Reklama

Kaszubski akcent w Pucharze Polski w windsurfingu

Niemal dokładnie rok temu pisaliśmy o Adamie Deyku, 22-letnim wówczas mieszkańcu Zawór, któremu marzyła się kariera... windsurfingowca. Jak się okazuje, choć nie bez przeszkód - dopiął swego, startując w minionym sezonie w sześciu zawodach cyklu Pucharu Polski. Ostatecznie sklasyfikowany został na 16 pozycji, ale jak sam przyznaje, debiut w rywalizacji z krajową czołówką traktował bardziej jako naukę. Czas na prawdziwe ściganie przyjdzie w przyszłym roku.

Jak wspominał przed rokiem w rozmowie z nami surfer z Kaszub, największą przeszkodą na drodze do wyznaczonego sobie przez niego celu są finanse. Uprawiany przez niego sport nie należy do najtańszych. Ceny profesjonalnego sprzętu i wyjazdy na zawody oscylują w granicach nastu tysięcy złotych. Bez sponsora i wsparcia finansowego młody człowiek stawiający pierwsze kroki w tej dyscyplinie jest więc bez szans.

- Na szczęście udało mi się znaleźć dwie firmy, które dorzuciły się do moich wyjazdów na zawody, za co im przy okazji serdecznei dziękuję. Sprzęt już miałem, więc dokładając nieco mogłem wziąć udział w tegorocznym Pucharze Polski - mówi zadowolony Adam Deyk.

Sezon nie był jednak łatwy. Pierwsze przetarcia ze "starymi wyjadaczami" i regularnymi uczestnikami zawodów rangi Pucharu Świata stanowiły prawdziwą szkołę windsurfingu. Sprzęt było jednak trzeba szanować, a z uwagi oszczędności zdarzało mu się sypiać w samochodzie.

Mimo to, Adam opowiada o swoim debiucie z uśmiechem na twarzy. Pokazał się w sześciu zawodach, w których wypadł całkiem nieźle. W klasyfikacji końcowej cyklu zajął 16 miejsce w gronie 64 sklasyfikowanych surferów.

- Jak na pierwszy sezon uważam, że nie było źle. Traktowałem go bardziej jako przetarcie i zbieranie doświadczenia, więc nie nastawiałem się na zrobienie wyniku. Wiadomo, starałem się plasować przynajmniej w tej pierwszej połowie stawki, ale nie było to dla mnie najważniejsze. Więcej spodziewam się po przyszłym sezonie. Jak będzie, zobaczymy - przyznaje.

Najlepiej wyszły mu wyścigi w Nieporęcie i Żninie, gdzie bardzo niewiele zabrakło mu do czołowej "10-taki" zawodów. W swojej kategorii plasował się jednak odpowiednio na miejscu 6 i 5. Podobnie było w Zegrzu i Chałupach, gdzie także w gronie seniorów nie spadł poniżej 10 pozycji. Zanotował też jeden wyścig slalomowy, kończąc go na 7 miejscu w swojej kategorii i 12 w klasyfikacji "open".

Przed Adamem zimowa przerwa, a od wczesnej wiosny powrót na deskę i zapowiadana walka o poprawę wyników z debiutanckiego sezonu. Podobnie jak miało to miejsce w ubiegłym roku, także i tym razem mile widziani są sponsorzy, gotowi zainwestować w tego typu reklamę.

Adam chętnie odpowie na wszelkie pytania pod adresem e-mail: [email protected]

My tymczasem, trzymamy kciuki.

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości