W poniedziałek późnym wieczorem policjanci zatrzymali dwóch 31-letnich mieszkańców powiatu kartuskiego. Jeden z nich był poszukiwany listem gończym, drugi posiadał przy sobie znaczne ilości marihuany i amfetaminy. Mundurowych podczas akcji wsparł kolega znajdujący się poza służbą.
Policjanci patrolujący w poniedziałek w godzinach nocnych ulice Kartuz zauważyli w jednym z miejsc grupę osób. Zatrzymali się, by wylegitymować zebranych.
- Podczas podjętej wobec nich interwencji okazało się, że jeden z mężczyzn, 31-letni mieszkaniec powiatu kartuskiego jest poszukiwany listem gończym, a jego rówieśnik posiada przy sobie ponad 30 gramów amfetaminy oraz 135 gramów marihuany. Obaj mężczyźni zostali zatrzymani i doprowadzeni do policyjnego aresztu. Interweniujących funkcjonariuszy w podjętych działaniach wspomógł policjant po służbie, który przejeżdżał tamtędy samochodem - informuje st. asp. Piotr Gdaniec, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Kartuzach.
We wtorek poszukiwany przez wymiar sprawiedliwości 31-letni mężczyzna został przewieziony do gdańskiego aresztu. Drugi 31-latek usłyszał zarzut posiadania znacznej ilości narkotyków, za co grozi mu kara pozbawienia wolności do lat 10.
Kartuska prokuratura wystąpiła z wnioskiem o zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania. O jego dalszym losie zadecyduje sąd.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Strasznie groźni bandyci, strach wyjść z domu na spacer z psem.
Kiedy w 2010 roku żona marszałka Struka jechała pijana to sąd w Wejherowie orzekł że jest niska szkodliwość społeczna czynu i warunkowo umorzył postępowanie. Niech pan od narkotyków pogada z sędzią z Wejherowa i będzie git !
Piesek ?
huj cię to obchodzi cwelu??? jak nie wiesz to się nie dowiesz proste
Stefek jest nerwowy bo nie ma klientów na trasie Dzierżążno-Kartuzy a stać trzeba i marznąć.
Stefek ch*uj przez ch jeb*ny polonisto
Strasznie groźni bandyci, strach wyjść z domu na spacer z psem.
Kiedy w 2010 roku żona marszałka Struka jechała pijana to sąd w Wejherowie orzekł że jest niska szkodliwość społeczna czynu i warunkowo umorzył postępowanie. Niech pan od narkotyków pogada z sędzią z Wejherowa i będzie git !
Piesek ?