W piątek 16 października br. oficjalnie powstała Lokalna Grupa Rybacka "Kaszuby". Jej celem jest rozwój rybactwa śródlądowego na terenie sześciu gmin - Sulęczyna, Kartuz, Chmielna, Sierakowic, Stężycy i Somonina.
- Pomysł powstania takiego stowarzyszenia narodził się w Kartuzach i wyszedł od burmistrz Mirosławy Lehman - powiedział Marek Byczkowski, dyrektor Kaszubskiego Uniwersytetu Ludowego w Wieżycy, współzałożyciel grupy. - Chcieliśmy stworzyć szansę rozwoju rybołówstwa w naszym regionie. Jednak, aby móc korzystać ze środków unijnych, musiało powstać takie stowarzyszenie.
Członkami Lokalnej Grupy Rybackiej "Kaszuby" jest 59 osób oraz sześć gmin z powiatu kartuskiego. Jej głównymi założeniami są działania na rzecz rozwoju regionalnego i lokalnego, podnoszenie atrakcyjności obszarów rybackich, aktywizowanie mieszkańców obszarów zależnych od rybactwa oraz poprawa jakości życia w lokalnych społecznościach.
Stowarzyszenia zakłada również, że poprzez swoją działalność będzie działało na rzecz ochrony wód i ich zasobów, promocji wędkarstwa i spożywania ryb oraz rozwoju technik rybactwa zmierzających do ochrony środowiska.
- Grupa będzie musiała stworzyć Lokalną Strategię Rozwojów Obszarów Rybackich - kontynuował Marek Byczkowski. - W tym celu będziemy się konsultować z mieszkańcami terenów przyjeziornych i przedsiębiorcami, zajmującymi się, m. in. przetwórstwem czy hodowlą ryb.
Jak powiedział Marek Byczkowski strategia, która powstanie, zostanie zgłoszona do konkursu organizowanego przez Ministerstwa Rolnictwa.
- Jeżeli nasz plan rozwoju zostanie wybrany przez ministerstwo, jest szansa, że otrzymamy około 20 - 30 milionów złotych dofinansowania. Wtedy mieszkańcy i przedsiębiorcy z terenu sześciu gmin, będą mogli do nas składać wnioski o dofinansowanie swojej działalności.
Ciekawe jakie będą gaże prezesa i księgowej? I niech to przyniesie wymierne efekty a nie będzie kolejnym skokiem na kasę.