Reklama

Kapitalny koncert Raz, Dwa, Trzy na finał Festiwalu Przyjemności Muzycznych w Ostrzycach

Z godzinnym opóźnieniem z uwagi na warunki pogodowe rozpoczął się finałowy dzień Festiwalu Przyjemności Muzycznych w Ostrzycach. Mimo to publiczność miała okazję wysłuchać aż dwóch fantastycznych koncertów, a cały festiwal zwieńczył fenomenalny koncert zespołu Raz, Dwa, Trzy. Zespół, który przed ostrzycką publicznością, wystąpił z koncertem jubileuszowym z okazji 30-lecia istnienia grupy, oczarował licznie zebraną publiczność. To była kapitalna edycja tej sztandarowej imprezy, która po dwóch pandemicznych latach, wróciła do kalendarza letnich imprez w naszym powiecie.

Niedzielnie koncertowanie rozpoczął występ zespołu Pablopavo i Ludziki. Grupa łączy w swoich utorach blues, reggae, rock, elektronikę i poezję śpiewaną.  Jego założycielem jest Paweł „Pablopavo” Sołtys.  Muzyczną karierę rozpoczął w 1993 roku. Grał i śpiewał w zespołach: Saduba, Magara, Sedativa i Vavamuffin. Współtworzył również sound systemy: Zjednoczenie (istniejący do dziś) i Ba-lan. W 2009 roku na rynku pojawił się debiutancki krążek formacji Pablopavo i Ludziki zatytułowany "Telehon". Płyta zebrała kilkanaście dobrych recenzji i co ważniejsze, zyskała sporo słuchaczy. W 2011 roku ukazuje się drugi album Pablopavo i Ludzików - "10 piosenek". W tym samym roku pojawił się też album "Głodne kawałki" nagrany w duecie z producentem Praczasem. W kolejnych latach ukazały się kolejne płyty - „Polor”, „Ladinola”, „Margnal”. W marcu tego roku ukazał się najnowszy album zespołu pt. "Mozaika".

Gwiazdą niedzielnej odsłony był  z kolei zespół Raz, Dwa, Trzy. Podczas koncertu grupa  tak dobrała utwory, by zaprezentować publiczności całą drogę swojej kariery. Świętował bowiem jubileusz 30-lecia istnienia. Warto zaznaczyć, że zespół ma swój własny, charakterystyczny i rozpoznawalny muzyczno-literacki język. Znakami firmowymi grupy są bogactwo instrumentów, technicznie doskonałe aranżacje, pełna pasja tworzenia i grania. Zespół osiągnął mistrzostwo w interpretacji piosenek Osieckiej i Młynarskiego.

Reklama

Sympatycy Raz Dwa Trzy kochają Adama Nowaka i jego zespół za senne bosanowy, kojące rytmy reggae'owe, miękko otulające dźwięki gitar, akordeonu i kontrabasu. . Teksty Adama Nowaka są kunsztownie skonstruowanymi opowieściami z głębokim przesłaniem. Grupa przez te wszystkie lata zbudowała wyjątkową więź ze słuchaczami, grając tysiące koncertów – od małych klubów po wielkie sale koncertowe. To właśnie koncerty stały się znakiem rozpoznawczym Raz, Dwa, Trzy. I właśnie o tym wszystkim mogła się przekonać się ostrzycka publiczność. 

- Finałowy koncert bardzo mi się podobał. Można powiedzieć, że dorastałem przy utworach zespołu Raz, Dwa, Trzy. Na ich koncercie jestem już po raz piąty i muszę przyznać, że za każdym razem jest fantastycznie. Moi idole dali czadu. Fajnie, że mogłem pójść na ich koncert w swojej rodzinnej miejscowości  - podkreślał pan Mirosław z Ostrzyc. 

A tak było podczas sobotniego dnia festiwalu:

Reklama

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości