We wtorek w Kinie Kartuzy odbył się pokaz filmu “Kamerdyner” poprzedzony spotkaniem z Adamem Woronowiczem - odtwórcą jednej z głównych ról. Spotkanie poprowadziła pochodząca z naszego powiatu dziennikarka Tatiana Slowi. Wieczór zapisze się w pamięci widzów jako pełen barwnych opowieści zza kulis. Aktor zaskoczył też znajomością języka kaszubskiego.
Organizatorem wydarzenia był Klub Dobrego Filmu „Kaszub” działający w Kartuskim Centrum Kultury. Adam Woronowicz porwał licznie przybyłą publiczność w świat aktorskich anegdot i rodzinnych historii. Mimo że jest prawdziwą gwiazdą polskiego kina, okazał się być człowiekiem o wielkiej skromności. Widzowie dowiedzieli się m. in. o przywiązaniu aktora do jego rodzinnych stron, o szybkim i bezbolesnym pozbyciu się kompleksów po przyjeździe do Warszawy, o różnorodności odegranych ról. Zadziwiły historie o aktorach, których poniosło na planie - i tak na przykład paznokcie, które miały być wyrwane tylko na niby, zostały rzeczywiście wyrwane, a krzyki wcale nie były dobrą grą aktorską.
Aktor, występując na scenie już od ponad trzydziestu lat i wcielając się w całą gamę postaci, podzielił się swoją perspektywą na ludzką kondycję.
- Raz będziesz grał drania, raz będziesz grał świętego, bo taki jest człowiek. Rozpięty w tej przestrzeni. Często nie ma wyborów albo jest popychany przez jakieś wydarzenia. Czasem mu się zdarza znaleźć po tej stronie, czasem po drugiej. Łatwiej kogoś później klasyfikować, czy kogoś skazać, zniszczyć słowem. (…) I wiem jaki ten człowiek jest kruchy. Wiem, że król czasami bywa błaznem, a błazen królem – powiedział Woronowicz.
Opowiadając o kulisach powstawania “Kamerdynera” aktor zdradził, że wiele genialnych scen niestety nie mogło ukazać się w kinie. Przyznał, że słusznym pomysłem byłoby utworzenie serialu. Rzeczywiście, scenariusz zakłada nieco bardziej rozbudowaną fabułę, a postaci są w nim zdecydowanie niejednoznaczne.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze