Reklama

Kartuzy. Kupcy vs Gołuński - proces zakończony

Warunkowym umorzeniem postępowania karnego zakończył się proces, który Mieczysławowi Gołuńskiemu wytoczyło Stowarzyszenie Kupców Budowy Hali Targowej w Kartuzach. - Oskarżony działał z motywacji, której nie sposób potępić, a wręcz przeciwnie była ona słuszna i służyła dobrej sprawie. Sąd uznał, że nie zachodzi potrzeba, żeby oskarżonego za to przestępstwo ukarać - uzasadniał wyrok sędzia Adam Skórzewski.

W piątek przed Sądem Rejonowym w Kartuzach zapadł wyrok w sprawie sporu między radnym Mieczysławem Gołuńskim a Stowarzyszeniem Kupców Budowy Hali Targowej. Przypomnijmy, że powództwo oparte zostało o wypowiedź samorządowca, w której miał on zasugerować, że sprawa wydzierżawienia przez kupców gminnej działki w centrum miasta pod budowę nowego targowiska ma znamiona korupcji.

Sąd warunkowo umorzył postępowanie karne na rok próby oraz zasądził od Mieczysława Gołuńskiego świadczenie pieniężne w kwocie 2.000 zł na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej oraz zamieszczenie w mediach przeprosin.

- Sąd nie podziela motywacji oskarżenia, że motywacja oskarżonego była dyktowana chęcią działania na rzecz poprzedniego pracodawcy, czy na niekorzyść stowarzyszenia. W ocenie sądu cały proces przekazywania budynku stowarzyszeniu, mógł budzić niepokój oskarżonego. Wątpliwości podnoszone przez oskarżonego były jak najbardziej zasadne. Oczywiste, że zarówno radni, jak i gmina mają prawo wiedzieć, komu przekazują działki. Mogła budzić wątpliwości też procedura przekazania - uzasadniał wyrok sędzia Adam Skórzewski.

- To wszystko jak najbardziej uprawniało oskarżonego do tego, że nas sesji rady ze swoimi wątpliwościami dzielił się z radnymi. Rzecz nie polega na tym, że oskarżony miał milczeć. Jeżeli jednak podnosił te czynności, to powinien to zrobić w taki sposób, by nie naruszać dóbr osobistych innych osób. Nie chodzi o to, że oskarżony użył ostrych słów, bo takie w debacie publicznej są dopuszczalne, ale o to, że posądził kogoś o popełnienia przestępstwa, bez wiedzy, że do tego doszło, a co więcej nie mógł posiadać takiej wiedzy, bo nic nie wskazuje na to, że wręczenie korzyści majątkowej miało miejsce - kontynuował.

Jak dodał, trudno nie zgodzić się z tym, że stanowisko oskarżonego podnoszone na sesji było słuszne, do momentu, do którego nie padły słowa o korupcji.

- Oskarżony działał z motywacji, której nie sposób potępić, a wręcz przeciwnie była ona słuszna i służyła dobrej sprawie. Sąd uznał, że nie zachodzi potrzeba, żeby oskarżonego za to przestępstwo karać. Uznał, że są warunki, by wobec oskarżonego warunkowo umorzyć postępowanie - podsumował sędzia Adam Skórzewski.

Wyrok jest nieprawomocny.

Obecni podczas odczytania wyroku przedstawiciele stowarzyszenia są w części zadowoleni z wyroku, ale ostateczną decyzję o ewentualnej apelacji podejmą po rozmowie z innymi członkami i mecenasem.

Nad odwołaniem od wyroku zastanawia się także Mieczysław Grzegorz Gołuński, który twierdzi, że nigdy nie użył słów o korupcji pod adresem kupców.

- Odnosiłem się jedynie do całej tej procedury. Musiałem użyć ostrych słów, gdyż mówiąc o tym przez półtora roku nic nie trafiało do rady. Dopiero po tym wystąpieniu na sesji radni zaczęli przyglądać się sprawie. Niemniej cieszę się, że sąd zauważył, to, że działałem w słusznej sprawie. Jestem usatysfakcjonowany tym, że broniłem pokrzywdzonych w tej sprawie kupców - komentuje Gołuński.

Anna Lehmann
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Japco - niezalogowany 2014-11-24 11:10:43

    Idiotyzm, przed sądem toczą się dyskusje o tym, co kto powiedział i czy nie był zbyt dosadny, zamiast rozpatrywania tego, co rzeczywiście miało miejsce. Burmistrz nie informuje radnych o tym, co robi, a takie działania "noszą znamiona korupcji". Link do synonimów: http://synonim.net/synonim/nosi%C4%87+znami%C4%99 Wyrażenie "nosić znamiona" można zastąpić wyrażeniem "sprawiać wrażenie". Nie jest to stwierdzenie faktu, a jedynie snucie przypuszczeń. Zakładam, że w tej sprawie p. Grzegorz użył jednak innego zwrotu, bo w takim przypadku sąd powinien od razu oddalić pozew. Chociaż nie... W naszym kraju wszystko jest możliwe... Niemniej jednak sprawa targowiska śmierdziała i nadal śmierdzi, zaś to postępowanie sądowe jest wyłącznie efektem "jawności działań" oraz "szerokiej współpracy z radnymi", bo tym się charakteryzowała praca p. Lehman. Dla niekumatych: użycie cudzysłowu nie jest przypadkowe. Pozdrawiam Japco

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości