Reklama

Kartuzy. Ruszył proces byłego urzędnika ws. remontu ul. Dworcowej

W czwartek rozpoczął się proces byłego urzędnika, mającego odpowiadać za naruszenie prawa budowlanego przy modernizacji ul. Dworcowej w Kartuzach. Andrzej S. nie przyznaje się do winy i podtrzymuje swoje wyjaśnienia twierdząc, że nie miał uprawnień do zgłaszania robót budowlanych.

Przypomnijmy, że sprawa jest pokłosiem modernizacji krótkiego odcinka ul. Dworcowej na odcinku od skrzyżowania z ul. Kolejową do Rynku, która miała miejsce we wrześniu 2013 roku. Wówczas wielu radnych było oburzonych faktem, że władze gminy nie powiadomiły radnych o planowanym remoncie jednej z głównych ulic w Kartuzach. Dodatkowo, prace zostały dokończone w tak ekspresowym tempie, że "zapomniano" je zgłosić wydziałowi budownictwa. Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego musiał więc powiadomić prokuraturę o samowoli budowlanej.

Początkowo sprawą zajęli się kartuscy śledczy. Oni też zebrali materiały dowodowe, po czym w celu zachowania bezstronności wykluczyli się z dalszego postępowania. Sprawą zajęła się Prokuratura Rejonowa w Malborku, która postawiła zarzuty pracownikowi miejskiego magistratu odpowiedzialnemu za remont ulicy Dworcowej.

Pracownik Urzędu Miejskiego w Kartuzach usłyszał wówczas zarzut naruszenia prawa budowlanego poprzez niedotrzymanie terminu zgłoszenia robót budowlanych. Oskarżony złożył dość obszerne wyjaśnienia, których wynika, że miał z trudności z rozróżnieniem prac bieżących od inwestycji.

W lipcu ubiegłego roku Prokuratura Rejonowa w Malborku skierowała do kartuskiego Sądu Rejonowego wniosek o warunkowe umorzenie sprawy. Ten jednak nie przychylił się do niego i zadecydował o przeprowadzeniu normalnej rozprawy.

Proces miał się rozpocząć w marcu bieżącego roku jednak do tego nie doszło, gdyż prokurator z Prokuratury Rejonowej w Malborku nie stawił się na miejscu, a rozprawę przesunięto do maja.

W czwartek otwarto przewód sądowy. Odczytano akt oskarżenia oraz przesłuchano Andrzeja S. Ten nie przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia. Tłumaczył, że jako pracownik Urzędu Miejskiego nie posiadał pełnomocnictwa do składania wniosków o pozwolenie na budowę do Wydziału Budownictwa w starostwie powiatowym w Kartuzach.

Były pracownik kartuskiego magistratu dodał, że upoważnienie uzyskał od byłego burmistrza Kartuz dopiero w październiku 2013 roku.

- Wcześniej nie zgłaszałem do innych organów wniosków o pozwolenie na budowę, czy też zgłoszenia robót budowlanych, bo nie miałem takich uprawnień. Wydział Budownictwa Starostwa Powiatowego w Kartuzach nie przyjąłby wniosku podpisanego przez osobę nie posiadającą do tego uprawnień - tłumaczy oskarżony, były pracownik kartuskiego Urzędu Miejskiego.

Sąd Rejonowy w Kartuzach zwróci się do kartuskiego magistratu o informację, czy w okresie od 1 lipca do 20 września 2013 roku, Andrzej S., dysponował upoważnieniem do zgłaszania robót budowlanych w Wydziale Budownictwa.

- Jeżeli ta informacja wpłynie i będzie potwierdzała pana słowa, to nie będę podejmować żadnych innych czynności w tej sprawie, tylko zostanie ona zakończona 2 lipca. Jeśli jej treść będzie zaś odmienna to wówczas przesłuchamy w charakterze świadka pracownika Wydziału Budowlanego w Starostwie, na okoliczność interpretacji rozbieżności pomiędzy remontem bieżącym a inwestycją wymagającą zgłoszenia - informuje sędzia, Beata Rapior.

Do sprawy wrócimy.

MSz
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    kaszubista - niezalogowany 2015-05-10 17:49:15

    Powinien odpowiadać ten co położył kostke na starym historycznym klepisku.!!! ludzie skończcie z tym przywracaniem kostek.! kto lubi kostke to niech sie przespaceruje ul ściegiennego koło dolnego kościoła, ale w szpilkach...jak połamie i powykreca sobie nogi to od razu zaleje i zlikwiduje te kostki,kocie łby!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    yogizkartuz - niezalogowany 2015-05-09 00:43:24

    Biedna prokuratura, nie zapoznała się z dokumentami. Ciekawe czy jak napiszę wniosek o wywalenie z pracy leniwego lub głupiego prokuratora, to ktoś go wywali z pracy??? Prokuratorzy czytanie i myślenie jednoczesne, jak się trochę potrenuje to przestaje być bolesne.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Horus - niezalogowany 2015-05-08 12:56:07

    Od razu widać, że prokuratura oskarżyła nie tą osobę, którą trzeba.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości