Osiemnaście lat temu Marzena Markowska napisała wiersz „Kartuzy – moje miasto”. To piękne świadectwo tego, że miłość do rodzinnej miejscowości można wyrazić słowami. To nie tylko literacka refleksja, ale również hołd dla miasta, które dla wielu mieszkańców jest przestrzenią wspomnień, codzienności i dumy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Świetny wiersz i wspaniała aranżacja. Szkoda że nie jest to oficjalny hymn Kartuz, ale pewnie zbyt duzy nacisk na elementy sakralne nie pozwalają władcom Kartuz na taki gest. Gratuluję i pozdrawiam
Marzena , z tym czytaniem po kaszubsku to nic strasznego . Jak ja czytałem w akademiku w Warszawie Majkowskiego po kaszubsku to schodzili sie koledzy z paru pokojów. Ni w ząb nie rozumieli ale strasznie się im podobało. Poczatki sa ciężkie , jak mówił złodziej wynosząc kowadło :)
Świetny wiersz i wspaniała aranżacja. Szkoda że nie jest to oficjalny hymn Kartuz, ale pewnie zbyt duzy nacisk na elementy sakralne nie pozwalają władcom Kartuz na taki gest. Gratuluję i pozdrawiam
Marzena , z tym czytaniem po kaszubsku to nic strasznego . Jak ja czytałem w akademiku w Warszawie Majkowskiego po kaszubsku to schodzili sie koledzy z paru pokojów. Ni w ząb nie rozumieli ale strasznie się im podobało. Poczatki sa ciężkie , jak mówił złodziej wynosząc kowadło :)