Nieprędko gotowy będzie akt oskarżenia w głośnej sprawie Lucyny K. z Szarłaty. Przebywające w areszcie nastolatka decyzją Sądu Okręgowego w Gdańsku spędzi najpierw sześć tygodni na obserwacji psychiatrycznej. Kluczowych decyzji możemy się więc spodziewać najwcześniej pod koniec listopada.
Przypomnijmy, że szokująca historia nastoletniej mieszkanki niewielkiej Szarłaty w gminie Przodkowo wyszła na jaw w lipcu tego roku, przy okazji śledztwa w innej, nie mniej bulwersującej sprawie związanej z odnalezieniem szczątków zwłok dziecka w Jeziorze Klasztornym. Przesłuchiwana w związku z tym znaleziskiem Lucyna K. przyznała się do urodzenia i porzucenia w lesie dwóch swoich nowonarodzonych dzieci. Badania genetyczne wykluczyły jednak jej związek ze szczątkami z Kartuz.
Śledztwo w tej sprawie trwa od lipca i mimo przyznania się nastolatki do winy, a nawet odnalezienia we wskazanym przez nią miejscu szczątków jednego z noworodków, nie prędko się zakończy.
Lucyna K. praktycznie od razu trafiła do aresztu z zarzutem zabójstwa, ale akt oskarżenia wciąż nie jest gotowy. I jak podaje "Gazeta Kartuska" - nie będzie przed sporządzeniem opinii biegłych psychiatrów. Do tego natomiast niezbędna będzie wnikliwa obserwacja. O umieszczeniu nastoletniej dzieciobójczyni w stosownym zakładzie na okres sześciu tygodni już zadecydował na ubiegłotygodniowym posiedzeniu Sąd Okręgowy w Gdańsku. Na kolejne decyzje odnośnie dalszych losów Lucyny K. przyjdzie więc poczekać co najmniej do końca listopada.
Bartek Gruba
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze