Policjanci z Wydziału Kryminalnego zatrzymali 24-letniego mieszkańca powiatu kartuskiego, który zgłosił fikcyjne włamanie do domu i kradzież sprzętu wartości 30 tysięcy złotych. Mężczyzna usłyszał już zarzuty za popełnione przestępstwa. O jego dalszym losie zadecyduje sąd.
24-latek zgłosił włamanie i kradzież oficerowi dyżurnemu policji w Kartuzach w połowie lutego. Jak przekonywał do zdarzenia miało dojść w dniach 17-18 lutego, kiedy to nieznany sprawca wtargnął do wynajmowanego przez niego mieszkania, skąd zabrał wszystkie cenne sprzęty, zaś meble zniszczył.
Poniesione z tego tytułu straty wycenione zostały przez niego na 30.000 złotych. Pracujący nad sprawą policjanci szczegółowo sprawdzili wszystkie okoliczności włamania i doszli do wniosku, że nic takiego nie miało miejsca. Ustalili też, że mężczyzna sam upozorował włamanie, a następnie wyłudził od firmy ubezpieczeniowej odszkodowanie w wysokości 25.000 złotych.
Oszust już usłyszał zarzuty i jak informuje Jarosława Krefta z Komendy Powiatowej Policji w Kartuzach, niebawem odpowie on przed sądem za zawiadomienie o niepopełnionym przestępstwie, składanie fałszywych zeznań oraz wyłudzenie odszkodowanie. W sumie grozi mu za te czyny kara do nawet ośmiu lat pozbawienia wolności.
Bardzo sprytni ci policjanci,:rolleyes:tylko dlaczego w innych bardzo poważnych sprawach kryminalnych brak tego sprytu i konsekwencji ???:(