Skierowaniem do sądu aktu oskarżenia Prokuratura Rejonowa w Kartuzach zakończyła postępowanie w sprawie tragicznego wypadku, do którego doszło w lipcu ubiegłego roku. Śmierć na miejscu poniósł w nim 26-letni motocyklista, w którego wjechało BMW kierowane przez wówczas 28-letniego mieszkańca Gdańska.
Z ustaleń śledczych wynika, że kierujący samochodem marki BMW wjeżdżając na skrzyżowanie z drogi podporządkowanej na drogę z pierwszeństwem przejazdu zderzył się z motocyklem. Kierujący motocyklem przeleciał kilka metrów, upadając następnie na jezdnię. Poniósł śmierć na miejscu w następstwie doznanych obrażeń.
- Z opinii biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych wynika, że bezpośrednią przyczyną wypadku było nieprawidłowe zachowanie kierującego samochodem. Wjeżdżając na drogę z pierwszeństwem przejazdu nienależycie obserwował drogę i nie ustąpił pierwszeństwa motocyklowi wjeżdżając na jego pas drogi - informuje prokurator Grażyna Wawryniuk, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.
- Biegły wskazał, że do wypadku przyczynił się również motocyklista. Bezpośrednio przed wypadkiem zbliżając się do przejścia dla pieszych i do skrzyżowania przekroczył dopuszczalną prędkość, a w sytuacji zagrożenia podjął manewr intensywnego hamowania przednim hamulcem. Spowodowało to uniesienie tylnego koła motocykla i wyrzucenie kierującego - dodaje.
Prokurator zarzucił kierującemu samochodem umyślne naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym i nieumyślne spowodowanie wypadku, w następstwie którego śmierć poniósł kierujący motocyklem. Przestępstwo to zagrożone jest karą pozbawienia wolności do lat 12.
- Przesłuchany w charakterze podejrzanego mężczyzna nie przyznał się do popełnienia zarzuconego mu przestępstwa - uzupełnia prokurator Grażyna Wawryniuk, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.
Akt oskarżenia w tej sprawie został skierowany do Sądu Rejonowego w Kartuzach.
Przypomnijmy, że do tego tragicznego w skutkach wypadku doszło wczesnym rankiem 21 lipca 2020 roku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Kierujący samochodem powinien dostać nagrodę za to że wyeliminował świra na dwóch kółkach z dróg.
Zmień lekarza
Nie wiem świrze co bierzesz ale bierz połowę
Mam propozycję do innych świrów na dwóch kółkach - WIĘCEJ GAZU a świat będzie bez was piękniejszy
Ile na blacie miał motocyklista?
Niestety nie podają tego a szkoda. Świry na kółkach zasuwają jak debile i często po prostu nie da się uniknąć zderzenia z pojazdem włączającym się do ruchu. Sądy niestety nie ogarniają tego i robią sprawcami niewinnych ludzi zamiast skazywać świrów pędzących 200 na godzinę w zabudowanym.
Nie musiał jechać 200 na godzinę, wystarczy że jechał ponad sto. To że upadł blisko od miejsca zderzenia może mylić bo świr mógł zacząć hamować widząc że ktoś włącza się do ruchu. Na koniec powiem ci jedno kretynie - jeżdżę trochę autem i widzę debili na dwóch kółkach dla których ograniczenia prędkości nie istnieją, wyprzedzanie na podwójnej czy na łukach to dla was norma. Dlatego cieszę się gdy świr na dwóch kółkach zabije tylko sam siebie. Szkoda tylko że sądy zamiast karać świrów to karają niewinnych ludzi.
najpierw piszesz że jechał 200 teraz że może ponad 100, to że jeździsz samochodem i widujesz tylko "złych motocyklistów" świadczy o Twoich uprzedzeniach do innych kierujących, zwłaszcza motocyklistów. Ja widuje kierujących samochodami, którzy nie są nic mądrzejsi od co niektórych motocyklistów. Widywałem też sytuacje, gdy kierujący samochodem zajeżdżał drogę motocykliście, to pewnie taki typ kierowcy podobny do Ciebie.
Gdyby ten motocyklista pędził 200km/h to by go szukali -dziesiąt metrów od miejsca zderzenia, o ile nie wleciałby do środka BMW, a BMW byłoby zmasakrowane. Tobie nie odpowiadają motocykliści, a mi nie odpowiadają kierowcy samochodów, którzy notorycznie jadą w obszarze zabudowanym 70km/h i dużo wiecej, gdyby jechali 50km/h mogę się spokojnie włączyć do ruchu, ale gdy taki jedzie ponad 70km/h to już jest dla nich problem, bo muszą hamowac, bo ktoś im "wyjechał" Ja po pięciu sekundach od ruszenia mam 50km/h oni po 3 siedzą juz mi na zderzaku i niejednokrotnie trąbią, bo muszą zwolnic do przepisowych 50km/h. Powinieneś też poprosić ordynatora lub lekarza prowadzącego, żeby zmienił Ci leki, ewentualnie odcieli Wam na oddziale dostęp do internetu.
Pare lat wstecz w Babim Dole babka skręcając w lewo wjechała wprost w motocyklistę który zginał na miejscu. Prokuratura Kartuzach umorzyła śledztwo!!!!
I słusznie umorzyła. Jednego świra mniej .
Do gościa z BMW miałem podobny wypadek może się skontaktujemy
Kierujący samochodem powinien dostać nagrodę za to że wyeliminował świra na dwóch kółkach z dróg.
Zmień lekarza
Nie wiem świrze co bierzesz ale bierz połowę