Kilkaset osób bawiło się w mirachowskiej leśniczówce na corocznym święcie bluesa. Miłośników tego gatunki muzyki nie wystraszyła nawet kapryśna aura i przelotne opady deszczu. Sukcesem zakończyła się też towarzysząca imprezie rejestracja dawców szpiku.
Blues w Leśniczówka to impreza, która odbyła się już po raz szósty i podobnie, jak miało to miejsce w ubiegłych latach, także i w tym roku można było miło spędzić czas wsłuchując się w niezwykle energetyczną muzykę graną na żywo.
Poprzednie edycje przyciągnęły m.in. takich wykonawców jak: HooDoo Band, Kajetan Drozd, Midnight Travel, JJ Band, Adam Kulisz czy Śląska Grupa Bluesowa. W tym roku, w ciągu dwóch dni organizatorzy zadbali aż o 10 koncertów.
W piątkowy wieczór bluesowe świętowanie rozpoczęła Samowolka, a potem Mississippi Blues, Al Sirat oraz The Moongang. Sobota przyniosła kolejne atrakcje, o które postarali się Via Gra Blues, Chór Gospel, Bez Jahzgh, Za Fcześnie Fstałem czy Harmonijkowy Atak. Na scenie pojawiła się też dobrze znana stałym bywalcom imprezy lokalna formacja Young & Zgreds.
Poza ucztą muzyczną, prowadzona była także rejestracja dawców szpiku. Także ta akcja zakończyła się sukcesem, jako że do bazy wpisano kolejnych 51 osób.
Bartek Gruba
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze