W piątek 1 marca w "Kawiarence pod Refektarzem" otwarto nową wystawę zdjęć. Swoje prace zaprezentował Karol Steller, absolwent Politechniki Wrocławskiej. Tematem wystawy są Kaszuby i piękno tutejszego krajobrazu.
Autor fotografii, zauroczony pięknem regionu, próbuje uchwycić to, co ulotne, mgnienia rzeczywistości, pokazujące jego duszę. W czasie otwarcia wystawy Steller opowiedział zebranym, jak zaczęła się jego przygoda z fotografią, jakim aparatem robił pierwsze zdjęcia - Praktica, jaki sposób widzenia świata pozwala uzyskać fotografia czarno - biała, a jaki kolorowa. Zdradził też, co w fotografowaniu sprawia mu największą przyjemność - zatrzymanie chwili, tego co nietrwałe, wolność wyboru.
Bohater piątkowej wystawy dzielił się również ze zgromadzonymi spostrzeżeniami dotyczącymi tego, co w tej profesji najtrudniejsze, a mianowicie zrobienie zdjęcia, z którego jest się zadowolonym. Rozważał też, czy proces obróbki zdjęć jest swego rodzaju przekłamywaniem rzeczywistości, czy raczej dążeniem do oddania jej prawdziwego oblicza. Mówił o swoich marzeniach związanych z fotografią i o tym, jaką rolę odgrywają dla niego Kaszuby jako źródło inspiracji.
Na koniec przybyli goście usłyszeli o zdjęciach, które zaprezentowano na wystawie, o historii ich powstania, o tym, co ukazują, gdzie zostały zrobione.
Wystawa spotkała się z bardzo dobrym przyjęciem. Towarzyszyła jej piękna oprawa muzyczna, o którą zadbali Aneta Ropela - gitara i śpiew oraz Adam Klawikowski - akordeon i pianino. Wernisaż zakończył się po około trzech godzinach, ale prace Stellera można podziwiać w kartuskim Refektarzu jeszcze przez dwa tygodnie.
- Życzę Państwu przyjemnych wrażeń w trakcie oglądania wystawy. Mam nadzieję, że chociaż w części udało mi się uchwycić piękno i magię Kaszub. Wciąż jednak odczuwam niedosyt w próbach uchwycenia duszy tego regionu - podsumowuje autor wystawy.
nadesłane/M. Dzwonkowska Oprac./BG
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze