Reklama

M. Treder: To nie czas na eksperymenty! Co jeśli ktoś rozbije głowę i straci życie?

W piątek w trybie pilnym zwołano komisję gospodarczą w sprawie niebezpiecznie śliskiej nawierzchni na deptaku i kartuskim Rynku. W czwartek jeden z mężczyzn poślizgnął się, przewrócił i doznał urazu głowy. Dzień wcześniej nastolatek złamał nogę. Takich przykładów, zdaniem radnych, można mnożyć. Według gminy na ten problem pomoże chlorek wapnia. - To nie czas na eksperymenty. Nasypmy żwiru na deptak. Zróbmy co się da, niezależnie od kosztów, aby zapewnić bezpieczeństwo naszym mieszkańcom - podkreśla przewodniczący Rady Miejskiej w Kartuzach, Mariusz Treder.

Niebezpiecznie śliska nawierzchnia w obrębie kartuskiego Rynku to numer jeden wśród aktualnych tematów w Stolicy Kaszub. Niestety konsekwencje śliskich płyt ponoszą mieszkańcy. W czwartek jeden z nich poślizgnął się, upadł i doznał urazu głowy. Od czwartku kartuski samorząd zmienił środek, którym posypywał płyty na deptaku i Rynku. Zdaniem burmistrza Mieczysław Gołuńskiego, chlorek wapnia ma rozwiązać problem śliskiej nawierzchni. 

Niemniej w związku z ostatnimi wydarzeniami na piątek przewodniczący Rady Miejskiej w Kartuzach Mariusz Treder w trybie pilnym zwołał komisję gospodarczą, aby znaleźć rozwiązanie dramatycznej sytuacji, jaką jest śliska nawierzchnia w centrum Kartuz. 

Reklama

- Czwartkowy upadek mężczyzny, to nie pierwszy taki przypadek. Problem był już zgłaszany w poprzedniej kadencji. Obecnie sytuacja zrobiła się dramatyczna. Dlatego jako komisja gospodarcza musimy się do tego tematu ustosunkować i znaleźć wyjście z tej dramatycznej sytuacji - mówił Ryszard Duszyński, przewodniczący komisji gospodarczej. 

Jak dodawał, sprawą nawierzchni ma zająć się też komisja rewizyjna. 

- Niemniej musimy tu i teraz znaleźć rozwiązanie problemu - podnosił radny Ryszard Duszyński.

Zdaniem samorządu, gmina już znalazła rozwiązanie. 

Reklama

- Od wczoraj (czwartku - przyp. red.) stosujemy chlorek wapnia, który jest jakościowo lepszy od soli drogowej. Niemniej w momencie opadów, dosypuje się kolejna warstwa śniegu, i ponownie jest ślisko. Na bieżąco jednak odśnieżamy i będziemy sypać chlorkiem wapnia wymieszanym z piaskiem. Mamy nadzieję, że to zda egzamin. Będziemy jednak szukać nowych rozwiązań, bardziej stałego, aby nie było potrzeby ciągłego monitorowania nawierzchni rynku - podnosiła wiceburmistrz Sylwia Biankowska. 

Radny Andrzej Dawidowski zaproponował rozmowę z nadzorem inwestorskim, który nadzorował tę inwestycję, by poszukać możliwości dokonania zmian w strukturze płyt na deptaku poprzez między innymi promieniowanie, czy matowienie. Radny Tyberiusz Kriger wyszedł z kolei z propozycją zlecenia niezależnej instytucji wykonania badań antypoślizgowości materiału płyt na rynku. 

Reklama

Po raz kolejny radni przypomnieli też, że już podczas wykonywania inwestycji, pojawiało się wiele głosów przeciwnych zastosowaniu na rynku płyt gresowych. 

- Dla mnie informacja, że będzie to nawierzchnia z gresu, była dużym zaskoczeniem. Tym bardziej, że były informacje na rynku, że płyty będą granitowe. Mieszkańcy też tak myśleli. Wówczas rozmawialiśmy z panem burmistrzem, aby w miarę możliwości zmienić tę nawierzchnię. Otrzymaliśmy informację, że nie ma takiej możliwości. Teraz trzeba rozwiązać sprawę. Trzeba porozmawiać z ekspertami w tym zakresie, bo na pewno problem jest i to duży - podkreślał radny Jacek Wesołowski. 

Reklama

- Pracowałem przy tej inwestycji. Do momentu mojego nadzoru nad tym projektem, była mowa o płytach granitowych. Do dziś nie wiem, skąd wzięły się płyty gresowe - dodawał radny Tomasz Belgrau. 

Jak podnosiła wiceburmistrz, w trakcie realizacji inwestycji nie było już możliwości zmiany materiału. 

- A po drugie, zdaniem zespołu inwestycyjnego, płyty granitowe, mogłyby być jeszcze bardziej śliskie - odpowiadała Sylwia Biankowska. 

-  To jest absurd. Jak można takie opinie wyrażać. Obawiam, się, że będzie musiało stać się tak, że tę nawierzchnię będzie trzeba zdjąć. W tym roku jest coraz więcej upadków i z roku na rok może być coraz gorzej. Problem jest więc potężny - ripostował Tomasz Belgrau. 

Reklama

- Nie powiedziałam, że jest to moja opinia, a naszego zespołu ds. inwestycji. Chciałabym zaznaczyć, że nie nastąpiła żadna zmiana w projekcie, bo w projekcie budowlanym były płyty ceramiczne, natomiast w koncepcji płyty wyglądały jako granitowe. Nie nastąpiła żadna zmiana - wyjaśniała wiceburmistrz Biankowska. 

Jak podkreślał przewodniczący Rady Miejskiej w Kartuzach, to nie czas na eksperymenty. Trzeba znaleźć rozwiązanie, które zapewni bezpieczeństwo mieszkańcom od razu. 

- To nie czas na eksperymenty. Nasypcie żwiru, a wiosną się to uprzątnie. Stosowanie chlorku wapnia można wypróbować na kawałku nawierzchni, aby zweryfikować, czy rzeczywiście sprawia, że nawierzchnia nie jest śliska. Teraz nasypcie piasku na rynku, aby było bezpiecznie. Wczoraj mężczyzna upadł i doznał urazu głowy. Dzień wcześniej kolega mojego syna na deptaku złamał nogę. Takich przykładów można mnożyć - zaznaczał Mariusz Treder. 

Reklama

- Pani burmistrz, z jakim efektem monitorujecie sytuację? Co liczycie? Ile osób się przewróciło? Nasypcie żwiru, niezależnie od kosztów. Doprowadźcie do tego, aby na ten moment było bezpiecznie. Aby każdy mógł bezpiecznie przejść deptakiem. Skontaktujcie się z producentem. Co będzie jak ktoś się przewróci, rozbije głowę i straci życie? Jak pani się będzie z tym czuła? Jak my radni będziemy się czuli, że nie zareagowaliśmy na czas? Kawa się wylała. Teraz trzeba posprzątać. Najpierw jednak zadbajmy o bezpieczeństwo naszych mieszkańców. Nie eksperymentujmy, tylko zróbmy coś, żeby było bezpiecznie - apelował. 

- Przed dwoma tygodniami rozmawiałam z panem wiceburmistrzem Wojciechem Jaworowskim o takim rozwiązaniu. Stwierdził, że znaczne ilości piasku spowodowują zapychanie kratek kanalizacyjnych. Osobiście uważam, że takie rozwiązanie może być dobrą opcją. Niestety nie jestem specjalistą w tym zakresie i nie mnie to oceniać. Tym zajmuje się pan wiceburmistrz, a obecnie jest na urlopie. Być może jeśli chlorek wapnia nie zadziała, to będziemy sypać żwir - odpowiadała wiceburmistrz Sylwia Biankowska. 

Reklama

A Waszym zdaniem, jak rozwiązać problem śliskiej nawierzchni na kartuskim deptaku i rynku?

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    info express - niezalogowany 2021-02-12 14:18:54

    Zamiast zbędnych dywagacji potrzebna jest odpowiedz na podstawowe pytanie kto podjął decyzję w tej sprawie .Gdzie była prasa lokalna w czasie protestów radnych przeciw zmianom wprowadzanym przez burmistrza

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Obywatel - niezalogowany 2021-02-12 14:47:46

    Jak to kto ? Jakiś debil żeby jakiś koleś mógł na tej fuszerce zarobić, tak działają czerwone księstwa samorządowe.

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Muchomorek - niezalogowany 2021-02-12 14:45:21

    Ja nigdy nie sypnę Żwirka , nigdy !!!!! Panie radny Kriger, kapusiów to szukaj u czerwonej i tęczowej zarazy, hehe

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości