Około 200 samochodów podziwiać można było w niedzielne popołudnie w Parku Solidarności w Kartuzach. Odbyła się tam kolejna edycja Classówki, czyli zlotu pojazdów zabytkowych i nie tylko, bo wśród motoryzacyjnych perełek podziwiać można było również "odpicowane" i młodsze modele aut.
Niedzielna impreza była nie lada gratką dla miłośników motoryzacji. Do Kartuz przybyło około 200 ciekawych maszyn, zarówno z okresu PRL-u, jak i z lat dziewięćdziesiątych oraz współczesne samochody. W Parku Solidarności podziwiać można było zarówno fiaty 125 i 126p, polonezy, syrenki, nysy, warszawy, trabanty, a także volkswageny golfy, beetle czy t2, popularnie zwany "ogórkiem", a także BMW oraz pojazdy produkcji amerykańskiej rzadko spotykane na polskich drogach takie jak mustangi, corvettę czy cadillaca.
W imprezie wzięli udział właściciele zabytkowych i oryginalnych pojazdów z różnych zakątków Polski, choć oczywiście największą reprezentację stanowili mieszkańcy powiatu kartuskiego.
- W classówce biorę udział po raz drugi. Zdecydowałem się na udział, bo uważam, że to bardzo fajna impreza. Poza tym chciałem też pokazać swój samochód i nawiązać też kontakty z innymi pasjonatami. Taki zlot to świetna okazja, by wymienić się doświadczeniami, jak również pozyskać informacje dotyczące np. możliwości zakupienia części. Impreza jest na bardzo wysokim poziomie - opowiada pan Grzegorz Formela, właściciel fiata 126 p. z 1978 roku.
- Zainteresowanie uczestników jest bardzo duże. Sporo osób podchodzi, zagaduje i z sentymentem spogląda na auto, wspominając swoje. Niektórzy chcą posłuchać brzmienia silnika. Mój fiat pochodzi z jednej z pierwszych serii. Wszystko jest w nim oryginalne, nawet tapicerka. Poprawiono tylko w niektórych miejscach lakier - dodaje pan Grzegorz.
Impreza przyciągnęła zarówno właścicieli motoryzacyjnych perełek, jak i fanów motoryzacji, ale nie tylko.
- Motoryzacja nie jest moim hobby, średnio się interesuję tą dziedziną, jednak wybrałem się tu dziś, bo to ciekawa impreza i fajnie popatrzeć sobie na ładne i oryginalne auta. Najbardziej podobają mi się te z okresu PRL-u. Muszę przyznać, że jak na niewielkie miasteczko, którym są Kartuzy impreza jest naprawdę na fajnym poziomie - mówił pan Mateusz, jeden z uczestników wydarzenia.
Imprezę prowadzili dziennikarze stacji TVN Turbo - Jarosław Maznas oraz Rafał Jemielita, prezenterzy popularnego programu Automaniak.
MD-Z
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Są filmiki z wydarzenia na YouTube
Fajnie ale byłobo jeszcze lepiej gdyby nie pogoda