Kto jest winny tragedii Piotra z Chmielna? Sprawą zajęła się Elżbieta Jaworowicz

10 września w Telewizji Polskiej został wyemitowany odcinek "Sprawy dla reportera", w którym Elżbieta Jaworowicz zajęła się sytuacją Piotra, mieszkańca powiatu kartuskiego. Niepełnosprawny miał podpisać umowy i akty notarialne, które wprowadziły go w długi. Wszystko na korzyść "biznesmena-dobroczyńcy", który miał sprzedać cały majątek Piotra a sam stać się jego oprawcą.

Sprawą Piotra, który został oszukany przez tak zwanego „dobroczyńcę”, zajęła się Elżbieta Jaworowicz z programu „Sprawa dla reportera”. 10 września został wyemitowany materiał dotyczący tego tematu.

Piotr Adamczyk jest mieszkańcem gminy Chmielno, który był wychowywany przez ojca i babcię. Gdy stał się pełnoletni, zmarł jego ojciec. Po dwóch latach stracił babcię i dalej próbował radzić sobie sam. Piotr ma jednak stwierdzoną niepełnosprawność umysłową w stopniu lekkim, przez co trudność sprawiały mu czynności codzienne i sprawy bieżące. Miał problemy między innymi z czytaniem, pisaniem i liczeniem.

Na swojej drodze spotkał R., który miał zaproponować mu pomoc. Chciał wspólnie rozwijać firmę, a Piotr miał otrzymywać znaczny procent z jej dochodów. Jak możemy obejrzeć w materiale stworzonym przez "Sprawę dla reportera", sprzedał dziewięciohektarowe gospodarstwo, a pieniądze przekazał „dobroczyńcy”.

W programie dowiadujemy się, że Piotr podpisał wiele aktów notarialnych i umów, jednak nie do końca wiedział, co jest w nich napisane. R. miał traktować Piotra jak „słupa”, czyli miał zakładać na niego firmy, brać kredyty a nawet otrzymać dotacje unijne. Z relacji świadków wynika, że pozbawił go również gospodarstwa. Miał zaproponować mu mieszkanie u siebie. Jak możemy zobaczyć w materiale, przeznaczył na to budynek obok własnego domu, w którym nie ma łazienki. Piotr, aby przetrwać, korzystał z toalety na stacji benzynowej a mył się w misce zimnej wody.

Piotr w programie Ewy Jaworowicz przyznał, że ciężko pracował na sukcesy „swoich” firm. Zajmował się sprzątaniem plaży czy czyszczeniem kajaków i rowerków wodnych. Nigdy nie zobaczył wynagrodzenia. Ponadto R. miał źle go traktować. Jak mówi Piotr, potrafił on zostać oblany wiadrem zimnej wody w środku nocy. Stosował wobec niego również przemoc.

W programie dowiadujemy się, że pewnego dnia Piotr uciekł od swojego oprawcy i z Garcza do Sierakowic dotarł piechotą. Tam znalazł schronienie u swojego kuzyna, który pomógł mu zająć się całą sprawą. Zgłosił się on po pomoc między innymi do „Sprawy dla reportera”. Materiał na ten temat można obejrzeć tutaj.

 

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 06/11/2025 08:38

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2020-09-14 12:53:07

    Współczuję cierpienia Piotrowi, ale zastanawia mnie jak jako niepełnosprawny zdobył prawo jazdy?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • gość 2020-09-14 13:50:13

    Trafił mniejszy cwaniaczek na większego cwaniaczka a teraz mniejszy cwaniaczek wielce poszkodowany. No bez jaj.

    • Zgłoś wpis
  • LEON - niezalogowany 2020-09-14 19:09:18

    Ten R to ROMEK KONKOL Z GARCZA PSEUDO 'PSINA' OSOBIŚCOE GO ZLIŃCZUJE JAK PRZYJADE DO KRAJU CHODZIŁEM Z NIM I JEGO RODZEŃSTWEM DO SZKOŁY JEST ZAJEBANY

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Najnowsze wiadomości