Strażakiem chciał być od dziecka. Na Pomorze trafił z Podkarpacia, od razu po ukończeniu Szkoły Aspirantów PSP w Krakowie. Do Kartuz po czternastoletniej służbie w Komendzie Miejskiej PSP w Gdyni. W swoim dotychczasowym bagażu doświadczeń zawodowych ma nie tylko służbę w straży pożarnej. Mowa o nowym Komendancie Powiatowym PSP w Kartuzach st. kpt Pawle Gilu, który w rozmowie z nami opowiedział o początkach swojej przygody z pożarnictwem i nowym wyzwaniu, jakim jest dla niego objęcie kierownictwa jednostki straży pożarnej w Kartuzach.
Jak wyglądały początki Pana kariery zawodowej?
Moja przygoda z pożarnictwem rozpoczęła się w wieku 16 lat od Wielkanocnej Straży Grobowej, gdzie wartę przy grobie pełnili druhowie Ochotniczej Straży Pożarnej z mojej rodzinnej miejscowości w województwie podkarpackim. Przez czas nauki w technikum czynnie uczestniczyłem w życiu strażackim jednostki kończąc odpowiednie kursy, startując w zawodach sportowo-pożarniczych czy uczestnicząc w akcjach ratowniczo-gaśniczych. Po ukończeniu technikum dostałem się do Szkoły Aspirantów PSP w Krakowie. Zostałem jej absolwentem w 2006 roku. Wówczas Komendant Główny Państwowej Straży Pożarnej skierował mnie do pełnienia służby w Komendzie Miejskiej PSP w Gdyni, w której służyłem do dnia 10 listopada 2020 roku.
Dlaczego właśnie straż pożarna?
Marzenie z dzieciństwa. Od zawsze chciałem być strażakiem.
Z Podkarpacia na Pomorze, a więc z jednego końca Polski na drugi...
Taka była decyzja Komendanta Głównego Państwowej Straży Pożarnej. Po ukończeniu szkoły aspirantów trafiłem na Pomorze i nie żałuję tej decyzji.
Jak wyglądał Pana przebieg służby w Komendzie Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Gdyni?
Służbę rozpocząłem od stanowiska dowódcy zastępu w Jednostce Ratowniczo-Gaśniczej nr 1 Gdynia Śródmieście. Następnie pracowałem na Stanowiska Kierowania Komendanta Miejskiego PSP w Gdyni - zaczynałem od pomocnika dyżurnego poprzez zastępcę dyżurnego, aż po dyżurnego operacyjnego miasta. W 2016 roku objąłem stanowisko Naczelnika Wydziału Operacyjnego Komendy Miejskiej PSP w Gdyni. Funkcję tę pełniłem do 2017, kiedy to zostałem powołany na Zastępcę Komendanta Miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Gdyni.
Z Gdyni trafił Pan do Kartuz. Jak wypada porównanie kartuskiej jednostki z gdyńską?
Pod względem wielkości, jak również specyfiki zagrożeń i terenu, są to dwie różne jednostki. Gdyńska komenda liczy prawie 200 osób, cztery jednostki ratowniczo-gaśnicze, a miasto ma około 250.000 mieszkańców. Powiat kartuski zamieszkuje blisko 140.000 osób i jest jedna jednostka ratowniczo-gaśnicza. Jest za to o wiele bardziej rozbudowany system ochotniczych straży pożarnych.
W powiecie kartuskim system ochrony przeciwpożarowej oparty jest nie tylko na państwowej straży pożarnej, ale też ochotniczych strażach pożarnych. Jak prezentuje się ten system w porównaniu do Gdyni?
Porównując ten system do Gdyni, funkcjonują tam również ochotnicze straże pożarne ale w dużo mniejszej liczbie. Poza nimi są też zakładowe i wojskowe straże pożarne. Współpracowaliśmy więc również z innymi jednostkami, ale odbywało się to na trochę innych zasadach. W powiecie kartuskim współpraca z ochotniczymi strażami pożarnymi jest bardzo istotna.
Jak widzi Pan rolę ochotniczych straży pożarnych w powiecie kartuskim?
Rola ochotniczych straży pożarnych w powiecie jest bardzo ważna. Najczęściej jest tak, że jak dojeżdżamy na miejsce zdarzenia, to działa już tam ochotnicza straż pożarna. W wielu miejscach powiatu strażacy-ochotnicy będą przed nami. Musimy się wspierać, szanować, współpracować.
A jak pan ocenia poziom wyszkolenia kartuskich strażaków-ochotników?
Z uwagi na pandemię koronawirusa nie za często mam możliwość spotykać się ze strażakami-ochotnikami. Niemniej trzeba przyznać, że poziom przygotowania bojowego strażaków z ochotniczych straży pożarnych jest wysoki. Wielu druhów, których spotykam przy zdarzeniach, służy na co dzień w różnych jednostkach zakładowych i państwowej straży pożarnej. Strażacy-ochotnicy z powiatu kartuskiego zasilają wiele komend poza powiatem. Ochotnicza straż pożarna opiera się na fachowcach.
Od 11 listopada kieruje pan jednostką w Kartuzach, od 7 stycznia już oficjalnie jako komendant powiatowy. Jakie cele wyznacza pan sobie i kartuskiej straży pożarnej?
Te dwa miesiące minęły pod znakiem ciężkiej pracy i zapoznawania się zarówno z komendą, jak i specyfiką powiatu. Muszę przyznać, że przed powierzeniem mi obowiązków Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Kartuzach nigdy nie byłem w tej komendzie. Na tym etapie nie chciałbym jednak jeszcze zdradzać swoich planów, ale są one związane z szeroko rozumianym bezpieczeństwem dla powiatu.
Czy w takim przypadku trudniej jest kierować jednostką?
Służba to służba. Na pewnym jej etapie i przy danej funkcji niezależnie od tego, gdzie nas skierują, trzeba sobie dać radę – to jest służba! Objęcie kierownictwa kartuskiej komendy jest dla mnie fajnym wyzwaniem. Przychodziłem tu z uśmiechem na twarzy i nowymi pomysłami.
Czy w związku z objęciem przez pana kierownictwa, w Komendzie w Kartuzach szykują się jakieś zmiany organizacyjne ?
Nie planuję zmian. Najbliższe dni wiążą się jednak z odejściem na emeryturę dwóch strażaków w tym m.in. dowódcy jednostki ratowniczo-gaśniczej. Odejścia te są związane z osiągnięciem przez nich wieku emerytalnego.
Jest Pan przykładem strażaka, który systematycznie się udoskonala, zdobywa nowe kwalifikacje....
Od rozpoczęcia edukacji w dzieciństwie miałem chyba tylko rok przerwy w nauce. Po ukończeniu Szkoły Aspirantów PSP w Krakowie, kontynuowałem naukę w Szkole Głównej Służby Pożarniczej w Warszawie kończąc zaocznie studia I i II stopnia, uzyskując tym samym tytuł magistra inżyniera pożarnictwa. W trakcie służby ukończyłem też studia podyplomowe na kierunkach: zarządzanie kryzysowe oraz przygotowanie pedagogiczne w Akademii Marynarki Wojennej w Gdyni, zarządzenia zasobami ludzkimi w Uniwersytecie Gdańskim, zapobieganie pożarom i awariom w Szkole Głównej Służby Pożarniczej w Warszawie oraz bezpieczeństwo imprez masowych i zgromadzeń publicznych w Wyższej Szkole Policji w Szczytnie. Tutaj musze podkreślić, że każdy strażak niezależnie od tego czy jest komendantem to przez cały okres swojej służby się szkoli i podnosi swoje kwalifikacje zawodowe.
Czy pracował Pan gdzieś poza służbą w straży pożarnej?
Poza służbą w straży pożarnej, pracowałem także w jednej z gdańskich stoczni podczas zabezpieczenia prac pożarowo-niebezpiecznych na jednostkach pływających, gdyńskim pogotowiu ratunkowym, a także w wojsku.
Jak obecnie wygląda służba w kartuskiej komendzie w związku z pandemią?
Służba w podziale bojowym odbywa się w systemie 24/24 w obrębie ośmiu dni. Przez ten czas następuje wymiana dwóch zmian. Po tym cyklu ośmiodniowych, czterech służb dla jednej zmiany, wchodzi kolejna tura dwuzmianowa, a pierwsza pozostaje w dyspozycji komendanta. Gdyby któryś ze strażaków został zakażony koronawirusem, cała zmiana odsyłana jest do domu, dezynfekowane są pomieszczenia, a na służbę ściągana jest zmiana pozostająca w tym czasie w dyspozycji komendanta. Ciągłość służby jest zachowana. Jak zawsze jesteśmy przygotowani na różne scenariusze, w tym te najgorsze. Poza tym w całej komendzie jest ograniczony ruch i dostęp osób z zewnątrz.
Czy obecnie są jakieś aktywne zakażenia wśród kartuskich strażaków?
Aktualnie jedna osoba przebywa na kwarantannie w związku z wykryciem zakażenia u członka rodziny.
Nie sposób też nie zapytać o ostatnie wydarzenia - a więc podcinanie drzew. Gdyby mógł pan uświadomić naszym Czytelnikom, jakie zagrożenie stwarzają podcięte drzewa?
Osoba, która dokonała podcięć drzew, chyba nie miała świadomości, jakie zagrożenie spowodowała. Stworzyła realne śmiertelne zagrożenie dla ludzi. Tym bardziej, że ten proceder ujrzał światło dzienne, gdyż jedno z tych drzew runęło przed nadjeżdżającym samochodem. Jeżeli naruszymy strukturę drzewa, to nie ma innej możliwości, by prędzej lub później takie drzewo się przewróciło, szczególnie podczas podmuchów wiatru czy pod ciężarem zalegającego śniegu. Jestem w szoku, że są tacy ludzie.
Czego Panu życzyć na nowym stanowisku?
Szczęścia, zdrowia, a przede wszystkim tego co każdemu strażakowi: tyle samo powrotów, co wyjazdów.
Czyli nie zamierza Pan kierować komendą zza biurka?
Nie widzę siebie tylko i wyłącznie za biurkiem. Na pewno będę uczestniczył w akcjach ratowniczo-gaśniczych oraz innych wydarzeniach powiatu.
Dziękuję za rozmowę.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
W końcu Komendant dla OSP. Nie to co Romek. Mściwy...
oby było teraz tylko lepiej....z oczu mu dobrze patrzy...
Nowy Komendant jest odpowiednia osoba na odpowiednim stanowisku ,brał już udział w działaniach np; przy pożarze kurnika w Podjazach i zrobił tam bardzo dobre wrażenie , dobrze mu z oczu patrzy , napewno będzie dobrym Komendantem , oby był bardziej wyrozumiały dla Osp niż poprzedni Komendant
a OSP Sulęczyno znowu się podlizuje Komendatowi MASAKRA :(
Każdy wie,żeby zostać Komendantem trzeba być lizusem Sochy....ciekawe czy szef zmiany 3 już zaczęli wchodzić w d... nowemu komendantowi....haha,czas to pokaże...
Zajmij się swoją dupencją i pilnuj swojego nosa.
Patrząc na kompetencjach i zangarzowanie nowego KP jestem pełen podziwu , natomiast jak ktoś nie ma kompetencji i się nic niechce, tak jak Tobie, więc musisz używać języka tam gdzie nie dociera światło.
To powiedz to prosto w oczy 01 wojewódzkiemu, a nie wylewasz żale tutaj. Co jesteś niedowartościowany albo poprostu słaby. Co żal d.... ściska. hahaha
Wolę lizusa z wykształceniem i doświadczeniem, niż bez. Chcesz dalej rozwinąć temat ?
Też cieszyłbym się gdybym w wieku 35 lat, po 15 latach mógł pójść na emeryturę.
To trzeba było iść do straży A nie teraz zazdrościć.
Ciekawe czy coś wiesz więcej na ten temat. Bo widzę że słabo po 15 latach dostajesz 40 procent pensji a teraz jest wiek 55 lat także zasięgnij lektóry i nie siej fermentu.
To czym on się zasłużył bo z artykułu nic nie wynika.
Zasłużył się przede wszystkim normalnym podejściem do podwładnych i pamięta, że to też ludzie Tak niby niewiele, a jednocześnie bardzo dużo w dzisiejszych czasach.
Stiepan też radzę się dokształcić zanim coś napiszesz. Coś wiesz ale nie do końca.
No extra do Kartuz zawsze sie przychodzi z uśmiechem i nowymi pomysłami !! Gratuluje pozytywnego nastawienia!! Kartuzy to stan umysłu!
Brawo brawo
Zdrowia dla Pana komendanta :)
W końcu Komendant dla OSP. Nie to co Romek. Mściwy...
oby było teraz tylko lepiej....z oczu mu dobrze patrzy...
Nowy Komendant jest odpowiednia osoba na odpowiednim stanowisku ,brał już udział w działaniach np; przy pożarze kurnika w Podjazach i zrobił tam bardzo dobre wrażenie , dobrze mu z oczu patrzy , napewno będzie dobrym Komendantem , oby był bardziej wyrozumiały dla Osp niż poprzedni Komendant