wystąpił Przemek Dyakowski, Piotr Nadolski, Wojtek Karolak oraz Zbigniew Namysłowski Quintet. Program był specjalnie przygotowany na jubileuszowy festiwal w Sulęczynie.

Drugi dzień festiwalu dostarczył wiele emocji. Tuż po zachodzie słońca, na scenie, powitany gromkimi brawami, pojawił się Jacek Leszewski, który do ubiegłego roku zarządzał "Leśnym Dworem". Jacek Leszewski wspólnie z perkusistą jazzowym Adamem Czerwińskim są twórcami i organizatorami tej imprezy. „Do dziś się kłócimy, który z nas ma być ojcem chrzestnym, a który matką” powiedział ze śmiechem Jacek Leszewski. Nie obyło się też bez wspomnień. Pomysł powstał w 1995r., a w 1996r. odbył się pierwszy raz kameralnie w sali restauracyjnej ośrodka. Dopiero w 1997r. pierwszy raz przeprowadzono go w otaczającym dworek parku i tak już jest do dziś. Podziękowania w tym miejscu skierowane zostały w stronę starosty kartuskiego Pani Janiny Kwiecień, przedstawicieli władz samorządowych gminy Sulęczyno oraz wielu osób i instytucji, bez których pomocy ta impreza nigdy by nie zaistniała w historii polskiej kultury.

Na scenie w całej historii tego niezwykłego festiwalu zagrali już prawie wszyscy najwybitniejsi polscy muzycy jazzowi i wiele gwiazd światowej sławy m. in. Art. Farmer, Nigel Kennedy (można w tym miejscu wymienić jeszcze wiele zdanych nazwisk).

W swych początkach jazz był muzyką buntowniczą. Powstał z potrzeby ludu i pokazał jak się tworzy nowa muzyka, której nigdy wcześniej nie było. Do dziś zdążył ewoluować i wyprodukować z siebie nie tylko muzykę oschłą, chropowatą, ale pokazać także niemal salonową swą odsłonę w postaci Swingu.

Na leśnej scenie w Sulęczynie publiczność mogła podziwiać prawdziwą plejadę gwiazd: saksofon - Bennie Maupin, trąbka - Eddie Henderson, gitara - Jarek Śmietana, bass - Adam Kowalewski, perkusja - Adam Czerwiński. Był to jedyny koncert zespołu w tym składzie w Polsce. Artyści, których biografii nie trzeba przedstawiać miłośnikom jazzu wykonali wspólnie takie kompozycje jak: „Fallow to heart”, „Massage to press”, „You don’t know what love is”, „Love is my inspiration”, „No name yet” i jeszcze kilka innych utworów.

Po krótkiej przerwie odbył się wielki finał. Na scenie powitaliśmy 17 wykonawców w składzie: Jarek Śmietana - A Story of Polish Jazz, Jerzy Duduś Matuszkiewicz, Jan Ptaszyn Wróblewski, Wojciech Karolak, Michał Urbaniak, Zbyszek Namysłowski, Tomasz Szukalski, Henryk Miśkiewicz, Krzesimir Dębski, Robert Majewski, Adam Kowalewski, Piotr Wyleżoł, Adam Czerwiński, DJ Gypsyman, Raperzy Bzyk i Guzik. Rapowana historia polskiego jazzu z udziałem całej plejady gwiazd polskiego jazzu.

Wyobraźcie sobie Państwo tę piękną naturalną scenerię, podkreśloną nastrojowym oświetleniem, powiew wiatru znad jeziora i tą muzykę, której wirtuozów można było podziwiać na scenie. Dźwięk przenikał do najskrytszych zakamarków umysłu. Nie dziwota, iż w takiej atmosferze można stracić poczucie czasu i nawet nie spostrzec się, kiedy słońce porannym brzaskiem powita słuchaczy.

Na tegoroczny festiwal publiczność przybyła z całej Polski. Można tam było spotkać mieszkańców naszego powiatu, turystów, którzy sulęczyńskie jeziora obrali na miejsce wypoczynku oraz fanów jazzu, którzy wybrali się tu z najdalszych zakątków specjalnie na tę okoliczność.

JS
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości