Ma zaledwie półtora roku, a już musi toczyć nierówną walkę z chorobą i czasem. Ratunkiem dla niej jest lek o niebotycznej wartości dziewięciu milionów złotych. Mowa o półtorarocznej Laurze, która zmaga się z SMA, a więc rdzeniowym zanikiem mięśni. Na pomoc małej wojowniczce Laurze ruszyli mieszkańcy gminy Sierakowice, którzy już zorganizowali kilka zbiórek. Walka trwa nadal. Najbliższa okazja do pomocy już w niedzielę, na kiedy to zaplanowano kiermasz charytatywny. Sprawdź, jak możesz pomóc.
Laura ma 19 miesięcy. Do niedawna była pogodną, pełną życia małą dziewczynką.
- Dlaczego mówimy o tym w czasie przeszłym? Bo najpiękniejszy uśmiech coraz częściej znika z twarzy zastąpiony grymasem bólu i niewypowiedzianego cierpienia, które pojawia się zawsze podczas intensywnych ćwiczeń i rehabilitacji. Dlaczego musimy to oglądać? To pytanie zadajemy sobie co najmniej kilka razy każdego dnia. Wszystkiemu winna jest nieuleczalna choroba: SMA typ 2. Rdzeniowy zanik mięśni, który stopniowo odbiera siły. Sprawia, że własne ciało staje się wrogiem. Przekreśla przyszłość - przyznają rodzice Laury.
Laura ma szansę na zdrowie. Nadzieją dla niej jest terapia genowa. Kosztuje jednak niebotyczną sumę ponad dziewięciu milionów złotych. Mimo iż rozpoczęła nie tak dawno przygodę, zwaną życiem, musi stoczyć już najtrudniejszą i nierówną walkę - z chorobą i czasem.
- Nasz przeciwnik jest niezwykle silny, ale nie jest niezniszczalny. Możemy stanąć do walki o zdrowie i życie Laury. Razem możemy ją ratować przed postępem SMA. Byśmy mogli tego dokonać potrzebujemy nierefundowanego leczenia - terapii genowej, której koszt przekracza 9 milionów złotych. Ogromny okup, który musimy zapłacić, by zatrzymać postęp choroby! Kwota niewyobrażalnie wysoka i czas, który jest kolejnym przeciwnikiem. Leczenie może zostać przeprowadzone, pod warunkiem, że Laura nie osiągnie wagi granicznej. Kwalifikacja do leczenia zależy od wielu czynników, a każdy dzień oczekiwania jest ogromną stratą - podkreślają rodzice małej wojowniczki.
- Goni nas czas, ostatnie tygodnie to jakby koszmar na jawie. To sen, z którego, choć bardzo chcemy, wciąż nie możemy się obudzić. To teraz nasza rzeczywistość. Bardzo się boimy. Właśnie dlatego prosimy o wsparcie, bez którego straci swoją szansę. Stanęliśmy w obliczu wyzwania, któremu musimy sprostać, a pomoc ludzi pełnych empatii to nasza jedyna nadzieja na to, że nasze dziecko miało przed sobą szczęśliwą przyszłość - dodają,
Laura jest mieszanką powiatu lęborskiego, ale jej historia poruszyła serca także mieszkańców sąsiednich powiatów. Na pomoc jej ruszyli między innymi mieszkańcy gminy Sierakowice. Odbyły się już charytatywne kiermasze w Sierakowicach, czy Gowidlinie. Najbliższa szansa pomocy nadarzy się już w niedzielę, na kiedy to zaplanowano Świąteczny Charytatywny Kiermasz w Sierakowicach. Chcesz dołączyć do pomocy? Potrzebne są pierniczki, ciasta, ciasteczka, przetwory świąteczne, barszcz, paszteciki, krokiety, chleby, ozdoby świąteczne, kartki świąteczne, jak również maskotki, czy zabawki. Więcej informacji o potrzebach, jak i miejscu dostarczeniu produktów można uzyskać pod numerem telefonu 693 662 158.
Kiermasz odbędzie się w niedzielę, 13 grudnia w godzinach od 9 do 15 na parkingu głównym w Sierakowicach. Dochód ze sprzedaży zostanie przeznaczony na leczenie Laury. Kiermasz odbędzie się w reżimie sanitarnym, a więc zgodnie z obowiązującymi przepisami epidemicznymi.

Walkę o zdrowie Laury można także wesprzeć na platformie siepomaga.pl
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
pomóżmy tej dziewczynce.... W powiecie kartuski jest tyle zamożnych ludzi błagam wesprzyj akcje
pomóżmy tej dziewczynce.... W powiecie kartuski jest tyle zamożnych ludzi błagam wesprzyj akcje