Mieszkańcy Kiełpina, największej wsi w gminie Kartuzy, z niepokojem obserwują zmiany w planowanej siatce połączeń kolejowych zarówno podczas, jak i po modernizacji linii nr 201. Decyzje zapadające na poziomie Urzędu Marszałkowskiego i PKP PLK mogą pozbawić ich dotychczasowego przystanku kolejowego „Kiełpino Kartuskie”, co rodzi poważne obawy o komunikacyjną przyszłość miejscowości. Zarówno lokalni samorządowcy, jak i mieszkańcy nie kryją rozczarowania brakiem konsultacji i nieprzejrzystym procesem decyzyjnym.
Jak informuje Sylwia Biankowska, wiceburmistrz Kartuz, pierwotne schematy połączeń uwzględniały przystanek „Kiełpino Kartuskie”. Jednak najnowszy wariant – zaprezentowany na spotkaniu samorządowców z przedstawicielami Urzędu Marszałkowskiego 6 czerwca w Przodkowie – całkowicie pomija tę lokalizację. Co więcej, określa linię jako „nieczynną”.
– Zrezygnowano z wjazdu do centrum Kiełpina z uwagi na chęć skrócenia czasu przejazdu z Kościerzyny do Kartuz – tłumaczy Biankowska. Dodaje przy tym, że miasto nie miało żadnego wpływu na ostateczny kształt schematu. Wszystkie propozycje były przekazywane jedynie do wiadomości, bez pola do negocjacji.Reklama
Według nowych założeń, po modernizacji linii nr 201 pociągi mają skręcać na Kartuzy i zatrzymywać się na nowym przystanku „Kiełpino Bernardówka”. W związku z tym gmina Kartuzy wystąpiła do gminy Somonino z propozycją budowy wspólnego parkingu buforowego. Choć Somonino wyraziło wstępne zainteresowanie, wiceurmistrz Kartuz zaznacza, że teren pozyskany kilka lat temu na potrzeby parkingu przy przystanku „Kiełpino Kartuskie” może teraz okazać się zbędny.
Głos mieszkańców: „Pasażerowie gorszego sortu”
Zmiany wywołały silną reakcję wśród mieszkańców. Łukasz Ustarbowski, jeden z pasażerów codziennie dojeżdżających z Kiełpina do pracy w Gdyni, nie kryje rozczarowania:
– Dziękuję, że jestem pasażerem gorszego sortu. Przeprowadziłem się z Gdańska do Kiełpina właśnie ze względu na dostępność kolei. Obecny przystanek funkcjonuje od lat pięćdziesiątych, a teraz zostaje zlikwidowany – nie kryje goryczy mieszkaniec Kiełpina, Łukasz Ustarbowski.
Zwraca również uwagę na to, że nowe połączenia przez Kartuzy wydłużą czas przejazdu do Trójmiasta nawet o 30–40 minut.
– Niestety taki rozwiązanie spowoduje, że wiele osób które podróżują z Kościerzyny do Trójmiasta będzie musiało poświęcać więcej czasu na dojazdy do pracy i szkoły. Co szkodzi pozostawić te połączenia (szybsze połączenia do Trójmiasta), które już są przez Kiełpino skoro i tak ma zostać zwiększona częstotliwość kursowania pociągów. W chwili obecnej bezpośrednim połączeniem przez przystanek Gdańsk Osowa jadę do Gdyni 45 min. Dodam, że pociąg codziennie jedzie pełny. Po modernizacji jeśli będę musiał dostać się do nowego przystanku i jechać przez Kartuzy spokojnie mogę dodać 30-40 min. dodatkowo. Mam wrażenie, że siatkę połączeń projektują osoby, które nie mają zielonego pojęcia o transporcie zbiorowym. Tak rozbudowana sieć linii kolejowych aż się prosi o zróżnicowanie połączeń z możliwością szybkich przesiadek (nie przekraczających 10 min.) a nie załatwienie całego transportu jednym podłączeniem przez Kartuzy – stwierdza Łukasz Ustarbowski.
Petycja do marszałka: „Nie wykluczajcie nas”
W odpowiedzi na zapowiedzi likwidacji przystanku i niekorzystny przebieg zastępczej komunikacji autobusowej podczas modernizacji, mieszkańcy wystosowali petycję do Urzędu Marszałkowskiego, podpisaną przez sołtys Kiełpina, Dominikę Biekisz-Olejnik.
W petycji wnioskują o uwzględnienie przystanku „Kiełpino Centrum” w trasie Zastępczej Komunikacji Autobusowej (ZKA), wskazując, że obecny plan nie obejmuje postoju w miejscowości liczącej kilka tysięcy mieszkańców.
– Obecnie zaprezentowany przez Urząd Marszałkowski oraz PKP PLK plan nie przewiduje postoju w centrum Kiełpina – mimo że miejscowość liczy kilka tysięcy mieszkańców i od lat stanowi istotny punkt komunikacyjny regionu. Wskazany przystanek zastępczej komunikacji autobusowej znajduje się ponad 3 kilometry od obrzeży Sołectwa. Brak dogodnego przystanku w sercu Kiełpina jest niezrozumiały i wyklucza znaczne grono mieszkańców – szczególnie osoby starsze, dzieci i uczniów dojeżdżających do szkół, a także osoby niezmotoryzowane. Kiełpino jest najwiekszą wsią i Sołectwem w gminie Kartuzy, a dotychczasowy przystanek kolejowy „Kiełpino Kartuskie” był intensywnie użytkowany. Brak przystanku w centrum miejscowości powoduje wykluczenie transportowe, narusza zasadę równego dostępu do komunikacji publicznej. Niektóre osoby mieszkające będą zmuszone pokonywać pieszo 3 km, co jest szczególnie uciążliwe w niepogodę, po zmroku oraz dla dzieci i seniorów. Proponowane trasy autobusów ZKA nie obejmują centrum Kiełpina, mimo że inne mniejsze miejscowości zostały ujęte w rozkładzie. Wnioskujemy o uwzględnienie przystanku „Kiełpino Centrum” na trasie ZKA – z lokalizacją np. przy ul. Długiej, z bezpiecznym dojściem., względnienie lokalnych warunków drogowych i realnej liczby pasażerów, podjęcie rozmów - czytamy w petycji.Reklama
Urząd Marszałkowski – organizator regionalnych przewozów kolejowych – argumentuje swoje decyzje koniecznością ograniczania deficytu przewozowego. Analizy wykazały, że kursy przez Kartuzy mają generować mniejsze straty. Dla urzędu to argument ekonomiczny, dla mieszkańców – społeczny dramat.
Władze Kartuz zapowiadają wystąpienie do Urzędu Marszałkowskiego o pisemne stanowisko. Tymczasem mieszkańcy oczekują realnego dialogu i rewizji decyzji. Dla wielu z nich to nie tylko kwestia wygody, ale codziennego funkcjonowania – dojazdu do pracy, szkoły, lekarza.
Kiełpino nie chce być „niewidzialne” na mapie transportowej Pomorza. Chce być partnerem, a nie biernym odbiorcą decyzji podjętych za zamkniętymi drzwiami. Czas pokaże, czy głos mieszkańców zostanie usłyszany – i czy przystanek, który służył ludziom od dziesięcioleci, zostanie ostatecznie wykreślony z rozkładów jazdy.
PETYCJĘ można podpisać on-line klikając w poniższy link:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Teraz zamknęli lk 201 dla wszystkich. Nie ma krzyku bo nie ma nikt od Pępowa do Chojnic od lipca pociagów. Czy warto dla Kiełpina tworzyć dodatkowe połącznie jak nie chcą wsiadać w Somoninie? Może dostaną parę pociągów na krzyż. Po resztę do Somonina.
Decyzja niezrozumiała, przecież setki osób codziennie korzystało z tego przystanku. Dla mnie to skandal i tyle.
Teraz zamknęli lk 201 dla wszystkich. Nie ma krzyku bo nie ma nikt od Pępowa do Chojnic od lipca pociagów. Czy warto dla Kiełpina tworzyć dodatkowe połącznie jak nie chcą wsiadać w Somoninie? Może dostaną parę pociągów na krzyż. Po resztę do Somonina.
Decyzja niezrozumiała, przecież setki osób codziennie korzystało z tego przystanku. Dla mnie to skandal i tyle.