W sobotni wieczór pod Szadym Bukiem na polanie w Sarnim Dworze w Hopowie znów rozbrzmiały kaszubskie melodie, a przybyli tam goście ruszyli w tany. Odbyła się tam już czwarta odsłona uwspółcześnionej wersji słynnych potańcówek sprzed lat.
Potańcówki pod Szadym Bukiem były słynne na całą okolicę. Zjeżdżały tu tłumy. Szady buk powstał na skutek połączenia pięciu drzew. Jego korona była tak duża, że przykrywała powierzchnię około 150 m kwadratowych. Pod nim rozłożony był parkiet, na którym tańcowano. Buk przetrwał do lat 70. Wspomnienia o odbywających się tam zabawach są jednak żywe do dziś. Ożywić je postanowiły cztery animatorki Wiejskiej Kuźni Pamięci na Kaszubskim Uniwersytecie Ludowym - Kamilla Król, Paulina Węsierska, Agnieszka Gleinert oraz Izabela Itrich-Hopa. We wrześniu 2020 roku zorganizowały pierwszą zabawę, potem kolejną, a w sobotę odbyła się już po raz czwarty.
Organizatorami imprezy byli Wiejska Kuźnia Pamięci - Szady Buk i Koło Gospodyń Wiejskich w Sławkach przy wsparciu Kaszubskiego Uniwersytetu Ludowego, HopoBabek oraz Koła Gospodyń Wiejskich "Piotrowianie".
Potańcówce w lesie towarzyszyły dźwięki kaszubsko-pomorskich melodii w wykonaniu Kapeli Zgrywańce. Noc tańca, jak już tradycja nakazuje, rozpoczęto wspólnym korowodem. Nie zabrakło także zabaw, wspólnej nauki tańców kaszubskich oraz obowiązkowego punktu programu, tj. czekoladowego tańca!
Wydarzenie poprzedzone zostało bezpłatnymi warsztatami tanecznymi, w których mogli wziąć udział osoby z ukończonym 18. rokiem życia. Efekty pracy zostały zaprezentowane podczas nocy tańca.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze