Właściciele Karczmy Jurand z Egiertowa poprosili o pomoc w uratowaniu ich restauracji Magdę Gessler. Znana restauratorka odwiedziła Kaszuby w kwietniu. O tym czy karczma przeszła "Kuchenne Rewolucje" dowiemy się już w czwartek, na kiedy to zaplanowano emisję programu właśnie z udziałem egiertowskiej karczmy.
"Kuchenne rewolucje Magdy Gessler" - od kilku sezonów prawdziwy hit ramówki TVN-u zna chyba każdy telewidz. Zna je chyba także każdy restaurator, a szczególnie ci, którzy nie są do końca zadowoleni z tego, jak funkcjonują ich biznesy.
Jak Polska długa i szeroka pani Gessler jeździ po miastach i miasteczkach "naprawiając" gastronomiczne lokale wszelkiej maści, a sposób i efekty jej pracy podziwiać można na ekranach naszych telewizorów. I przyznać trzeba, że jest przy tym wyjątkowo skuteczna, bo chętnych do kolejnych sezonów programu nie brakuje. Jak się okazuje także na naszym, kaszubskim podwórku.
Jako pierwsi o ratunek zwrócili się do niej właściciele ówczesnej "Naszej Chaty Smaków" w Babim Dole. Magda Gessler przyjechała, wprowadziła pewne zmiany i restauracja ma się chyba dobrze do dziś, choć od czasu rewolucji wabi klientów szyldem "Schabowy Raz". Kilka miesięcy później oglądaliśmy natomiast, jak ratuje przed upadłością "Zajazd Parada" (teraz "Bar Zigi") w Kościerzynie.
Jej najmłodszym "dzieckiem" rodem z Kaszub jest natomiast Karczma "Jurand" w Egiertowie, gdzie spędziła kilka dni krótko przed wielkanocnym weekendem.
Egiertowska rewolucja nie należała do łatwych. Nie obyło się bez łez, czy rozwiązywania problemów. Magda Gessler zmieniła tradycyjnie menu, wystrój lokalu i nazwę restauracji.
Co jednak dokładnie działo się za zamkniętymi drzwiami karczmy? I czy po powrocie do Egiertowa po kilku tygodniach Magda Gessler uznała rewolucję za udaną? Tego dowiemy się już w czwartek, 25 września, kiedy to na antenie TVN o 21.30 wyemitowany zostanie odcinek Kuchennych Rewolucji z Egiertowa.
Komentarze