W czwartkowe popołudnie, w Miejskiej i Powiatowej Bibliotece Publicznej w Kartuzach, odbyło się spotkanie z prof Piotrem Niwińskim. Jego tematem była "Brygada Wileńska Armii Krajowej na Pomorzu i w Powiecie Kartuskim". Prelekcja spotkała się z dużą popularnością, zarówno ze strony mieszkańców, jak i przedstawicieli kartuskiego samorządu.
W prelekcji bardzo często pojawiał się wątek, dotyczący między innymi najmłodszego dowódcy ppor. Zdzisława Badochy "Żelaznego", który w Podjazach niedaleko Sulęczyna i Sierakowic, jako dowódca szwadronu, stoczył ze swoimi ludźmi wiele potyczek. Zginął w Czerninie k. Sztumu, mając zaledwie 21 lat.
Zarówno uczestnicy spotkania, jak i prowadzący je naukowiec, wygłosili wiele powojennych opowieści, dotyczących form oporu na Kaszubach.
- Grupa siedmiu Kaszubów z spod Lęborka, między innymi Dzięcielski, uczyła się w zawodówce i tam w 1949 roku, postanowili zrobić, jak to ujęli, "psikusa". Podłączyli się pod radiowęzeł, puścili Mazurek Dąbrowskiego i po kaszubsku wyrazili kilka nieprzychylnych komunistom opinii. Potem uciekli, no ale UB dotarło do nich. Proszę sobie wyobrazić, że 14-letni chłopcy dostali wyroki po 20 i 25 lat więzienia. Mówili o sobie "młodsi od swoich wyroków - opowiadał prof. Piotr Niwiński.
Prof. Piotr Niwiński podkreślał też bardzo ważną rolę Rajdu Pieszegu Szlakiem Żołnierzy 5 Wileńskiej Brygady AK majora "Łupaszki".
- Dziękuję bardzo za tak gościnne przyjęcie w Kartuzach, jak widzę Kaszuby zostały rozreklamowane. Dla mnie to jest ważne, dlaczego? Co roku 200 młodych osób z całej Polski, przyjeżdża i dowiaduje się na miejscu kim byli Żołnierze Wyklęci. Oni mogą twierdzić, że kłamiemy, ale potem idą do Waszych domów i pytają co wy na ten temat sądzicie. Mają dokumenty na to, że w danym roku, w tym domu nocował oddział. Idą do tego domu i się dowiadują na miejscu różnych rzeczy - mówił wykładowca.
Gościom zaprezentowano również książki poświęcone tematyce Żołnierzy Wyklętych z księgozbioru Kazimierza Borzestowskiego.
MSz
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze