W ostatnią sobotę mieszkańcy Kłosowa spotkali się w świetlicy miejscowej remizy strażackiej by wspólnie zasiąść do wigilijnego stołu i podzielić się opłatkiem. To już kolejne tego typu spotkanie organizowane przez tamtejszy zarząd OSP, sołtysa oraz radę sołecką.
W spotkaniu wzięło udział blisko 100 osób. Przed bożonarodzeniowymi kolacjami w domach do Kłosowa przybyli poczuć ducha świąt także wójt Andrzej Wyrzykowski wraz z małżonką.
Spotkanie przebiegało według tradycyjnego programu wieczoru wigilijnego. Były oficjalne życzenia prezesa i naczelnika OSP oraz sołtysa. Życzenia złożył wszystkim świętującym również wójt, który przybył jako Gwiazdor, obdarowując, jak co roku, wszystkich prezentami.
Nadszedł wreszcie i czas na indywidualne życzenia, dzielenie się opłatkiem. Był to moment pełen życzliwości i radości. Nastroju świątecznej chwili dodały kolędy, które śpiewane były z wielkim wzruszeniem.
Jak to na Kaszubach bywa - dzieci czekały oczywiście na Gwiazdora z prezentami. Oczekiwany z wielką niecierpliwością przyszedł zapowiedziany dźwiękiem dzwonka. Dzieci przyjęły wizytę Gwiazdora z wielkimi emocjami. Nie brakowało śmiechu, oklasków a nawet łez. 17 grudnia w Kłosowie czas zwolnił.
Beata Krauza
Oprac. BG
"A podana jest gdzieś ulica (lecz jak tam dojść? którędy?), ulica zdradzonego dzieciństwa, ulica Wielkiej Kolędy. Na ulicy tej taki znajomy w kurzu z węgla, nie w rajskim ogrodzie, stoi dom jak inne domy, dom, w którym żeś się urodził. Ten sam stróż stoi przy bramie. Przed bramą ten sam kamień. Pyta stróż: "Gdzieś pan był tyle lat?" "Wędrowałem przez głupi świat". Więc na górę szybko po schodach. Wchodzisz. Matka wciąż taka młoda. Przy niej ojciec z czarnymi wąsami. I dziadkowie. Wszyscy ci sami. I brat, co miał okarynę. Potem umarł na szkarlatynę. Właśnie ojciec kiwa na matkę, że czas się dzielić opłatkiem, więc wszyscy podchodzą do siebie i serca drżą uroczyście jak na drzewie przy liściach liście. Jest cicho. Choinka płonie. Na szczycie cherubin fruwa. Na oknach pelargonie blask świeczek złotem zasnuwa, a z kąta, z ust brata, płynie kolęda na okarynie: Lulajże, Jezuniu, moja perełko, Lulajże, Jezuniu, me pieścidełko."
K. I. Gałczyński
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze