Reklama

Mirachowo. Piknik na trzeźwo, wesoło i po kaszubsku

Integracyjny piknik z takim hasłem przewodnim odbył się w Mirachowie już po raz dziesiąty. Jubileuszowa edycja zabawy na świeżym powietrzu okazała się sukcesem pod każdym względem. Dopisała pogoda, publiczność, a przygotowane przez organizatorów atrakcje sprawiły, że przybyli długo nie mogli rozstać się z mirachowską leśniczówką.

Piknik "Trzeźwo, na wesoło i po kaszubsku" to wspólna inicjatywa Stowarzyszenia Rozwoju Ziemi Mirachowskiej oraz kilku instytucji wspomagających, w tym miejscowej jednostki OSP, Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Kartuzach, Komendy Powiatowej Policji w Kartuzach, Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej oraz mirachowskiej szkoły podstawowej.

Tak liczna grupa osób zaangażowanych w przygotowanie imprezy musiała być gwarancją udanej zabawy. W programie znalazło się całe mnóstwo występów artystycznych, pokazów czy przedstawień. Podziwiać można było m.in. cheerleaderki, zapaśników, młodych kabareciarzy oraz pokaz mody.

Sporym zainteresowaniem cieszyły się także prezentacje strażaków i policjantów. Pierwsi pokazali m.in. jak wygląda gaszenie pożaru i udzielanie pierwszej pomocy. Po krótkim instruktarzu każdy mógł sam spróbować swoich sił, mając za zadanie zgasić płonącą wanienkę lub strącić drewniane paliki strumieniem wody. Stróże prawa przeprowadzili zaś konkurs wiedzy o ruchu drogowym i dali możliwość obejrzenie z każdej możliwej strony policyjnego wozu.

Szczególnie duże powody do zadowolenia miały dzieci. Specjalnie dla nich przygotowano bowiem dmuchaną zjeżdżalnię, zaproszono klauna, rozdawano kupny na watę cukrową i popcorn, a także zachęcano do udziału w licznych konkursach z nagrodami.

Bawić mogli się też nieco starsi. Dla panów przygotowano na przykład konkurs nakładania makijażu, rzucano strzałkami do balonów, ścigano się z jabłkami czy wreszcie na czas robiono mumię z papieru toaletowego.

Niezwykłe emocje wzbudziły również dwa pojedynki w przeciąganiu liny - blondynki kontra brunetki oraz strażacy kontra goście. W pierwszym górą okazały się jasnowłose, w drugim niespodziewanie wyższość rywali musieli uznać strażacy.

Na wszystkich czekały też cały czas ciepłe kiełbaski oraz chleb ze smalcem i ogórkiem. Każdy miał tez okazję zamówić sobie pamiątkowe wydanie "Expressu Mirachowskiego" z własnym zdjęciem na okładce.

Nie lada gratką dla fanów motoryzacji był zaś zjazd starych samochodów i motocykli. Pojawiły się więc nieśmiertelne fiaty 125 i 126p, trabant i policyjna nysa oraz junaki, mz-tki i jednoślady produkcji jeszcze radzieckiej. Najstarszym pojazdem była replika auta Nestor Baron z 1922 roku.

Warto odnotować, że przez całą niedzielną zabawę na pikniku nie wypito ani kropli piwa lub innego wyskokowego trunku. Mimo to, piknik udał się wyśmienicie, a uczestnicy udowodnili, że świetnie bawić można się i bez płynnych "wspomagaczy", obecnych na każdym innym festynie.

Bartek Gruba
Współpraca: Bartosz Kitowski
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości