39-latek, który w ubiegłą niedzielę w Miechucinie postrzelił swoją żonę i oddalił się z dzieckiem najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie. Kartuska prokuratura postawiła mu także trzy zarzuty: nielegalnego posiadania broni, znęcania się nad żoną oraz znieważenia policjantów.
Przypomnijmy, że do zdarzenia doszło w minioną niedzielę, po godzinie 16. Wówczas policjanci otrzymali zawiadomienie, że na drodze w Miechucinie znajduje się kobieta z raną postrzałową nogi. Na miejsce wysłano policyjny patrol. Z relacji 25-letniej kobiety wynikało, że jechała samochodem z mężem, doszło do sprzeczki, mężczyzna postrzelił kobietę w nogę i odjechał ze znajdującym się w aucie trzyletnim dzieckiem.
Zaraz po otrzymaniu zgłoszenia, w kartuskiej komendzie ogłoszono pełną mobilizację - zadysponowano do akcji wszystkich policjantów. Przeprowadzono szeroko zakrojoną obławę policyjną, prowadzono kontrole, na drogach powiatowych i wojewódzkich ustawiono blokady. Rozesłano rysopis mężczyzny i zdjęcia. Poszukiwania prowadzili policjanci z wydziałów kryminalnych z Kartuz i z Gdańska. Mężczyznę udało się zatrzymać policjantom z komendy miejskiej w Gdańsku w niedzielę o godz. 20.15 w Gdańsku Oruni. Był sam, jak się okazało dziecko wcześniej odwiózł do swojej matki.
Jak informuje mówi prokurator Marcin Lubiński z kartuskiej Prokuratury Rejonowej, mężczyźnie postawiono już trzy zarzuty.
- Jest to znęcanie się nad żoną, nielegalne posiadanie broni oraz znieważenie i groźby wobec funkcjonariuszy policji. Na chwilę obecną podejrzanemu nie postawiono zarzutów dotyczących uprowadzenia dziecka - informuje prokurator, Marcin Lubiński.
Jak dodaje, wobec 39-latka zastosowano także środek zapobiegawczy w postaci trzymiesięcznego aresztu.
MSz
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze