Do Sądu Rejonowego w Kartuzach trafił już akt oskarżenia wobec strażaka-ochotnika, który w lutym i marcu wywołał alarmy bombowe w instytucjach publicznych i szkołach na terenie gminy Żukowo. W toku śledztwa przyznał się także do dwóch podpaleń. Pierwsze z przestępstw zagrożone jest karą pozbawienia wolności do lat ośmiu, drugie do pięciu lat więzienia.
Przypomnijmy, że alarmy bombowe w kilku instytucjach na terenie gminy Żukowo ogłaszano aż dwukrotnie. 15 lutego zgłoszenia o podłożeniu ładunków dotyczyły Urzędu Gminy w Żukowie, Szkoły Podstawowej w Niestępowie oraz Galerii Sulmin.W urzędzie wiceburmistrz podjął decyzję o ewakuacji wszystkich pracowników. Ewakuowano też osoby przebywające w szkole w Niestępowie.
Z kolei 29 marca informacje o podłożeniu ładunków dotyczyły szkół w Niestępowie, Glinczu, Leźnie i Żukowie, a także nieczynnego urzędu pocztowego w Przyjaźni, ośrodka jeździeckiego w Niestępowie oraz urzędu gminy w Żukowie. Łącznie ewakuowano 1100 osób oraz 25 koni.
Śledczym udało się ustalić domniemanego sprawcę fałszywych alarmów bombowych. Okazał się nim 28-letni strażak-ochotnik z gminy Żukowo.
- 15 lutego 2019 roku oraz 29 marca 2019 roku zadzwonił na numer alarmowy 112 informując o podłożeniu ładunków wybuchowych w budynkach urzędów, szkół, galerii sztuki oraz ośrodka jeździeckiego na terenie Niestępowa, Sulmina, Żukowa, Leźna i Przyjaźni. Treść zawiadomień przekazana została przy wykorzystaniu syntezatora mowy. Spowodowało to ewakuację osób przebywających na terenie tych budynków. Zostały one następnie przeszukane przez funkcjonariuszy Policji. Nie ujawniono na ich terenie materiałów i urządzeń wybuchowych, jak również substancji pirotechnicznych. Alarmy okazały się fałszywe - informuje prokurator Grażyna Wawryniuk, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gdańsku..
Reklama
28-latek usłyszał dwa zarzuty. Przyznał się do zarzucanych mu czynów. Dodatkowo, w toku przesłuchania mężczyzna przyznał się także do podpalenia wiaty z sianem oraz domku holenderskiego.
- Zdarzenia te miały miejsce 22 stycznia 2019 roku oraz 15 lutego 2019 roku w miejscowości Sulmin. Po uzupełnieniu materiału dowodowego prokurator przedstawił mężczyźnie dwa kolejne zarzuty dotyczące uszkodzenia mienia w wyniku podpalenia, to jest popełnienia czynów z art. 288 § 1 k.k. To przestępstwo zagrożone jest karą pozbawienia wolności do 5 lat. Mężczyzna był członkiem Ochotniczej Straży Pożarnej. Jak ustalono, uczestniczył w czynnościach związanych z ewakuacjami, jak również w gaszeniu pożarów - podaje prokurator Grażyna Wawryniuk.
Reklama
. Mężczyzna przebywa w areszcie. Za swój czyn odpowie przed Sądem Rejonowym w Kartuzach, gdzie trafił już wobec niego akt oskarżenia.
Dodajmy też, że tuż po zatrzymaniu strażaka-ochotnika,zarząd jednostki zdecydował o jego zawieszeniu. 28-latek w Ochotniczej Straży Pożarnej w Sulminie służył niespełna rok. Nie jest też rdzennym mieszkańcem Sulmina.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dlaczego cenzor usunął możliwość lajkowania wpisów? Kroczek po kroczku coraz bardziej kneblujecie ludziom usta!
> Dlaczego cenzor usunął możliwość lajkowania wpisów? Kroczek po kroczku coraz bardziej kneblujecie ludziom usta!
Postaramy się przywrócić tą funkcjonalność.
a po kiego te lajki, to nic nie daje, tylko zamula wydajność, jak chcesz to daj se lajka na fejsie a nie tu... i nabijaj kiebze rudemu z Kalifornii
W treści jest błąd - jest napisane "bobowy" zamiast bombowy
Dlaczego cenzor usunął możliwość lajkowania wpisów? Kroczek po kroczku coraz bardziej kneblujecie ludziom usta!
> Dlaczego cenzor usunął możliwość lajkowania wpisów? Kroczek po kroczku coraz bardziej kneblujecie ludziom usta!
Postaramy się przywrócić tą funkcjonalność.
a po kiego te lajki, to nic nie daje, tylko zamula wydajność, jak chcesz to daj se lajka na fejsie a nie tu... i nabijaj kiebze rudemu z Kalifornii