Reklama

Kartuzy. Nie zapłacisz, nie ma świadectwa - lekcja prosto z gimnazjum?

Czy ocenę końcową z przedmiotu, a nawet wydanie świadectwa uczniowi można uzależnić od tego, czy zakupi on dodatkowe pomoce naukowe proponowane przez nauczyciela? Taki właśnie system obowiązuje zdaniem jednego z rodziców w Gimnazjum nr 1 w Kartuzach. Zarządzająca placówką Bogumiłą Ustowska stanowczo odrzuca jednak te zarzuty.

Sprawa dotyczy zajęć techniki w jednej z klas III kartuskiego gimnazjum.

- Jedna z nauczycielek wymaga od dzieci, aby zakupiły proponowany przez nią produkt do składania. Nie wiem dokładnie co to jest, bo od początku zapowiedziałam, że nic takiego nie kupię, gdyż jest to moim zdaniem zbędne. Problem polega na tym, że dziecko kończy edukację w szkole i nauczycielka twierdzi, że nie otrzyma ono świadectwa dopóki nie zapłaci za to coś, co kazała kupić - mówi jedna z matek, dodając, że jej pociecha dostała już nawet w związku z tą sytuacją kilka ocen niedostatecznych.

- Czy szkoła w ogóle ma prawo tego wymagać, grożąc nie wydaniem świadectwa? - dodaje oburzony rodzic.

To samo pytanie skierowaliśmy do dyrekcji placówki, która pierwotnie nie miała nawet ochoty rozmawiać z nami na ten temat, by wreszcie zaprzeczyć i poddać w wątpliwość wiarygodność tego typu doniesień.

- Przy zgłaszaniu wszelkich uwag ze strony rodziców obowiązuje określona procedura służbowa. Jeśli pojawiają się zastrzeżenia do stosowanego systemu oceniana, należy wyjaśnić to z nauczycielem, a jeśli nie przyniesie to zamierzonych skutków, rodzic powinien porozmawiać ze mną - objaśnia Bogumiła Ustowska.

Dyrektorka gimnazjum zapewniła też, że do tej pory nikt się do niej z podobną sprawą nie zwracał i nie dotarły do niej żadne sygnały w związku z rzekomym stosowaniem przez pracujących w szkole nauczycieli podobnych praktyk.

Zdaniem matki to tymczasem nie pierwsza tego typu sytuacja w kartuskim gimnazjum.

- W ubiegłym roku szkolnym było tak samo. Ta pani kazała kupić uczniom części do złożenia makramy. Ta makrama leży u mnie do dzisiaj i jest zbędna, a do tego nigdy nie została złożona. Kosztowało mnie to około 30 złotych - ciągnie dalej oburzona matka.

Na internetowej stronie placówki znaleźć można dokument o nazwie "Wewnątrzszkolne Zasady Oceniania", ale w nim na próżno szukać jakiejkolwiek wzmianki na temat dodatkowych wymogów finansowych stawianych uczniom i ich rodzicom. Ocenie podlegać powinny w myśl pisma wyłącznie ich "osiągnięcia edukacyjne" oraz "zachowanie". Co więcej, nauczyciel ma na wniosek ucznia bądź jego rodzica obowiązek uzasadnienia ustalonej przez siebie oceny, a nawet przedstawienia związanej z nią dokumentacji.

Jeśli więc istnieją uzasadnione obawy co do tego, że regulamin oceniania w szkole został naruszony, warto poświęcić kilka chwil i wybrać się to wyjaśnić.

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    nowinka_ - niezalogowany 2012-04-15 15:01:50

    @roomek: to tez jest bezprawne. Komitet to składka nieobowiązkowa i osoby których nie stać pisały oświadczenie i byli zwolnieni z komitetu. Moje dziecko chodzi do jeszcze podstawówki (jedynki) i dyrektor nie wymaga dużo od rodziców. Składka na szafkę którą twoje dziecko ma 6 lat jest dobrowolna, jak cię nie stać to nie dajesz, na wycieczkę też możesz dostać dofinansowanie (pod koniec roku szkolnego są dłuższe wycieczki i na nie można dostać chyba 50% dofinansowania nie pamiętam dokładnie, ale było na wywiadówce) No i była składka na pomoce dydaktyczne w kwocie 1zł na miesiąc czyli chyba nie jest to dużo. @asiara73: Już teraz w większości rodzin to jest AŻ 20zł Są takie czasy że nawet z jednym dzieckiem robi się ciężko, żeby je w pełni wyposażyć do szkoły, siedziałam kilka godzin na necie i szukałam książki zeszyty i inne różne rzeczy żeby wyszło jak najtaniej. W Kartuzach jest cholernie drogo, obeszłam wszystkie sklepy i księgarnie i zamówione rzeczy już łącznie z przesyłką wyszły mi ponad 100zł taniej.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    roomek - niezalogowany 2012-04-13 19:26:31

    w Kościerzynie w szkole ponadgimnazjalnej,do której miałem nieprzyjemność uczęszczać od czasów nowej dyrektor panuje bezwzględna zasada "nie opłacisz komitetu rodzicielskiego nie otrzymasz świadectwa". Część płaciła, a reszcie wychowawcy często i gęsto o tym przypominali niesfornym uczniom

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kamilostt - niezalogowany 2012-04-13 00:21:02

    U nas są lepsze jaja. Jak nie masz obuwia zmiennego to płacisz za woreczki, których i tak nie ubierasz, a gdy pokażesz sprzątaczce że masz dobre woreczki, to Ci i tak kurtki nie odbierze i musisz kupić kolejny woreczek, a jeżeli nie wpłacisz pieniędzy na radę rodziców to nie dostaniesz świadectwa. Nie będę się chwalił, która to szkoła, bo zawsze może być gorzej.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości