Reklama

Kartuzy. Gmina bezprawnie pobierała opłaty

Czy gminne władze mogą żądać opłat za udostępnianie informacji publicznej? Nie, bo bezpłatny dostęp do nich zapewnia każdemu obywatelowi ustawa o dostępie do informacji publicznej. Wyjątek stanowi sytuacja, w której urząd musi ponieść dodatkowe koszty związane z formą udostępniania informacji. Z prawa tego w sposób szczególny korzystała przez przeszło trzy ostatnie lata gmina Kartuzy. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku na skutek skargi portalu Kartuzy.info uznał jednak wprowadzone przez Burmistrza Kartuz regulacje za niezgodne z prawem.

O kontrowersjach wokół pobierania przez kartuski samorząd opłat za informację publiczną pisaliśmy już choćby za sprawą głośnego wystąpienia radnej Henryki Antczak, która w maju 2011 roku ujawniła, że sprawując mandat radnej domagała się kopii urzędowego dokumentu i otrzymała go po dwóch dniach dopiero po uiszczeniu opłaty w wysokości... 2 zł.

Sprawa wywołała na sesji rady miejskiej niemałe poruszenie. Mieczysław Gołuński uznał stosowanie podobnych praktyk wobec radnych za żenujące i zapowiedział, że jeśli skopiowanie czterech stron formatu A4 aż tak bardzo obciąża miejski budżet, gotów jest każdorazowo ponosić takie koszty za ksero.

- Dostęp do informacji publicznej odbywa się na jasno określonych zasadach. Przepisy prawa mówią wyraźnie, że to wnioskujący ponosi koszty uzyskania informacji, na której mu zależy. (…) Opłaty to nie nasz wymysł, tylko treść ustawy, którą należałoby znać - strofowała wówczas radną Mirosława Lehman.

Rachunek za ksero urzędniczych dokumentów otrzymała nie tylko radna. W pierwszej połowie tego roku o konieczności poniesienia opłat za udostępnienie dokumentacji dotyczącej projektu budowy kanalizacji w Dzierżążnie, Borowie i Sitnie uprzedzono także redakcję portalu Kartuzy.info. Akta w tej sprawie liczyć miały około 10.000 stron oraz 30 map, co w przypadku wykonania kopii, przy ustanowionym przez gminę cenniku wiązałoby się z kosztem rzędu 5.000 złotych.

Co prawda ustawa o dostępie do informacji publicznej rzeczywiście zezwala na pobieranie dodatkowych opłat za udostępnianie publicznych danych, ale jedynie w wysokości rzeczywiście poniesionych w związku z tym nakładów. Szkopuł jednak w tym, że Burmistrz Kartuz swoim zarządzeniem ustanowił ryczałt za udostępnianie informacji.

Ponadto przyjęty cennik zawierał kwoty wyraźnie zawyżone, nie mające wiele wspólnego z rzeczywistymi. Ceny rzędu 0,50 zł za kartę formatu A4, 0,70 zł za kartkę formatu A3 czy 3 zł za dane w formie elektronicznej na płycie CD nie obowiązują bodaj nawet w najdroższych punktach ksero, które prowadzą przecież działalność zarobkową. Wezwaliśmy burmistrza do usunięcia naruszenia prawa poprzez zmianę bezprawnego zarządzenia.

Burmistrz odmówił twierdząc, że brak jest ku temu podstaw. Skierowaliśmy więc skargę do sądu administracyjnego. Ten wyrokiem, który został ogłoszony we wtorek, stwierdził że "zarządzenie burmistrza jest niezgodne z prawem" i "nie może być wykonane". Gmina musi też zwrócić redakcji koszty postępowania. Wyrok nie jest prawomocny. Z jego treścią można zapoznać się w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych.

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    yogizkartuz - niezalogowany 2012-11-24 12:15:55

    Wygląda to tak, że jedynie Radna Pani Antczak wypełnia swoje obowiązki wobec mieszkańców prawidłowo. Bezprawne działania Pani Burmistrz wykazane przez NSA to chyba czubek góry lodowej. Jak tak dalej pójdzie to zakończy kadencję na oddziale żeńskim??? aresztu. Nawet radni PO łapią kontakt z rzeczywistością, a z Mireczki wychodzi prawdziwa PiSkaczka.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    czeczewianin - niezalogowany 2012-11-23 10:12:40

    Tego typu rozporządzenia czy projekty uchwał są parafowane przez radców prawnych więc jakas odpowiedzialność powinna być skoro obsługa prawna kosztuje krocie to i odpowiedzialność powinna istnieć prawda?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    radar - niezalogowany 2012-11-23 09:38:38

    Kto za to zapłaci - wiadomo podatnicy a nie urzędnik który podpisał się pod takim zarządzeniem.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości