Reklama

Kłosowianie wspólnie spędzili wiejską wigilię

23/12/2011 13:22
W ostatnią sobotę mieszkańcy Kłosowa spotkali się w świetlicy miejscowej remizy strażackiej by wspólnie zasiąść do wigilijnego stołu i podzielić się opłatkiem. To już kolejne tego typu spotkanie organizowane przez tamtejszy zarząd OSP, sołtysa oraz radę sołecką.

W spotkaniu wzięło udział blisko 100 osób. Przed bożonarodzeniowymi kolacjami w domach do Kłosowa przybyli poczuć ducha świąt także wójt Andrzej Wyrzykowski wraz z małżonką.

Spotkanie przebiegało według tradycyjnego programu wieczoru wigilijnego. Były oficjalne życzenia prezesa i naczelnika OSP oraz sołtysa. Życzenia złożył wszystkim świętującym również wójt, który przybył jako Gwiazdor, obdarowując, jak co roku, wszystkich prezentami.

Nadszedł wreszcie i czas na indywidualne życzenia, dzielenie się opłatkiem. Był to moment pełen życzliwości i radości. Nastroju świątecznej chwili dodały kolędy, które śpiewane były z wielkim wzruszeniem.

Jak to na Kaszubach bywa - dzieci czekały oczywiście na Gwiazdora z prezentami. Oczekiwany z wielką niecierpliwością przyszedł zapowiedziany dźwiękiem dzwonka. Dzieci przyjęły wizytę Gwiazdora z wielkimi emocjami. Nie brakowało śmiechu, oklasków a nawet łez. 17 grudnia w Kłosowie czas zwolnił.

Beata Krauza
Oprac. BG

"A podana jest gdzieś ulica (lecz jak tam dojść? którędy?), ulica zdradzonego dzieciństwa, ulica Wielkiej Kolędy. Na ulicy tej taki znajomy w kurzu z węgla, nie w rajskim ogrodzie, stoi dom jak inne domy, dom, w którym żeś się urodził. Ten sam stróż stoi przy bramie. Przed bramą ten sam kamień. Pyta stróż: "Gdzieś pan był tyle lat?" "Wędrowałem przez głupi świat". Więc na górę szybko po schodach. Wchodzisz. Matka wciąż taka młoda. Przy niej ojciec z czarnymi wąsami. I dziadkowie. Wszyscy ci sami. I brat, co miał okarynę. Potem umarł na szkarlatynę. Właśnie ojciec kiwa na matkę, że czas się dzielić opłatkiem, więc wszyscy podchodzą do siebie i serca drżą uroczyście jak na drzewie przy liściach liście. Jest cicho. Choinka płonie. Na szczycie cherubin fruwa. Na oknach pelargonie blask świeczek złotem zasnuwa, a z kąta, z ust brata, płynie kolęda na okarynie: Lulajże, Jezuniu, moja perełko, Lulajże, Jezuniu, me pieścidełko."

K. I. Gałczyński
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości