Uroczystości jubileuszowe rozpoczęto polową mszą św. Po nabożeństwie członkinie KGW i zaproszeni goście udali się na przygotowany w sąsiedztwie boiska plac pod chmurką, gdzie podjęto wszystkich poczęstunkiem. Przy muzyce i ognisku odbyła się dalsza część imprezy. Życzenia i prezenty przekazał Andrzej Wyrzykowski, wójt gminy Przodkowo.
65 urodziny miejscowego koła było dla wsi, liczącej ponad 500 mieszkańców, sporym wydarzeniem. To najstarsze KGW w przodkowskiej gminie. Z tej okazji jubilatki przygotowały smakowite dania. Przy stole zasiadały m. in. zaproszone koleżanki z zaprzyjaźnionych kół z miejscowości Hopy i Warzenko.
- Mieszkam tu od 41 lat i od razu po przybyciu do Kosowa nawiązałam kontakt z ówczesną przewodniczącą koła Wandą Kaszubową i 9 lutego w kronice szkoły zapisałam, że mieliśmy bardzo miłą uroczystość 25-lecie KGW - wspomina Lidia Petk, która kontynuuje kronikę koła od 1973 r. -
Trzy lata temu, w jakimś sensie, wznowiono działalność, chociaż koło nigdy nie przestało istnieć. Nowy rozdział działalności KGW wiąże się z zarejestrowaniem go w KRS-ie.
- Do działania zmobilizował nas wójt, od którego mamy duże wsparcie - uważa przewodnicząca Alina Młyńska. - Mogłyśmy zrealizować projekt gminny, dzięki któremu powstała sala fitness. Do dyspozycji jest także bilard. Muszę też wspomnieć o wyjątkowo dobrej współpracy z sołtysem Adamem Bliźniewskim.
Z okazji jubileuszu wójt Andrzej Wyrzykowski sprezentował im kolejne urządzenie do ćwiczeń oraz porcelanowy obiadowy serwis z kaszubskimi wzorami.
Panie z Kosowa uczestniczą w imprezach organizowanych przez gminę i powiat. Bywają na jarmarkach kaszubskich w Kartuzach, wystawiając tam swoje wyroby.
Do koła należą 23 panie. Spotykają się raz w miesiącu w miejscowej świetlicy. Istnienie koła daje przede wszystkim możliwość spotkania się "na żywo". Jest okazją do wspólnego śpiewania i przygotowywania skeczów na występy, co sprawia im dużo przyjemności.
Katarzyna Bliźniewska, zastępczyni przewodniczącej KGW w Kosowie, członkinią jest od trzech lat. W jej ocenie dużym atutem jest zdobywanie wiedzy, zwłaszcza tej życiowej, od przedstawicielek starszego pokolenia. Liczy się wymiana doświadczeń i integracja.
Małgorzata Urbańska w Kosowie mieszka od 15 lat. Do koła zapisała się przed rokiem, na co skusiła ją sąsiadka. Nie chciała siedzieć bezczynnie w domu. Interesuje ją współpraca z innymi osobami i bliższe poznawanie mieszkańców. Dla niej to forma ciekawego spędzania wolnego czasu.
Longina Templin
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze