W związku z nadchodzącym jubileuszem Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 2 w Kartuzach w Kartuzach, w ramach naszego cyklu prezentujemy wywiad z Maciejem Pieńczewskim, absolwentem SP nr 5 oraz Gimnazjum nr 2 w Kartuzach, obecnym zawodnikiem Arki Gdynia.
Jak wspominasz czas nauki spędzony w Szkole Podstawowej nr 5 w Kartuzach?
Czas wspominam bardzo miło. Szkoła była bardzo blisko mojego domu, miałem wszystko dosłownie pod ręką. Jak zapomniałem czegoś wziąć do szkoły, to szybko na przerwie się wracałem. Nie ukrywam było to bardzo wygodne.
Kogo z nauczycieli wspominasz najmilej?
Hm, na ten czas wspominam chyba najbardziej nauczycieli, którzy najwięcej wymagali, a było ich naprawdę dużo…A tak najbardziej to mojego trenera Piotra Ostoja- Liniskiego, ponieważ przykładał on dużą wagę do wszechstronności, czyli do wielu dyscyplin sportowych. Na tamte czasy bardzo tego z kolegami nie lubiliśmy. Chcieliśmy po prostu grać i trenować naszą ukochaną piłkę ręczną. Teraz z perspektywy czasu, doświadczenia jestem bardzo panu Piotrowi wdzięczny, za to, że nauczył mnie tak wielu rzeczy z różnych działów sportu np.: przewrotów z gimnastyki, czy dwutaktu z koszykówki itp. Jestem świadomy tego, że te działania usprawniły mnie jako sportowca i po części dzięki temu jestem tu, gdzie jestem.
Jakie wydarzenie z czasów szkolnych utkwiło Tobie w pamięci?
Tych wydarzeń było mnóstwo głównie przez sport. Na pewno fajnie wspominam wszystkie turnieje czy zawody sportowe. Jednak wydarzenie, które pierwsze przyszło mi na myśl, to jak moja wychowawczyni pani Liliana Malinowska poprosiła nas abyśmy zorganizowali choinkę do klasy, na święta. Zgłosiłem się razem z kolegami. Mieliśmy załatwić to choinkę, ale niestety zapomnieliśmy. Pani wyraziła swoje niezadowolenie tym, że nie podeszliśmy do sprawy poważnie. Zrobiło nam się głupio i na przerwie poszliśmy do lasu i wyrwaliśmy z korzeniami piękną, dużą choinkę. Pani Liliana zapytała skąd ją mamy, a ja odpowiedziałem, że z mojego ogródka. Przy tej akcji było dużo śmiechu, już nawet nie pamiętam, czy ponosiliśmy tego jakieś konsekwencje.
Czy szkoła wpłynęła w jakiś sposób na na Twoje zainteresowania i pasje? Czy jest jakiś związek między szkołą, a tym co robisz dzisiaj?
W szkole jest tradycja związana z piłką ręczną, do dzisiejszego dnia są tam klasy sportowe o profilu między innymi piłki ręcznej. Ja dzięki szkole poznałem i dosłownie zakochałem się w piłce ręcznej. Dzięki czemu mam teraz zawód i moje życie to bycie szczypiornistą. Gram zawodowo oraz jestem trenerem piłki ręcznej. Jednym słowem nic dodać nic ująć….
Nadesłane/ ZSO nr 2 w Kartuzach
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Gra w Arce nie w wybrzezu