Reklama

Leszczynki. 30-latek zginął pod ziemią - po pięciu godzinach udało się wydobyć ciało

Po ponad pięciu godzinach służbom udało się odkopać ciało 30-latka, który w czwartkowe popołudnie podczas wykonywania prac przy wykopie został zasypany przez ziemię. Trwa wyjaśnianie szczegółowych okoliczności i przyczyny tego tragicznego w skutkach wypadku.

W czwartek po godzinie 17. służby otrzymały zgłoszenie o wypadku, do którego doszło na jednej z posesji w Leszczynkach. Podczas prac ziemnych mężczyzna został przysypany tam ziemią. Jak wynika z naszych informacji, na 30-latka, który wszedł do głębokiego wykopu, obsunęła się ziemia. Na miejsce zadysponowano strażaków, policjantów, zespół ratownictwa medycznego oraz Lotnicze Pogotowie Ratunkowe. Działania ratownicze trwały ponad pięć godzin. Około godziny 22.30 udało się odkopać młodego mężczyznę.

- Działania były o tyle utrudnione, że wykop był dość znacznej głębokości, około cztery metry, i wąski. W miejscu, gdzie doszło do zasypania mężczyzny, ziemia cały czas była niestabilna i się osuwała. Trzeba było bardzo dobrze zabezpieczyć wykop, aby ratownicy mogli pracować - podkreśla st. kpt. Marek Szwaba, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej PSP w Kartuzach.

Reklama

W działaniach uczestniczyło osiem zastępów straży pożarnej, w tym cztery z JRG Kartuzy, dwa z OSP Sierakowice, OSP Kamienica Szlachecka oraz Specjalistyczna Grupa Poszukiwawcza z Gdańska.

Szczegółowe okoliczności i przyczynę tego tragicznego w skutkach wypadku wyjaśnia policja pod nadzorem prokuratury.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości