W Sulęczynie rozpoczął się piątkowy wieczór XVII już Międzynarodowy Festiwal Jazzowy "Jazz w Lesie". Na malowniczo zlokalizowanej scenie zagrały trzy zespoły, w tym String Connection, w składzie którego wystąpił sam Krzesimir Dębski.
Impreza od lat ściąga miłośników jazzu nie tylko z Pomorza. Wszystko za sprawą wyjątkowej atmosfery, scenerii i rzecz jasna najwyższej klasy wykonawców, którzy przyjmują zaproszenia Jacka Leszewskiego i Adama Czerwińskiego - organizatorów festiwalu.
Tegoroczna edycja cieszyło się wyjątkowo dużym zainteresowaniem. Nie bez znaczenia była z pewnością piękna, wakacyjna pogoda oraz planowany występ wybitnego polskiego skrzypka jazzowego i kompozytora, Krzesimira Dębskiego, znanego obecnie głównie z komponowania muzyki filmowej i serialowej. Wspólnie z zespołem String Connection dał on ostatni koncert pierwszego dnia Jazzu w lesie.
Na gromkie brawa zasłużyli sobie jednak także wcześniejsi wykonawcy, a mianowicie Komeda Projekt w składzie: Krzysztof Medyna - saksofony, Andrzej Winnicki - fortepian, Russ Johnson - trąbka i fluegelhorn, Michael Winnicki - perkusja oraz Don Falzone - kontrabas.
Po nich znakomity koncert kontynuowali jeszcze goście zza granicy - Asaf Sirkis Trio, czyli gitarzysta Tassos Spilotopoulos, basista Yaron Stavi oraz lider grupy i wirtuoz perkusji zarazem - Asaf Sirkis.
W sobotę ciąg dalszy festiwalu.
Bartek Gruba
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze