Protesty mieszkańców przyniosły efekty. Nie tylko jest możliwość poprowadzenia ruchu samochodowego tunelem pod torami kolejowymi w rejonie skrzyżowania ulic Gdańskiej i Kościerskiej w Kartuzach, ale również koszt tego rozwiązania jest podobny do wiaduktu, a więc rozwiązania preferowanego jeszcze do niedawna przez decydentów. Projekt budowy tunelu ma być gotowy w marcu.
Przypomnijmy, że w lipcu 2017 roku kartuscy radni podjęli uchwałę o przeznaczeniu środków na stworzenie koncepcji przebudowy skrzyżowania ulic Gdańskiej i Kościerskiej z torami kolejowymi. W grudniu tegoż roku zaprezentowano im dwa warianty poprowadzenia nowego układu komunikacyjnego na tym odcinku. Jeden zakładał budowę wiaduktów kolejowych z obniżeniem ulic Kościerskiej i Gdańskiej. Na skrzyżowaniu dróg pod wiaduktami pojawiłoby się rondo. Drugi wariant niósł rozwiązanie odwrotne - ruch pociągów miałby pójść dołem, poziom ulic miał natomiast zostać podniesiony i wówczas rondo znajdowałoby się nad tunelami.
Wiosną 2019 roku podpisano umowę z wykonawcą projektu wiaduktu na skrzyżowaniu ulic Gdańskiej i Kościerskiej. Według ówczesnej koncepcji zakładano rozbudowę dróg wojewódzkich nr 211 i 224, budowę mostu w formie estakady wraz z mini rondem, stworzenie podziemnego przejścia dla osób pieszych, przebudowę zjazdów, poboczy itp. W ramach tego samego projektu powstać miała także koncepcja skrzyżowania ul. Jeziornej z ul. Gdańską, gdzie także przewidziano mini rondo.
Ta koncepcja jednak nie spodobała się mieszkańcom. Ich zdaniem proponowana konstrukcja przypomina kosmodrom.
- Wyobraźmy sobie, że budujemy tę wspaniałą budowlę, która będzie górowała nad Kartuzami – wiadukt. Codziennie obserwuję ruch na ulicy Gdańskiej. Korku nie ma przy torach. Korek jest do małego ronda, a w godzinach szczytu od ronda w lesie. Co będziemy mieli po wybudowaniu tej wspaniałej budowli, linę samochodów, a zimą tiry, które staną w poprzek na tym wiadukcie, bo nie będą w stanie ruszyć stojąc w korku do pierwszego ronda. Praktycznie niewiele upłynni nam to ruch. Będzie to tylko pomnik głupoty w Kartuzach. Dlaczego nie mówi się najpierw o obwodnicy? Chciałbym, aby moje pieniądze były wydawane z sensem - podkreślali podczas spotkań mieszkańcy.
Władze gminy, ale też województwa podkreślały z kolei, że nie ma możliwości na zmianę koncepcji i budowy tunelu.
- Otrzymaliśmy propozycję z PKP. Dla nas rozwiązanie było jedno, albo robimy to szybko albo nie ma tematu dla Polskich Linii Kolejowych. Dzisiaj mówienie o innym wariancie nie wchodzi w ogóle w rachubę, ponieważ żaden inny wariant nie będzie przygotowany koncepcyjnie do 30 marca, a więc do daty wyznaczonej przez Polskie Linie Kolejowe – upierał się Krzysztof Czopek z Urzędu Marszałkowskiego w Gdańsku.
Innego zdania był senator Stanisław Lamczyk, który już od jesieni ubiegłego roku podkreślał, że budowa tunelu jest możliwa. I miał rację.
Jak się bowiem okazuje, prace nad projektem tunelu w rejonie skrzyżowania ulic Gdańskiej i Kościerskiej trwają. Projekt ma być gotowy w marcu.
- Uzgodniliśmy wspólnie z marszałkiem, że wykonany projekt budowy tunelu. Tym bardziej, że dzięki zastosowaniu nowym technologiom, koszt budowy wiaduktu i tunelu jest podobny. Wcześniej optowaliśmy za budową wiaduktu właśnie dlatego, że ta opcja była o wiele tańsza. Projekt ma być gotowy w marcu. Po jego otrzymaniu zorganizujemy spotkanie z osobami zainteresowanymi w tym temacie, by zaprezentować im to rozwiązanie i jego możliwości - mówi burmistrz Kartuz Mieczysław Grzegorz Gołuński.Reklama
- Zdecydowaliśmy się na projekt budowy tunelu, a więc tego rozwiązania, za którym optowali mieszkańcy. Niemniej uważam, że przy dłuższej dyskusji mieszkańcy przystaliby na budowę wiaduktu. Przy tak ważnych inwestycjach trzeba bowiem wziąć pod uwagę to, co będzie dobre dla ogółu, a nie tylko dla części społeczeństwa. Tak jak wielokrotnie podkreślałem, z tego przejazdu będą korzystały tysiące mieszkańców, a nie kilkadziesiąt osób, które protestowały - dodaje.
Zadowolenia z takiego obrotu nie kryje szef kartuskich radnych. To bowiem z inicjatywy radnych oddano głos mieszkańcom i zorganizowano spotkania z decydentami przebudowy skrzyżowania ulic Gdańskiej i Kościerskiej w Kartuzach.
- Cieszę się, że opór radnych Rady Miejskiej przynosi efekty, których oczekiwali mieszkańcy. Szkoda jednak, że odbywa się to w takich okolicznościach, ponieważ moim zdaniem najpierw należy przeprowadzać konsultacje społeczne z naszymi mieszkańcami, a następnie podejmować decyzje właśnie w oparciu o zdanie mieszkańców. Podobna sytuacja miała miejsce w przypadku ronda w Kiełpinie. Protesty mieszkańców oraz przyjęta przez radnych rady miejskiej uchwała intencyjna w sprawie budowy w tym miejscu ronda, przynosi oczekiwane przez społeczeństwo efekty. Jak widać jednoosobowe podejmowanie decyzji to nie do końca trafiony pomysł, tym bardziej, że w przypadku decyzji burmistrza o budowie potężnego wiaduktu w Kartuzach, w ślad za tą decyzją pójdą prawdopodobnie konsekwencje finansowe, gdyż projekt wiaduktu został wykonany za około 1 mln złotych - podkreśla Mariusz Treder, Przewodniczący Rady Miejskiej w Kartuzach.
- Według mnie nie stać gminy Kartuzy na takie pomysły i jednoosobowe decyzje. Kwota około 80 mln to zadłużenie które mamy na dzień dzisiejszy. Środki te z powodzeniem można przeznaczyć na sołectwa czy też jako wkład finansowy na projekt obwodnicy Kartuz. Niemniej jednak, według mnie, należy się cieszyć, że protesty mieszkańców i części radnych odnoszą oczekiwany skutek. Mam nadzieję, że pan burmistrz wyciągnie wnioski i następnym razem konsultacje z mieszkańcami będą poprzedzały podejmowanie decyzji przez pana burmistrza - dodaje.
Aktualizacja, godz. 16.50
Mieczysław Gołuński, burmistrz Kartuz:
"Odnosząc się do wypowiedzi Pana Przewodniczącego Rady Miejskiej w Kartuzach informuję, że decyzja w sprawie wyboru wariantu budowy bezkolizyjnego skrzyżowania w ciągu ul. Gdańskiej w Kartuzach nie została podjęta przeze mnie jednoosobowo,a wypowiedź Pana Przewodniczącego odbieram jako kolejny atak na moją osobę. Wybór wariantu był wynikiem wielu rozmów, w trakcie których określono możliwości współfinansowania inwestycji przez oba samorządy, zaś głos decydujący należał do właściciela dróg wojewódzkich. Na tym etapie Urząd Marszałkowski wskazał wariant tańszy jako możliwy do realizacji przy planowanym poziomie dofinansowania ze środków PKP PLK na poziomie 50%. Opis przedmiotu zamówienia do przetargu na wykonanie dokumentacji projektowej został przygotowany i przesłany przez Zarząd Dróg Wojewódzkich. Do samego końca t.j. jeszcze przed ogłoszeniem przetargu na wykonanie dokumentacji projektowej miałem wątpliwości, co do wariantu, który miał być projektowany. Zgodnie z porozumieniem, na które wyraziła zgodę Rada Miejska w Kartuzach, to Urząd Miejski w Kartuzach przystąpił do projektowania za środki finansowe przekazane przez Samorząd Województwa Pomorskiego. Na obecnym etapie, zmiana wariantu, wiąże się nadal z realizacją dokumentacji projektowej w ramach tej samej dotacji. Nie ma więc mowy o żadnym zaprzepaszczeniu miliona złotych. Nadal jesteśmy na etapie projektowania i projekt, tak jak poprzedni wariant, zostanie przedstawiony zainteresowanym stronom."
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
super! mieszkanka ulicy gdańskiej :)
To będzie rondo w tym tunelu, czy jak?
Będzie rondo dla pociągów
Dobre rozwiązanie
W projekcie z wiaduktem, to przynajmniej się ruch pieszy i kołowy i kolejowy nie przecinały ze sobą, jak będzie w tym tunelu? Pewnie będzie przejście dla pieszych i śluza rowerowa co znaczy że?... korki od Kościerskiej
W Lęborku jest taki tunel i wszyscy zadowoleni
A moim zdaniem wystarczy tam zrobić tylko rondo. Ruch się upłynni.
Ciekawe co z pociągami w trakcie przebudowy.
Teraz, żeby była kasa na wykonanie
Niech Golunski odda teraz 1mln. On nie liczy sie z mieszkancami , zapomnial po wyborach ze ludzie sa najwazniejsi , widac to w zacofanych przez niego solectwach.
"Wcześniej optowaliśmy za budową wiaduktu właśnie dlatego, że ta opcja była o wiele tańsza" (co nie było nigdy prawdą) ... czy nie chciało się wam zrobić rzetelnej optymalizacji kosztów, nie chciało się wam robić nic w tym kierunku? ... "dzięki zastosowaniu nowym technologiom" ??? Od czasu decyzji wydatkowania miliona złotych na wiadukt doszły na rynku jakieś nowe technologie? Wygląda na to, że nadzór budowlany magistratu jest 100 lat za ... nie wiem kim, bo nawet wikingowie potrafili zabezpieczyć wykopy... Brednie, brednie i ratowanie własnej nieudolnej decyzji. Więcej profesjonalizmu panowie z magistratu, jesteście ponoć niezastąpieni od lat, więc wykażcie się inicjatywą i wiedzą albo zaproście do tematu fachowców.
Żeby było jasne, Kartuzy potrzebują przede wszystkim OBWODNICY !!!!
Pod torami na ul. Gdańskiej wystarczy tunel dla samochodów do 3,5 tony ( taki jak w Lęborku), poza tym jest dużo tańszy.
Budowa tunelu pełnowymiarowego spowoduje pozostawienie ciężkiego transportu w centrum Kartuz, a to nie załatwia sprawy.
Poza tym po co wydawać potężne pieniądze na taki pełnowymiarowy tunel jak można zrobić dwa wiadukty nad torami ( Burchadztwo i Sędzickiego) i już mamy prawie, trzecią część obwodnicy w kierunku ul. Kościerskiej i Zamkowej.
Takie rozwiązanie zapewniłoby Kartuzom płynność ruchu samochodów w czasie budowy tunelu na ul. Gdańskiej.
Poza tym mieszkańcy Kartuz , zapomnijcie o OBWODNICY jak zostanie wybudowany tunel pełnowymiarowy!!!
A korki w Kartuzach jak były tak będą! Niestety na głupotę nie ma lekarstwa. Szkoda tylko, że to wszystko z naszych pieniędzy.
Gdyby była obwodnica nie byłoby tematu wiaduktu czy tunelu. To że zwiększy się liczba pociągów nie stanowiłoby problemu. Obecnie aby przejechał pociąg szlabany zamykane są na około 30 sekund. Nawet jeżeli zamykane byłyby co 20 minut to nie powstaną korki.
Proponuję aby środki na wiadukt (tunel) przeznaczyć na obwodnicę (choćby częściową).
super! mieszkanka ulicy gdańskiej :)
To będzie rondo w tym tunelu, czy jak?
Będzie rondo dla pociągów